28 obserwujących
1631 notek
1091k odsłon
608 odsłon

Demokratyczny ład w UE oburza Orbana

Wykop Skomentuj92

Nacjonalizm prezentowany przez obozy rządzące na Węgrzech i w Polsce nie znajduje jakoś zrozumienia we Wspólnocie Europejskiej, której Parlament Unijny - najwyższy organ przedstawicielski krajów członkowskich - zdecydował o uruchomieniu przeciwko Węgrom procedury art. 7 traktatu unijnego w celu przeciwdziałania zagrożeniu wartości leżących u podstaw UE.  

Za uruchomieniem tej procedury głosowało 448 europosłów, przeciw było 197, a 48 wstrzymało się od głosu. Uzyskana została więc wymagana większość 2/3 głosów.

Art. 7 traktatu o wspólnocie uruchamia się, gdy zachodzi podejrzenie naruszenia przez kraj członkowski podstawowych wartości Unii, na przykład praworządności. Jest to pierwszy ruch w kierunku wprowadzenia sankcji wobec danego kraju i ograniczenia jego prawa jako członka Rady Europejskiej. Decyzja w tej sprawie musi być jednak jednomyślna wśród wszystkich przywódców krajów członkowskich.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/pe-zgodzil-sie-na-uruchomienie-art-7-unijnego-traktatu-wobec-wegier/zfgcbgs

Ten proces ostrzegania przez UE Polski i Węgier uruchomieniem art. 7 traktatu o wspólnocie zamiast refleksji obozów rządzących w Polsce i na Węgrzech na temat błędów ustrojowych dokonywanych w tych państwach prowadzących wprost do autorytarnego nacjonalizmu powoduje u nich arogancką złość okazywaną UE i wewnątrzkrajowym opozycjonistom żałosną intelektualnie argumentacją o suwerenności, której rzekomo chce nas pozbawić brukselska biurokracja unijna.

Żałosność tych argumentów jest nieprawdopodobnie fałszywa (kłamliwa), bo kraje unijne dobrowolnie przyjęły traktat o wspólnocie z wyraźnym zrzeczeniem się pewnych elementów krajowych suwerenności na rzecz kompetencji UE. Oto abecadło tej reguły:

 „Warto wiedzieć, że kwestie możliwego pozbawienia suwerenności kraju członkowskiego są bardzo często głównym argumentem stosowanym przez eurosceptyków. Argument ten jest bardzo istotny, ponieważ faktem jest, że członkostwo w UE zmienia suwerenność kraju członkowskiego, a w wielu sferach ją ogranicza. Argumentem przeciwnym może być stwierdzenie, że przystąpienie do UE jest suwerenną decyzją poszczególnego państwa, które zgadza się na rezygnację z pewnych elementów suwerenności na rzecz wielu korzyści (w tym finansowych) i uprawnień”.

https://eszkola.pl/wos/suwerennosc-panstwa-w-unii-europejskiej-7712.html

Innym fałszywym propagandowym argumentem PiS i Fideszu jest powtarzanie o wyższości mandatu posłów krajowych parlamentów nad mandatami członków Komisji Europejskiej, rzekomo bez demokratycznego mandatu. Członkowie KE byli wybrani do PE w wyborach powszechnych i mają taki sam mandat jak ministrowie krajowych parlamentów w państwach członkowskich.

A szczytem antyunijnej demagogii była ostatnia wypowiedź prezydenta Polski w Leżajsku o Unii Europejskiej jako „wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika”.

Trafnie ripostował tę wypowiedź Aleksander Kwaśniewski, przez dwie kadencje b. prezydent Polski pisząc do prezydenta Dudy w liście otwartym między innymi:

Unia Europejska to nie „wyimaginowana”, ale jak najbardziej realna wspólnota, która przez 60 lat zapewniała pokój naszemu kontynentowi. Umożliwiła pojednanie po wojnie zwaśnionych i wrogich narodów. Przyniosła rozwój i dobrobyt zachodniej Europie, uruchamiając pokłady ludzkiej nadziei, inwencji i energii. Przez lata inspirowała, będąc wzorem także dla Polski i jej obywateli. Niestety, z uwagi na realia ustrojowe i geopolityczne, przez dekady, wzorem niedostępnym”

„To nieprawda, że niewiele dla nas z tej wspólnoty wynika. Polska ma dzisiaj swobodny dostęp do rynku UE, dokąd kierujemy aż 80 proc. naszego eksportu. Kluczowe znaczenie posiada Unia dla polskich produktów rolnych. 2,5 miliona Polaków pracuje zarobkowo w krajach Unii. Liczba ta rośnie. Korzystają nie tylko z wyższych zarobków, ale i innych praw socjalnych, jakie gwarantuje legalne, europejskie zatrudnienie.

Liczba polskich studentów w krajach UE wynosi już 30 tysięcy. Sprzyja temu uznawanie polskich matur we wszystkich krajach UE i czesne na równi ze studentami miejscowymi. Liczba polskich stypendystów w ramach programu Erasmus przekroczyła już łącznie 200 tysięcy”

Dzięki tworzonej z mozołem wspólnocie dzisiaj Europa jest kontynentem wspólnych wartości, współpracy i rozwoju, a nie narodowych swarów, nienawiści i wojen. Takie negatywne procesy wspiera nasz sąsiad, Rosja, łamiąc wobec Ukrainy i Gruzji podstawowe zasady prawa międzynarodowego i aktywnie wspierając dezintegrację polityczną Europy. Niechęć wobec konkurencyjnej Unii Europejskiej można obserwować zarówno w Waszyngtonie, jak i Pekinie. Nie mamy samych przyjaciół integracji także w innych miejscach.

Wykop Skomentuj92
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka