37 obserwujących
489 notek
478k odsłon
176 odsłon

Echo bólu i rozkoszy

Wykop Skomentuj4

     Wstałem dopiero co od lektury notki pt.  "Zmierzch dialektyki bólu i rozkoszy".   Tytuł mnie przyciągnął, bo któż nie  zaznał jednego i drugiego - nie koniecznie po równo, jak to w życiu.   Nie wiem, jak  było z autorem, ale wygląda na to, że w budce łabędzi odebrał przynajmniej część tego, co mu się od losu należało.   Przypomniało mi się też, że Sienkiewicz w  "Panu Wołodyjowskim"  pisał coś o bólu graniczącym z rozkoszą, postanowiłem więc sprawdzić, w czym rzecz.   Ta ciekawość potem opadła, bo pociągnął mnie raczej sposób pisania.

   Co tu rzec...   emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz. publicysta i prozaik najwyraźniej do siebie - i to nadzwyczaj serio - wziął wezwanie zawarte w znanej balladzie starofrancuskiego poety:  - "Ty, Echo, co głos wracasz skory, gdy pomknie nad strumienia biegi - mów..."    No i mówi - dużo, często i kompetentnie;  co do ostatniego - to w swoim przekonaniu z całą pewnością.   Czemu tak sądzę?    Bo rzeczony powiada:  -" wiem, co mówię!"   Ba, trudno, żeby nauczyciel akademicki tego nie wiedział - nawet, jeśli emerytowany - bo to przekonanie, poniekąd zawodowe,  potrafi pozostawać  na całe życie.   Nieco wątpliwe jest tylko uzasadnienie: -" bo mam swoje lata".   Ja też mam swoje - i w związku z tym nabrałem przekonania, że z ich biegiem człowiek z całą pewnością się starzeje - czy mądrzeje, to już nie takie pewne.   Ale ta niepewność może dotyczyć tylko mnie, nie będę więc spierał się o to, czy w omawianym przypadku nie może być inaczej - i czy oceny oraz twierdzenia zawarte we wspomnianej notce, a także  w innych wcześniejszych nie charakteryzują się mądrością mogącą się wiązać z wiekiem i statusem autora, o którym on nie pozwala zapomnieć przypominając go pod każdą notką.   Choć z tym statusem i mądrością bywa rozmaicie:  w  "Opowieściach Okrągłego Stołu"  mówi się, że  "nikt nie popełni większych głupstw niźli mędrzec, gdy się do jakiego dzieła zabierze".   Coś w tym może być, ale dlaczego o tym sobie przypomniałem przy lekturze w/w. notki - nie mam pojęcia.

   Czytając przypomniałem sobie jeszcze pewien literacki kawałek.   Autor między innymi nadmienia:  - "w sierpniu ubiegłego roku napisałem",    "ja przecież już wtedy zasygnalizowałem"  - i to mi się podoba;  dlaczego siebie nie cytować i skromnie ukrywać pod korcem swoją przenikliwość i zdolność przewidywania?   Porucznik Dub w  "Szwejku"  nieraz powiadał:  - "jeszcze przed wojną rozmawiałem o tym z moim starostą powiatowym";  wzory literackie nie są najgorsze.

   Nie czuję się na siłach, aby odnosić się do zawartych w notce  supozycji albo i zdecydowanych twierdzeń dotyczących tego, co robili czy myśleli Kaczyński, Macierewicz, Szydło i kto tam jeszcze;  to, poza Echem wiedzą pewnie oni sami - choć czy lepiej od niego, to już nie takie pewne.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości