8 obserwujących
136 notek
124k odsłony
186 odsłon

Konwencja PSL-Kukiz: demagogia, demagogia, demagogia ....

Wykop Skomentuj5

Obejrzałem Konwencję PSL w resztkami Kukiz15.

Był niezły spektakl, podniosłe głosy, ładna scenografia i niezła dykcja mówców. Niestety była i poważna dawka demagogii wywołanej (moim zdaniem) tylko i wyłącznie rozpaczliwą potrzebą zdobycia jak największej liczby głosów, byle tylko przeskoczyć magiczny próg 5%. Tonący brzydko się chwyta...

1. Zwolnienie emerytów i rencistów z podatku i składek na Narodowy Fundusz Zdrowia.

Jak powiedział Włodzimierz Kosiniak-Kamysz, emeryt często wychodzi z apteki bez przepisanych mu leków, bo go nie stać. Fakt. Tyle, że jest to skumulowany efekt wielu lat, kiedy to działacze PSL-u byli premierami, ministrami, marszałkami itp. itd. Okresowe wysokie bezrobocie (np. w latach 2001 - 2005) to dzisiaj zbyt mały kapitał w obowiązującym modelu obliczania wysokości emerytury (czyli zbyt mała suma wpłacanych składek). Nawet gdy ktoś zdobył pracę, to mu płacono "na czarno" bez uiszczania składek, tłumacząc, że tak zarobi więcej. W istocie więcej zarabiał właściciel firmy i mógł po dwu latach zmienić swoje BMW na nowe. Ogromna emigracja zarobkowa po wejściu Polski do UE nie była przypadkiem. Dzisiaj Państwo nie jest w stanie unieść ciężaru tych zaszłości i niestety dla części obywateli prawda jest brutalna: ich życie nie było łatwe i łatwiejsze też zbytnio się nie zapowiada. Program 500+ jest już sporym obciążeniem budżetu i jest nazywany "rozdawnictwem". Ale to de facto inwestycja Państwa w przyszłość, bo bez dzieci zabraknie obywateli i Państwo może zwyczajnie przestać istnieć. A wraz z nim Naród. Zwolnienie wszystkich emerytów z obciążeń (przewidzianych dokładnie w reformie emerytalnej z 1999 roku) oznacza obciążenie dla budżetu większe niż program 500+!!! Skąd wziąć na to pieniądze? Na Konwencji nie było o tym ani słowa. Jak poprawić opiekę zdrowotną dla ludzi starszych, skoro zapowiada się drastyczne obcięcie przychodów dla NFZ? Będą się leczyć prywatnie?

Poza tym zwolnienie wszystkich oznacza iż emeryci o niskich dochodach np. rzędu 900 złotych brutto zyskają miesięcznie około 60,00 złotych (szału chyba nie będzie?!), za to ci o emeryturze brutto ponad 8000,00 będą mieli ponad 1600 złotych więcej. 25 razy więcej. To ja już wolę "rozdawnictwo" PiS i 13 emeryturę kwotowo dla wszystkich oraz 500 złotych dodatku dla najbiedniejszych po 75 roku życia. Jeśli już Państwo ma brać na siebie (a w istocie nakładać na podatników) dodatkowy ciężar, to lepiej niech to służy mniejszej, ale za to wyraźnie biedniejszej części społeczeństwa.

2. Zwolnienie przedsiębiorców z obowiązku składek na ZUS.

Jak to podsumował pan Włodek, jeśli przedsiębiorca nie będzie mógł płacić (bo ma inne poważne wydatki) to niech składek nie płaci i już. Ktoś złośliwy mógłby dodać: skoro Orlen to państwowa firma, to czy dany przedsiębiorca w kłopotach finansowych nie powinien być także zwolniony z obowiązku płacenia za benzynę? A znam takich co systematycznie nie płacą swoim dostawcom, bo mają problemy finansowe (zwykle są to kosztowne wczasy za granicą). Ale bądźmy poważni, bo temat naprawdę poważny.

