folt37 folt37
1047
BLOG

Tusk Tower – żart premiera Malty

folt37 folt37 UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 15

List przesłany w „przeddzień” nieformalnego szczytu maltańskiego przywódcom państw członków UE spowodował u niektórych przywódców zaskoczenie otwartego skrytykowania Donalda Trumpa za jego umizgi do Putina i wyraźne oczekiwanie prezydenta USA na rozpad Unii.

W obliczy umizgów niektórych państw europejskich  do Putina takie bezpośrednie wskazanie polityki Trumpa jako szkodliwe dla Europy wcale nie dziwi. Wszak największym sojusznikiem Putina w Europie są Węgry Viktora Orbana, które pomimo wznowionego ataku na Ukrainę domagają się zniesienia sankcji wobec Rosji.

Orban z Putinem wchodzą w ścisłe związki polityczno-biznesowe na przykład w szkodzące Polsce rurociągi Nord Stream, co jest głównym celem Rosji.

„W Moskwie Jurij Uszakow, główny doradca Putina ds. zagranicznych, zapowiedział, że jednym z tematów rozmów w Budapeszcie będzie możliwość podłączenia Węgier do systemu gazociągów Nord Stream, które dostarczając rosyjski gaz do Niemiec przez Morze Bałtyckie, omijają tranzytowe magistrale przez Polskę i Ukrainę”.

http://wyborcza.pl/7,155287,21321961,orban-podlaczy-wegry-do-gazociagu-nord-stream.html

Mocno więc dziwi, że polskiemu rządowi, który zawsze niezwykle ostro krytykował Niemcy za Nord Stream 1, a teraz gdy Orban naśladuje Niemcy Polska milczy.

Nic więc dziwnego, że część krajów UE uznaje Węgry i Polskę za popleczników Trumpa (zachwyconego Putinem) w Europie.

Tę opinię uzasadnia bardzo krytyczny głos polskiej premier o liście Tuska wypowiedziany na maltańskim „szczycie”: „Nie można podchodzić konfrontacyjnie do prowadzenia polityki ze Stanami Zjednoczonymi. Nie trzeba straszyć amerykańską administracją. Należy szukać porozumienia – przekonywała dziennikarzy premier Beata Szydło”.

 

Kolejnym kontrowersyjnym stanowiskiem Polski jest reakcja na deklarację Donalda Tuska o kandydowaniu w drugiej  kadencji na przewodniczącego Rady Europejskiej.

„Jedynym krajem, który publicznie dystansuje się od kandydatury Tuska, jest Polska. Mimo to od dawna uchodzi on w UE za zdecydowanego faworyta. Za kilka dni jego kandydatura będzie tematem rozmów kanclerz Angeli Merkel w Warszawie”. http://wyborcza.pl/7,75248,21331946,nasz-donald-pragnie-pozostac-w-brukseli-czyli-co-wynika-ze.html

Polska nie podziela też opinii większości krajów UE tak wyrażonej ustami premiera Malty:

„premier Joseph Muscat żartował w kontekście stosunków UE-USA, że kolejna nowa unijna budowla powinna się nazywać „Tusk Tower” (przez analogię do TrumpTower)”.

A Tusk tak skomentował:

„Zyskałem nowy przydomek: „Nasz Donald” – dowcipkował sam Tusk na konferencji prasowej”.

http://wyborcza.pl/7,75248,21331946,nasz-donald-pragnie-pozostac-w-brukseli-czyli-co-wynika-ze.html

Zdziwienie świata taką postawą Polski w powyższych politycznych problemach dowodzi o małym nami zainteresowaniem, bo dla nas, polskich autochtonów jest oczywistym, że Polska pod rządami PiS-u odwraca bieg polskiej historii z nurtu liberalno-demokratycznego powrotem do nacjonalistycznego nurtu narodowo-katolickiego o symbolu: „tylko pod tym znakiem (krzyż)  Polska jest Polską a Polak Polakiem”!

Piękne to hasło o nostalgicznym wydźwięku tęsknoty do „Polski Jagiellonów” nie ma dzisiaj większościowego podłoża społecznego do nacjonalistycznego patriotyzmu, bo współczesna cywilizacja świata nie kształtuje się wokół interesów narodowych tylko wokół problemów kontynentalnych wymuszanych postępem techniczni-technologicznym (technologie jądrowe i cyfrowe) nie uznające barier znaczonych granicami narodowymi.

Odżywające nurty narodowe to wynik piarowego populizmu stosowanego przez cynicznych polityków żądnych władzy świadomie odstępujących od tych światowych ewolucyjnych tendencji.

Państwa w których ten nurt zdobędzie władzę zostaną „zmiażdżone” kontynentalnymi potęgami kierowanymi przez systemy autorytarne, wyzbyte wszelkich skrupułów w praktykowaniu polityki imperialnej. 

Potęgom tym może się przeciwstawić tylko podobna im potęga zapoczątkowana jednoczeniem Europy. Warto zapamiętać dlaczego Rosja a obecnie także USA Trumpa tak „zajadle” dążą do likwidacji Unii Europejskiej. Oni chcą pokojowo, rękami krajowych nacjonalistów, pozbyć się polityczno-gospodarczego konkurenta na światowej arenie groźnej dla nich przeszkody w realizacji ich imperialnej polityki panowania nad światem. 

Tusk i większość państw członków UE doskonale to rozumie i chce temu przeciwdziałać.

Szkoda, że Polska pod obecnymi rządami z powodów ideowych  tak „zajadle” temu przeszkadza!

Oby to przeszkadzanie było bezskuteczne.

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka