folt37 folt37
443
BLOG

Immunitet – przywilej, czy demokratyczna norma?

folt37 folt37 PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 12

Głośna sprawa senatora Stanisława Koguta uruchomiła dyskusję o zasadności instytucji immunitetu chroniącego ważne osobistości życia publicznego przed  paszkwilanctwem stosowanym obecnie powszechnie, jako instrumentu walki politycznej, która stacza się już do przysłowiowego rynsztoka.

Jaki to jest poważny politycznie problem niech świadczy postępowanie dyscyplinarne wobec wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego na rzecz pozbawienia go tej funkcji za umyślne szkalowanie euro parlamentarzystki PO p. Róży Thun haniebnym porównaniem jej do okupacyjnych szmalcowników wydających dla korzyści Żydów Niemcom.

Zastanawia kontrowersyjna postawa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wobec członka tej partii, szefa struktury nowosądeckiej, senatora PiS, wyróżnianego honorowymi tytułami: Człowieka Roku czytelników „Gazety Krakowskiej”, Medalem Świętego Brata Alberta, Nagrodą Pro Publico Bono, za działalność Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach, podejrzanego o korupcję na wielosettysięczne kwoty, którego prokuratura nie może aresztować (a chce), bo chroni go od aresztu immunitet. Jarosław Kaczyński zalecił swoim senatorom (z PiS) odebrać p. Kogutowi ten immunitet z wyraźnym przyzwoleniem prokuraturze na aresztowanie.

Ów senator wcześniej zrzekł się jednak zwykłego immunitetu i dobrowolnie stawił się w prokuraturze w celu złożenia wyjaśnień. Zastanawiające, że prokuratura odmówiła przesłuchania pod pretekstem braku precyzyjnego zarzutu – choć aresztowała w tej sprawie inne osoby, w tym syna senatora – co tak komentuje zainteresowany w swoim oświadczeniu:

Pragnę jeszcze raz zapewnić, że tak jak już wielokrotnie oświadczałem, począwszy już od dnia 19 grudnia 2017 roku, stawię się na każde żądanie Prokuratury i wyjaśnię wszystkie wątpliwości, jakie zrodziły się u Prokuratora w ocenie mojego postępowania, związanego z aktywnością jako senatora RP, ponieważ tylko w takich kategoriach (jako błędną ocenę) mogę uzasadniać przyczynę zainteresowania prokuratury moją osobą.

20 grudnia 2017 roku, zgodnie z publiczną deklaracją, złożyłem stosowne oświadczenie o wyrażeniu zgody na pociągnięcie mnie do odpowiedzialności karnej, tak aby Prokuratura mogła przeprowadzić wszelkie czynności z udziałem mojej osoby przewidziane przez przepisy prawa. Z niezrozumiałych dla mnie powodów, w okresie od dnia 19 grudnia 2017 roku do dnia 19 stycznia 2018 roku, mimo braku formalnych przeszkód, żadne czynności procesowe nie zostały podjęte w stosunku do mojej osoby przez Prokuraturę, Nawet pomimo mojego osobistego stawiennictwa w celu złożenia wyjaśnień w tej sprawie i pomimo istnienia prawnego obowiązku po stronie Prokuratury do niezwłocznego podjęcia czynności procesowych z osobą podejrzewaną, która — co ważne, dobrowolnie zrzekła się immunitetu i stawia się w celu złożeni wyjaśnień, zostałem odesłany, a zasada równości wobec prawa została pominięta.

W kontekście powyższych ustaleń, niezrozumiałe jest dla mnie oświadczenie wydane przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w dniu 22 grudnia 2017 roku o braku wiedzy o wyrażeniu zgody na pociągnięcie mnie do odpowiedzialności karnej.

Czy zatem równość wobec prawa, dotyczy tylko zatrzymania i aresztowania, czy także wykonania czynności z moją osobą, jakie powinny być wykonane niezwłocznie po tym jak, wyraziłem zgodę na pociągnięcie mnie do odpowiedzialności karnej? Postawienie zarzutów nie tylko jest dolegliwością, ale także w sposób procesowy kształtuje moje prawa jako osoby podejrzanej i daje mi możliwości procesowe podjęcia obrony. Tych możliwości, w mojej ocenie, zostałem całkowicie pozbawiony, będąc zmuszony przez okres miesiąca oczekiwać na dalsze kroki w tej sprawie.

Dlatego proszę wszystkich, aby nie znając wszystkich aspektów sprawy, nie wyrokowali do czasu jej prawomocnego osądzenia, jedynie na podstawie samych zarzutów i pozwolili mi oczyścić swoje imię. Jeśli w toku czynności moje argumenty nie znajdą zrozumienia czy to w oczach Prokuratora, czy Sądu, zapewniam, że poddam się wszystkim decyzjom, jakie zostaną wobec mnie podjęte. Za wszystkie działania, jakie podjąłem ponoszę pełną odpowiedzialność osobistą, dlatego jeśli zostanie uznane, że moje działania naruszyły jakikolwiek przepis prawa, przyjmę za nie z pokorą odpowiedzialność”.

 

Czemuż zatem senator Stanisław Kogut nie może doprosić się przesłuchania przed prokuratorem w obecności swojego adwokata? Co to za argument o groźbie mataczenia w konfrontacji z czasem zmarnowanym przez prokuraturę, w  którym podejrzany mógł mataczyć ile chciał.


Logicznym jest więc dopatrywanie się  innych powodów zgody na aresztowanie p. Koguta niż oficjalnie podawane przez prezesa PiS i jego bliskiego otoczenia  „o moralnym aspekcie równości wszystkich wobec prawa”, bo przecież senator Kogut nie uchyla się od odpowiedzialności karnej, broni się tylko przed „aresztem wydobywczym” dobrze zapamiętanym z okresu pierwszych rządów PiS (2005-2007) i kierownictwa Zbigniewa Ziobry, prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości  w tym rządzie.  


Ten przykład niezbicie dowodzi, że instytucja immunitetu przynależna ważnym osobistościom życia publicznego jest ze wszech miar uzasadniona, bo bez niej władza wykonawcza z autorytarnymi uprawnieniami od policji po sądownictwo jest „wszechmocna”, bo wolna od wszystkich mechanizmów demokratycznej kontroli i w sytuacjach konfliktów politycznych mogąca dowolnie sterować wszystkim od mediów po wyroki sądowe.

 

Widać senatorowie PiS nie dopuszczający do aresztowania senatora Stanisława Koguta w czas rozszyfrowali  autorytarne skłonności liderów obozu rządzącego i stanowczo się temu sprzeciwili.

 

Myślę, że jest to sygnał dla zdecydowanego przeciwstawieniu się parlamentarzystów pomysłowi osłabiania instytucji immunitetu, który okazuje się ostatnim mechanizmem obrony demokracji w Polsce.

 

Dziwię się trochę gorliwości tych posłów i senatorów (z marszałkami na czele), którzy tak lekkomyślnie akceptują partyjne pomysły PiS dotyczące osłabiania „siły” immunitetu. Chyba są nieświadomi, że „nie znają dnia ani godziny”!

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka