29 obserwujących
1682 notki
1126k odsłon
444 odsłony

Polski kampanijno - wyborczy kociokwik, to bardzo smutny obraz

Wykop Skomentuj15

image

Najdokładniej to widać w stacjach telewizyjnych pełnych polityków od lewa do prawa z żenującym pokazem politycznego „ględzenia” w tonie kłótliwego przekrzykiwania się, kto lepszy, choć wszyscy - na oczach całej Polski - jednako się kompromitują. Kompromitacja ta jest jasna i oczywista, a jednak mocno dziwi: po co ludzie to oglądają? No właśnie, po co?

Jestem skłonny przyznać rację mojemu sąsiadowi, który owe oglądanie nazywa bezmyślnym „gapieniem się” w ekran. To prawda, bo „rzucanie” w medialną przestrzeń wzajemnych oskarżeń i kłamliwych zarzutów przez polityków konkurencyjnych obozów politycznych są pokrętne w stopniu kompletnie ogłupiającym Polaków siedzących przed telewizorami.

Oto przykłady;

* 1. Polityk opozycji wypomina politykowi obozu rządzącego, że awansowali Mariusza Kamińskiego - koordynatora służb specjalnych - na szefa resorty sprawiedliwości pomimo wcześniejszego, nieprawomocnego skazania za naruszanie praworządności (afera Leppera). Polityk obozu władzy broni tej decyzji dowodząc, że p. Kamiński został uniewinniony? FAUSZ! Przecież p. Kamiński został przez prezydenta „UŁASKAWIONY”, a to oznacza, że został objęty łaską darowania kary, a nie winy. Przeciętny Polak nie rozróżnia takich subtelności prawnych (pomijając kontrowersje wynikające z konstytucyjności decyzji prezydenta) więc bezmyślnie wzdryga ramionami, nic z tego nie rozumiejąc. A powinien - jako cząstka suwerena - otrzymać informację prawdziwą, pozwalająca mu zrozumieć problem!

* 2. Polityk opozycji zarzuca rządzącym /Marszałkowi Sejmu/ rażące łamanie prawa odmową wykonania prawomocnego wyroku sądu (NSA) dot. obowiązku opublikowania listy poparcia kandydatów do KRS. Polityk PiS odpowiada na to, że Sejm nie może tego opublikować, bo:

„29 lipca 2019 r. do Kancelarii Sejmu wpłynęło postanowienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do KRS” – poinformowało Centrum Informacyjne Sejmu”

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1916906,1,sejm-nie-wykonuje-wyroku-listy-poparcia-do-krs-wciaz-tajne.read

A przecież, to nie politycy powinni wyjaśniać swoje pokrętne interpretacje prawa lecz kompetentni jego rzeczoznawcy, bo ogłupiające Polaków komunikaty, głownie ze strony obozu rządzącego „rzucane” w Polski Lud z obraźliwym pokazem ignorancji władzy, kpiącej bezczelnie z narodu narracją: „sądy to klika”, która przeszkadza większości sejmowej rządzić.

Wyżej wymienione przykłady politycznego dyskursu ogłupiającego nas w kampanii wyborczej odsłaniają dramatyczny etap historii Polski, w której pod władzą PiS agresywnie deprecjonuje się najszlachetniejsze cechy obywatelskości: szacunku do ustawy zasadniczej i praw z niej wynikających cofając Polskę na zupełny zaścianek Europy archaiczną strategią nawrotu Polski do reżimu państwa wyznaniowego pod egidą klerykalnych jastrzębi odrzucających liberalny pluralizm światopoglądowy na rzecz nacjonalistycznego państwa jednowyznaniowego.

Ciężkim grzechem opozycji jest to, że dała się wciągnąć w sprytną grę PiS omijającą w kampanii wyborczej ważne problemy społeczno-ustrojowe brnąc w dyskurs moralistyczno-światopoglądowy, czyli w obszar opanowany przez PiS i KK, w którym to obszarze lud wykazuje niechęć, a czasami nawet wrogość do ruchów naruszających ich (ludu) chrześcijańską obyczajność bez najmniejszych prób zrozumienia wszelakich inności tej przewodniej cechy demokracji pluralistycznej.

Taka kampania wyborcza potęguje wzajemną niechęć do siebie Polaków, tych sprzyjających PiS-owi i KK w próbach cofnięcia Polski do epoki narodowo-wyznaniowej z autorytarną władzą świecko klerykalną z tymi o przekonaniach liberalno demokratycznych tak ostro kontestowanych przez obecny obóz władzy, a obecnie wyzywająco popierający abp Marka Jędraszewskiego w jego stricte politycznym, zupełnie nie chrześcijańskim, furiackim ataku na środowisko LGBT.

W znanym karkołomnym i obraźliwym kazaniu podczas mszy z okazji Powstania Warszawskiego arcybiskup porównał LGBT z komunistyczną czerwoną zarazą, co wywołało konsternację na całym świecie, który jak wiadomo nie jest wyłącznie katolicki. Nie mniejszą konsternację wywołała publiczna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego potwierdzająca jego sympatie do abp Jędraszewskiego za jego karygodne polityczne faut pas.

Skąd ta ideologiczna furia u arcybiskupa i szefa PiS? Przecież wszyscy wiedzą o  próbach biskupa Jędraszewskiego krycia praktyk homoseksualnych abp Juliusza Petza odsuniętego za to przez Jana Pawła II od kierowania archidiecezja poznańską.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka