35 obserwujących
1880 notek
1272k odsłony
  1860   0

Polska rzeczywistość, czyżby nawrót do Monachomachii biskupa Krasickiego?

Na wstępie przypomnienie elementów wybranego z Monachomachii tekstu tematycznie do intencji notki: (pełny tekst tutaj Ignacy Krasicki Monachomachia czyli wojna mnichów - www. Ignacy Krasicki, Monachomachia : Wolne Lektury) 

Z pieśni pierwszej:

*„Śmiejcie się wreszcie, mimo wasze śmiechy Przecież ja powiem, co robiły mnichy”.

*„W mieście (gród, ziemstwo trzymało albowiem  Stare zamczyskao, pustoty ohyda)  

Były trzy karczmy, bram cztery ułomki,  Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki”.  

 *„Wielebne głupstwo od wieków siedziało;  Pod starożytnem schronieniem świątnicy 

Prawych czcicielów swoich utuczało.  Zbiegał się wierny lud, a w okolicy 

Wszystko odgłosem uwielbienia brzmiało”.

Z pieśni szóstej:

„Prawdziwa cnota krytyk się nie boi,  Niechaj występek jęczy i boleje!  

Winien odwołać, kto zmyśla zuchwale:  Przeczytaj, osądź! Nie pochwalisz — spalę”.  

Biskup Ignacy Krasicki zapewne dzisiaj byłby zaprzysiężonym przeciwnikiem o. Tadeusza Rydzyka, którego bez nadmiernego wysiłku łatwo przyrównać do braci zakonnej Redemptorystów, którzy o. Tadeusza czczą, wielbią i wynoszą na wyżyny bojownika o wiarę katolicką. On to pasuje jak ulał do wierszowanego wizerunku nakreślonego przez biskupa słowami: „przecież ja powiem, co robiły mnichy”, „Zbiegał się wierny lud, a w okolicy, wszystko odgłosem uwielbienia brzmiało”, „W mieście /…/ były trzy karczmy, bram cztery ułomki, klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki”, „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, niechaj występek jęczy i boleje”!

Wizja biskupa poety jasno ilustruje, kto i z jakiej przyczyny wpada w objęcia chciwych mnichów z „Monachomachii”. To był „lud wierny” uwiedziony faktem, że „w okolicy wszystko odgłosem uwielbienia grzmiało”. Poeta pokazuje też nędzny skutek tego „oczarowania ludu”: „W mieście były trzy karczmy, bram cztery ułomki, klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki”.

Analogicznie dzisiaj w „objęcia” o. Tadeusza Rydzyka garną się ludzie bez humanistycznej edukacji skutkującej brakiem ogólnej wiedzy historycznej. Tej wiedzy jak ognia boją się Redemptoryści – i szerzej upolityczniony kler KK – oraz nacjonalistyczni politycy obecnie sprawujący w Polsce władzę. Dlaczego? Ano z powodu istniejących ciemnych kart historii KK i państwa polskiego.

Polskie wstydliwe politycznie programy antysemickie były autorstwa polskich nacjonalistów, co większościowo akceptowali ortodoksyjny polski kler katolicki, bowiem polityczna izolacja Żydów była utożsamiana także z obroną wiary katolickiej przez obcymi wpływami innowierców.

Współczesna narracja polityczna polskiego duetu narodowo – katolickiego, a ściślej PiS-u i Toruńskiego Ośrodka Redemptorystów (Jarosław Kaczyński i o. Tadeusz Rydzyk) bezustannie i niezmiennie przytaczają nauki Wielkiego św. Jana Pawła II tłumiąc wszelkie głosy na temat histoii hańbiących postaw kleru Katolickiego. Prosty lud polski nie ma pojęcia o takich faktach historycznych jak targowicka zdrada polskich hierarchów KK z pośród których inflancki biskup Józef Kazimierz Kossakowski, po zdjęciu święceń kapłańskich został powieszony przed kościołem św. Anny.

www. onfederacja targowicka – Wikipedia, wolna encyklopedia

Także o. Tadeusz Rydzyk udaje, że nie było hańbiącej, zdradzieckiej karty Redemptorystów – jego rodzimy zakon – wypędzonych z Księstwa Warszawskiego za zdradę ojczyzny.

