folt37 folt37
139
BLOG

Czy Polxit (Polexit) jest w planie Jarosława Kaczyńskiego?

folt37 folt37 Polityka Obserwuj notkę 6

Po bolesnej klęsce polskiego rządu doznanej z poręki Jarosława Kaczyńskiego w Brukseli spowodowanej dziwacznym planem wyeliminowania Donalda Tuska z kierowniczego piedestału Unii Europejskiej ukazuje się coraz więcej spekulacji na temat zagadkowej strategii politycznej prezesa PiS wobec Zjednoczonej Europy.

Po niespotykanie agresywnej retoryce Kaczyńskiego  powtarzanej jak mantra przez premier  Szydlo i jej ministrów  wobec najważniejszych państw Wspólnoty Niemiec i Francji polska premier doczekała się ostrej reprymendy od Angeli Merkel i Francis Hollande’a.

Pani Angela Merkel wygarnęła Szydło, że już czas, aby polski rząd zaniechał antyniemieckiej retoryki - co w języku dyplomacji oznacza ostrzeżenie przed niemiecką retorsją wobec rządu PiS. Zaś prezydent Francji jeszcze radykalniej zaostrzył swoją wypowiedź, krótkim: wy macie zasady a my fundusze strukturalne.

Gdyby owe słowne komunikaty liderów UE skierowane do polskiej premier skojarzyć z pojęciem „funduszy strukturalnych” to wyraźnie widać, że właśnie Polska jest największym w Unii ich beneficjentem. Skora tak to nie powinna udawać unijnego krezusa lecz przyjąć postawę wdzięcznego biorcy pożytków, bo tego wymagają poprawne stosunki polityczno finansowe stron tego kontraktu.

Wspominanie o tych funduszach przez Hollande’a to wyraźne ostrzeżenie, że ten ożywczy dla polskiej gospodarki strumień funduszy unijnych może być boleśnie zredukowany. Pani premier zapomniała widać, że:

* Od wstąpienia do Unii Europejskiej otrzymaliśmy z Brukseli 126,9 mld euro. W tym samym czasie zapłaciliśmy składki do unijnego budżetu wysokości 40,8 mld euro. Musieliśmy też oddać ponad 150 mln euro tytułem pewnych korekt w rozliczeniach. Na czysto dostaliśmy więc w ciągu 12 lat 85,9 mld euro.

*To ogromne pieniądze – Po przeliczeniu walut okazuje się, że Bruksela podarowała nam ponad 370 mld zł, a więc niemal dokładnie tyle, ile wynosi tegoroczny budżet Polski (zaplanowane wydatki mamy na poziomie 368,5 mld zł). Pieniądze z Unii trafiły do tysięcy polskich samorządów, instytucji i firm. Tylko w ramach budżetu Unii na lata 2007-2013 do czerwca tego roku podpisano z nimi ponad 106 tys. umów

*Bez Unii i jej otwartego rynku taki sukces nie byłby możliwy. Do krajów Unii Europejskiej trafia 79,3 proc. naszego eksportu. Zarabiamy na nim. Tylko z samymi Niemcami (gdzie trafia 27,1 proc. polskiego eksportu) nadwyżka wyniosła 8,49 mld euro wobec 6,52 mld euro w 2014 roku. Tymczasem na handlu z resztą świata tracimy i to sporo. W handlu z krajami rozwijającymi się ujemne saldo przekracza 27 mld euro.

*Unia na Wspólną Politykę Rolną w Polsce wydała od maja 2004 roku do końca kwietnia tego roku ponad 41 mld euro (ponad 180 mld zł). Z tego niecałe 23 mld euro trafiło do rąk naszych rolników w postaci dopłat bezpośrednich. To kwoty, które przeniosły polską wieś na zupełnie inny poziom. Możemy je porównać np. do budżetu Ministerstwa Rolnictwa. W tym roku wydatki na rolnictwo i rozwój wsi wraz z dotacją do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego zaplanowano na 27 mld zł. Dodatkowo rolnictwo zostanie wsparte unijnymi środkami w kwocie 26,6 mld zł.

http://www.newsweek.pl/polska/polexit-czy-polska-wyjdzie-z-unii-europejskiej-niektorzy-tego-chca,artykuly,388200,1.html

Nasza pani premier nie dostrzega też nadchodzących nad Polskę groźnych chmur „niżu” finansowego spowodowanego rozrzutnością socjalną rządu (obniżenie wieku emerytalnego, 500+, itp.) grożące przekroczeniem 3% bariery deficytu budżetowego co może spowodować nałożeniem na Polskę dotkliwych unijnych sankcji. W tym kryzysie finansów trzeba uwzględnić korektę subwencji unijnych spowodowanej Brexitem uszczuplających budżet UE o 15%.

http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1636640,Brexit-oznacza-15procentowy-spadek-budzetu-Unii-po-2020-r-Co-z-funduszami

Trzeba też wiedzieć, że odcięcie Polski od funduszy europejskich w nowej perspektywie budżetowej po 2020 r spowoduje fiasko Planu Morawieckiego, który w trzecim filarze rozwojowym w przeważającej mierze oparł na środkach europejskich.

Kiedy po ostrych reprymendach Niemiec i Francji - głównych filarów UE i liderów grupy pierwszej unijnej prędkości (Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania) - premier Polski zawyrokowała, że pieniądze to nie wszystko i niech sobie Francja i Niemcy nie myślą, że za pieniądze mogą owo wszystko kupić (w domyśle rząd polski), czyli oznajmiła, że unijne pieniądze nie są Polsce niezbędne.

Domyślam się, że po tych słowach premier Szydło wszystkim rządowym ekspertom gospodarczym na czele z wicepremierem Morawieckim włos dęba na głowie stanął, bo to jest zapowiedź ostrego kryzysu finansów państwa skutkującego katastrofalnym bezrobociem, zawieszeniem wypłat emerytur i pensji sektorowi publicznemu - czyli bankructwo.

Wygląda na to, że dobrze o tym wiedzą p. Hollande i p. Merkel z premierami i prezydentami  pozostałych państw UE poza - jak widać - polską premier i polityków PiS z jej politycznego zaplecza.

Czy w tej sytuacji Jarosław Kaczyński może planować Polxit? Pewnie, że może, bo pan Kaczyński wyznał publicznie zasadę, że dla zrealizowania jego strategii politycznej można poświęcić nawet spowolnienie postępu gospodarczego.

Niestety  nikt w otoczeniu prezesa PiS nie ma odwagi powiedzieć mu wprost, że ta strategia to czysta utopia i najwyższy czas zatrzymać ten proces.

Taka postawa jest prostą pochodną powiedzenia „po nas choćby potop”.

A potop jak wiadomo pochłania wszystko.

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka