29 obserwujących
1615 notek
1081k odsłon
660 odsłon

Porażkę wyborczą czas przełknąć

Wykop Skomentuj29

PiS tryumfuje przewagą wyborczą nad Koalicją Europejską do PE, co mocno wzmacnia jego aktywa do jesiennych wyborów parlamentarnych w Polsce. 

A mnie jest smutno. Dlaczego? Ano dlatego, że polskie społeczeństwo skażone socjalizmem jest nadal bardziej socjalne niż obywatelskie. Socjalne dlatego, że obdarowywane „pomocami finansowanymi” przez rządzące PiS akceptuje milcząco jego planowe, strategiczne zawężanie wolności obywatelskich marginalizowaniem trójpodziału władzy i kompletnym upolitycznieniem służb policyjnych, co jest wyraźnym „preludium” do autorytaryzmu nawiązującego wprost do socjalistycznej doktryny „rząd rządzi partia /PiS/ kieruje”.

Dowód: PiS ogranicza niezależność wszystkich obywatelskich instytucji publicznych od TK, sądownictwa powszechnego, organizacji pozarządowych, rzeczników np. praw dziecka i obywatelskich /zapowiedzianej natychmiast po upływie kadencji p. dr Bodnara/. Kolejnym obszarem tych autorytarnych zmian jest sfera /obszar/ instytucji kulturalno-społecznych /wszystkie muzea historyczne, drastyczne ograniczenie subwencji państwa dla ośrodków niezależnej kultury, fundacji myśli społeczno politycznej, projekt zmiany ustawy samorządowej, itp./ dalekich jak się okazuje od zainteresowania szerokich rzesz społecznych, zadowolonych beneficjentów „pomocy finansowych państwa”.

Znamienna jest opinia jakiegoś uczestnika spotkania przedwyborczego Koalicji Europejskiej, na którym kandydat koalicji na euro parlamentarzystę wytykał PiS-owi ową strategię „pełzającego autorytaryzmu” na co otrzymał taką reprymendę: „panie, mnie nie obchodzą te „wasze”(?) inteligenckie zmartwienia, ja jestem za PiS, bo ta partia „dba o ludzi”. Przy czym ten obywatel przez „dbanie o ludzi” rozumiał owe mnożące się rządowe datki 500+.

A moje zmartwienie i obywateli do mnie podobnych dotyczy braku u większości głosujących rozumienia podstaw ustrojowych obywatelskiego państwa prawnego, które oprócz tworzenia warunków bytowych gwarantuje obywatelom pełną wolność całej sfery kulturowej od wyznawania religii, preferowania nurtów kulturowych, obiektywnej naukowo oświaty szkolnej, poglądów politycznych, wolności słowa, niezależnych i sprawiedliwych sądów, bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, których demokratyczną domeną są te instytucje wymienione wyżej, a przez PiS autorytarnie, systematycznie ubezwłasnowolniane.

Pamiętam czasy polskiego socjalizmu (którego scenariusz naśladuje PiS), od szczerze śpiewnej przez społeczność pracowniczą „Międzynarodówki”, aż do czasu kiedy za śpiewanie „Czerwone maki na Monte Casino” i wywieszania flagi 11 listopada, szło się do więzienia, a po „odwilży” stawało się przed Kolegium Karno Orzekającym. Zaś za opowiadanie o stalinowskiej zbrodni katyńskiej więzienie było zawsze. Pomijam lata sławetnych „zbożówek” kiedy to za brak obowiązkowej odstawy wyznaczonej ilości zboża rolnik szedł do więzienia.

Daleki jestem od wyrokowania, że PiS powtórzy autorytaryzm PRL-u, ale usuwanie z drogi rządzenia owych w/w demokratycznych mechanizmów kontroli władzy daje możliwości do „stanowczego” autorytaryzmu, żeby nie rzec „totalitaryzmu”.

Tym co chcą zlekceważyć te słowa uzmysławiam, że w wyborach do PE uczestniczyła skrajnie nacjonalistyczna, neofaszystowska grupa polityczna pod nazwą „Konfederacja”, która promuje takie idee: „ Większość przedstawicieli Konfederacji uznaje demokrację za wadliwy system, dlategoż postuluje ideę „państwa prawa”, uzasadniając to założeniem wyższości stanowionego prawa nad wolą większości. Niektórzy przedstawiciele Konfederacji popierają także przywrócenie monarchii (m.in. Grzegorz Braun[24]), a jednocześnie będąca częścią Konfederacji FdR opowiada się za najdalej posuniętą formą demokracji, tj. demokracją bezpośrednią.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_KORWiN_Braun_Liroy_Narodowcy

Jeżeli PiS stworzy państwo autorytarne, pozbawione kontroli społecznej (obywatelskiej) i straci władzę na rzecz np. Konfederacji, to kto zapewni, że ten fanatyczny ruch nie stworzy państwa totalitarnego? I to jest podstawowa groźba dla demokracji, czego wyborcy PiS nie dostrzegają i ufnie powierzają jej mandaty do władzy.

Na szczęście to tylko hipotetyczna prognoza, bo Konfederacja przegrała nie przekraczając 5% progu wyborczego. Kto jednak zapewni, że przy tak niskiej kulturze politycznej wyborców owo szowinistyczne ugrupowanie nigdy nie wygra?

I takie są te zasmucające wnioski dotyczące wyniku tych wyborów, w których zagłuszony został czynnik obywatelski populistycznym czynnikiem socjalnym zupełnie bezrefleksyjnym w kwestiach funkcjonowania całokształtu państwa, jako najwyższego dobra wszystkich obywateli niezależnie od światopoglądu i poglądów politycznych.

A może do jesieni świadomość obywatelska Polaków wzrośnie? Oby!

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka