Dziś w ramach Akcji Żonkile w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN razem z Hanną Krall odbyliśmy lekcję dla nauczycieli z całej Polski o „Zdążyć przed Panem Bogiem”.
Byłem tylko akuszerem myśli pisarki, której książka dociera do kolejnych roczników. W maju minie 50 lat od wydrukowania jej pierwszych trzech odcinków w miesięczniku „Odra”.
Przed lekcją H.K. dostała pytanie, co chciałaby, żeby dzisiejsza młodzież wyniosła z lektury.
To książka o wojnie i medycynie - powiedziała. - Wątek wojny mówi o tym, jak ginąć. Wątek medycyny mówi o tym, jak żyć. Marek Edelman, który jako kardiolog ratował chorych, daje odpowiedź.
I przeczytała fragment książki: „To dziwne — mówi doktor Edelman. - Kiedy są, kiedy jest z nimi źle, kiedy im trzeba pomóc — stają ci się najbliżsi na świecie i wiesz o nich wszystko. Wiesz, że mają kamienną podłogę, ojciec pije, a matka jest chora psychicznie, że w szkole są kłopoty z matematyką, a ten mąż wcale się dla niej nie nadaje, a na studiach jest właśnie sesja egzaminacyjna, więc trzeba wziąć taksówkę i posłać ją na ten egzamin razem z pielęgniarką i lekarstwami, wiesz także wszystko o jej sercu: że ma za wąskie ujście w zastawce albo za szerokie (…). Wszystko o nich wiesz i są ci najbliżsi przez te parę dni śmiertelnego niebezpieczeństwa. Ale potem poprawiają się, wychodzą do domu, zapominasz ich twarze, przywożą kogoś nowego i już tylko ten ktoś jest najważniejszy”.
Dlatego Hanna Krall chciałaby, żeby młodzież wyniosła z lektury myśl: życie tylko dla siebie jest nudne; warto żyć dla innych.
Warto też współczuć - powiedziała. - tylko czy współczucia można się nauczyć?
Mariusz Szczygieł
Page · Writer
Reporter. Pisze i pokazuje, co go porusza.
instytutr.pl
Załączone komentarze.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)