„W 1808 pod zarzutem szerzenia fanatyzmu i działalności wywrotowej, a dokładnie sprzyjanie Austrii, na mocy dekretu księcia warszawskiego Fryderyka Augusta zostali wydaleni z Księstwa Warszawskiego do twierdzy w Kostrzynie na terenie Prus, ówcześnie okupowanych przez wojska napoleońskie”.                  www. Redemptoryści – Wikipedia, wolna encyklopedia

Owe pomijane tej wspólnej historii obecnego „sojuszu tronu z ołtarzem” w Polsce – szczególnie kiedy na pokaz ludowi nadymają się swoim patriotyzmem – powinni okazać więcej umiaru w polityczno katolickim pouczaniu Polaków o wartościach, które prezentują i bez mrugnięcia okiem straszą Polaków „kulturowo obyczajową” demoralizacją Zachodu, tając swoją amoralną historię.

Brzydzi propaganda obecnego sojuszu władzy w Polsce, kiedy czyta się takie doniesienia:

1. Donald Trump padł ofiarą zmowy liberalno-lewackich elit, mediów i międzynarodowych korporacji. A wygrana Joego Bidena przyniesie nam antychrześcijańska ofensywę.

2. Donald Trump był za życiem absolutnie afirmował świat wartości chrześcijańskich.

3. Widzimy, że Trump odwołuje się do głębokich kulturowych podstaw, chociażby to, że na stanowisko sędziego sądu najwyższego mianował katoliczkę.

4. We wrześniu atakował Polskę /Biden/, której zrzucono tworzenie stref wolnych od LBT.

Oto głosy padające na falach Radia Maryja i współbrzmiące z opinią b. ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego (PiS) solidaryzującego się z paranoiczną fobią propagandy trumpistów o „ukradzionych wyboach”.

Bezsens takich opinii jest adresowany do owych wyznawców „teologii toruńskiej” bez wiedzy na temat fałszywości owej pro trampowskiej narracji, bo:

1* Joe Biden jest praktykującym katolikiem i nie drwi sobie z Boga jak Trump : „Trump przyznaje też, że w swoje osobiste sprawy Boga specjalnie nie miesza. O przebaczenie Go nie prosi”.

2* Deklarowanie bycia za życiem nie jest dowodem moralnoci. Hitler też był takim zwolennikiem: ” Od 1943 roku Niemka, która poddała się aborcji, ryzykowała nawet karę śmierci. Aborcja dla Niemek została zakazana. Uznano ją bowiem za zbrodnię przeciwko narodowi i państwu”. www. aborcia w hitlerowskich Niemczexh - Szukaj w Google

3* Katoliczka sędzią SN USA nie przelicytuje Joe Bidena w wierze, bo nowy prezydent USA jest praktykującym katolikiem, co Radio Maryja ukrywa przed słuchaczami.

4* "Ucieczka" KK i PiS przed LGBT jest dowodem nie rozumienia zmian cywilizacyjnych, których akceptacja znajduje nieomal powszechne przyjęcie tego faktu jako normy także przez wielu biskupów katolickich.

Olaf Osica podaje za Amerykanami, że: „Donald Trump jest politykiem, w którym skumulowały się wszystkie najgorsze cechy tej profesji. Narcyzm, egoizm, potrzeba dominacji kłamstwa i wstręt do uznania swoich porażek, w tym tej wyborczej, osiągnęły w nim poziom, który czynił z niego na granicy rzeczywistości i czarnego charakteru z komiksu”. (www. Sojusz po przejściach | Tygodnik Powszechny)

Martwić musi, że takiego przegranego prezydenta USA broni katolicki ośrodek masowej propagandy w Polsce skoncentrowany w toruńskim ośrodku medialnym o. Tadeusza Rydzyka tak ochoczo w całości popierany przez obecny obóz rządzący na czele z PiS.

Czyżby ów obóz podzielał tęsknoty o. Tadeusza Rydzyka do Polski z Monachomachii ukazanej w satyrycznej wizji biskupa Ignacego Krasickiego.

Wyjątkowy nacisk kładę na słowo biskup z nadzieją posłuchu u bezrefleksyjnych wyznawców o. Tadeusza Rydzyka i rzeszy katolickich polityków polskiego sojuszu „tronu z ołtarzem”!

Lubię to! Skomentuj72 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo