Wielkim szokiem w świecie odbiło się lakoniczne skomentowanie przez prezydenta USA skandalicznej manifestacji neonazistów 12 sierpnia w Charlottesviile gdzie w starciu z demokratami zginęła jedna osoba.
Prezydent USA nie potępił neonazistów i nacjonalistów, co spotkało się z surową krytyką Amerykanów. Oto wypowiedź Arnolda Schwanzeneggera
„Mam wiadomość dla neonazistów: bronicie przegranej sprawy. Znałem prawdziwych nazistów, bo urodziłem się w Austrii w 1947 r. W okresie dorastania byłem otoczony przez złamanych ludzi. Takich, którzy wrócili z wojny przepełnieni poczuciem winy. I mówię wam: ci, których uznajecie dziś za bohaterów, spędzili życie przepełnieni wstydem, a teraz są w piekle. Jedyną metodą na pokonanie głosów nienawiści jest skonfrontowanie ich z głośniejszymi i bardziej rozsądnymi głosami. I to dotyczy także pana, prezydencie Trump. Jako przywódca Ameryki, tego wspaniałego kraju, ma pan moralny obowiązek pokazać, że nie popiera Pan nienawiści i rasizmu”.
(GW 19-20 sierpnia 2017 r.)
Ta amerykańska lekcja to także ostrzeżenie dla Polski gdzie odżywa nacjonalizm w formach coraz bardziej faszyzujących, co ma miejsce w coraz częstszych demonstracjach ulicznych ruchów nacjonalistycznych Obozu Radykalno Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej. Z przyzwoleniem władz polskich wykorzystują do tego ważne święta patriotyczne takie jak rocznica Powstania Warszawskiego i święto Wojska Polskiego.
Cały świat wie, że Powstanie Warszawskie było bohaterskim zrywem Polaków przeciw niemieckiej tyranii zbudowanej na nacjonalistycznych ideach zwanych faszyzmem. Budowniczym tej zbrodniczej, politycznej konstrukcji ustrojowej w Niemczech była Narodowo Socjalistyczna Partia Niemiec (NSDAP) z głównym hasłem „Niemcy dla Niemców”, powtarzanej jak echo przez polskich narodowców dzisiaj „Polska dla Polaków” z uniesioną wysoko pięścią – symbolem siły.
Cały świat wie, że bohaterami wojny polsko-bolszewickiej byli polscy żołnierze, synowie narodu bez klasyfikowania ich na obozy polityczne. Jeżeli w ten dzień Młodzież Wszechpolska pod ochroną polskiej policji wykrzykuje np. „WIELKA POLSKA NARODOWA” i „MŁODOŚĆ, WIARA, NACJONALIZM”, to alert dla obywatelskiego antynacjonalistycznego społeczeństwa w obronie polskiej demokracji przed brunatną indoktrynacją ruchów nacjonalistycznych, czarnej karty cywilizacji XX wieku.
Jeżeli w świetle historycznych zbrodni niemieckiego nacjonalizmu - sprawcy II wojny światowej - najbardziej krwawej w dziejach i największej hekatomby narodu polskiego, której bohaterską częścią było Powstanie Warszawskie, polski ONR, w święto tego Powstania, i Mlodzież Wszechpolska w święto Wojska Polskiego oficjalnie (pod ochroną policji) popularyzuje nacjonalistyczną ideologię – sztandar tych zbrodni – to jest to obelga rzucona w twarz Powstańcom i narodowi polskiemu np. hasłem „MŁODOŚĆ, WIARA, NACJONALIZM”.
Niepojętym jest, że toleruje to obecny obóz rządzący a nawet wydaje się tym ruchom sprzyjać.
Również wskazuje na to odchodzenie polskich władz od demokratycznej symboliki solidarności europejskiej np. usunięciem flag Unii z sali konferencyjnej URM, a także przemianowywanie nazw instytucji państwowych z „publiczne” na „narodowe”, co ma wyraźne konotacje nacjonalistyczne. Służy temu też zmiana politycznego motta polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z
„Polsce – służyć, Europę – tworzyć, świat – rozumieć”,
na
„Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej”.
Wymazywanie słów: „służyć Europie – tworzyć świat – rozumieć” jest zapowiedzią rezygnacji z solidaryzmu europejskiego i oznaką narodowej ksenofobii tak wymownie prezentowanej przez ruchy narodowe.
Przyjazny klimat polityczny tworzony przez obecnie rządzący obóz w Polsce dla nacjonalizmu i ksenofobi ośmiela ruchy nacjonalistyczne, którym sprzeciwiają się coraz liczniejsze demokratyczne grupy Polaków w odruchu reakcji zgodnej z prawami natury (akcja wzbudza reakcję) w nastroju tak samo wojowniczym jak akcje narodowców.
Zarówno minister Błaszczak jak i obóz PiS powinni wiedzieć, że żaden naród nie daję się bezkarnie obrażać i gniewnie kumuluje siły do odwetu za doznane zniewagi.
Wysoce niepojące są doniesienia, o napływie nacjonalistycznej młodzieży z ugrupowań takich jak ONR czy Młodzież Wszechpolska (po formalnym wystąpieniu kandydatów z tych struktur) do organizowanych przez ministra obrony narodowej Wojsk Obrony Terytorialnej przewidzianych do walki z „dywersją” na tyłach frontu.
Wyposażanie w broń palną żołnierzy WOT w sporej części składającej się z wyznawców ideologii nacjonalistycznej, wyłączonej z podległości wojskowego dowództwa sił zbrojnych i podległej wyłącznie ministrowi obrony narodowej jest dowodem upolityczniania struktur militarnych w duchu ideologii partii rządzącej. To jest działanie przeciwko demokracji, której jedną z naczelnych cech ustrojowych jest apolityczność wojska, co tak dobitnie przypomniał 15 sierpnia prezydent RP w swoim przemówieniu.
Ciekawe jest jak ten sygnał odbierają władze rządowe i czy wpłynie on na zdjęcie przez rząd parasola ochronnego nad ruchami odradzającego się polskiego nacjonalizmu.
W tej sytuacji uzasadnionym jest dedykowanie polskim władzom przesłanie Arnolda Scharzeneggera, bo brunatniejąca polityczna sytuacja w Polsce w pełni to uzasadnia.




Komentarze
Pokaż komentarze (43)