Dobrowolność składek na ZUS oznacza całkowite rozwalenie obowiązującego modelu ubezpieczeń społecznych! I tu całkowicie zgadzam się z p Jackiem Kamińskim (dzisiejsza notka: Strach przed Pawłem Kukizem). To, że dzisiaj Fundusz Ubezpieczeń Społecznych wymaga rekordowo niskiego dofinansowywania z budżetu Państwa (czytaj: z nakładanych podatków) zawdzięczamy uszczelnieniu systemu poprzez eliminację prób obchodzenia obowiązku odprowadzania składek na ZUS od pracowników (oraz licznej grupie pracujących imigrantów). Wprowadzenie "dobrowolności" płacenia składek na ZUS oznacza potężną wyrwę w dochodach ZUS, bo jeśli ustawowo jednoosobowa działalność gospodarcza nie będzie wiązała się z koniecznością płacenia składek, to zaraz powstaną w Polsce setki tysięcy, ba, miliony nowych "przedsiębiorców" świadczących usługi np. obsługi kasy sklepowej. Można więc prognozować 10, 15 albo i więcej mniej wpłat. Pomijając składkę zdrowotną (w lwiej części odliczaną od podatku) dla samego przedsiębiorcy "ulga" wg stanu na sierpień 2019 może wynieść miesięcznie 741,77 zł (przy stawce PIT 18%) czyli około 9 tys. rocznie. Ale ... oznacza to też obniżenie za jakiś czas emerytury o kilka procent w stosunku do przedsiębiorcy, który te składki opłaca. A że życie to ciągłe niezaspokojone potrzeby, więc składek nie będzie się płacić przez rok, dwa, pięć lat ... i za jakis czas pojawi się w Polsce całkiem liczna grupa nowych biednych emerytów, którym nie będzie starczało na leki..

3. Pomysły Pawła Kukiza.

O nich krócej, bo nie przekładają się wprost na szybką katastrofę, co nie znaczy, że są całkowicie bezpieczne. Nie znam się na muzyce i twórczości Pawła Kukiza specjalnie nie lubię, ale nie kwestionuję jego umiejętności jako muzyka. Ale w polityce jest przeraźliwie niekompetentny, chociaż pełen dobrej woli, coś jak Król Maciuś I (bez obrazy, postać w sumie pozytywna). Lansowana przez niego demokracja bezpośrednia była doświadczana z różnym skutkiem w greckich miastach - państwach. Ostatecznie przegrała z siłami zewnętrznymi. Dzisiaj sprawdza się praktycznie tylko w Szwajcarii z uwagi na specyficzną strukturę tego niewielkiego kraju, podzielonego na szereg "małych ojczyzn", gdzie używa się aż 4 (czterech) języków (niemiecki, francuski, włoski i retoromański). Trudny teren i wiele słynących z dyskrecji banków warunkują szczególny charakter tego kraju i jego specyficzny klimat polityczny. Wszędzie indziej trzeba się liczyć z obcymi wpływami. Przypomnę przypadek senatora Stokłosy: dzięki posiadanemu majątkowi zatrudnił szereg osób, zrobił sobie kampanię i bez trudu wygrał kilka razy. Senator Stokłosa startował za swoje, ale inni mogą startować za cudze, nawet nie do końca wiadome pieniądze.

Przeciętny człowiek w swoich wyborach głosu na tego czy innego kandydata zazwyczaj nigdy nie ma pełnego i rzetelnego obrazu sytuacji politycznej. Ma na głowie pracę (8, 10 i więcej godzin na dobę), rodzinę, utrzymanie domu, zakupy, dokształcanie itd. itp. Najprostszy wybór to zaufanie. Zaufanie do Jarosława Kaczyńskiego czy Grzegorza Schetyny albo Kaji Godek czy kogoś innego. Mądrość ludowa, vox populi, to najczęściej slogany bez pokrycia. Każdy kto miał okazję kilkakrotnie uczestniczyć w zebraniach wspólnoty mieszkaniowej, samorządu osiedlowego, spółdzielni czy nawet kółka różańcowego wie, jak trudno jest uzyskać consensus nawet w pozornie prostych sprawach. Odwoływanie posła - mój Boże, czy Paweł Kukiz nigdy nie słyszał o tym, iż odwołanie prezesa dużej spółdzielni mieszkaniowej to w zasadzie rzecz niewykonalna? Nawet w USA w spółkach akcyjnych, gdy rozproszenie akcji jest duże prezes może długo robić co żywnie zapragnie, do doprowadzenia danej spółki do upadłości włącznie. Steve Jobs z kolei został usunięty przez akcjonariuszy ze stworzonej przez siebie spółki Apple! Dopiero, kiedy Apple zaczęła staczać się w dół przywrócono go na stanowisko. Czy członkowie ówczesnego zarządu Apple pozbywając się Jobsa byli głupi? Nie, nie mieli wizji, nie mieli planu na dłuższy horyzont czasowy. Takie plany mają tylko jednostki wybitne, które potrafią popchnąć narody do przodu, ale muszą mieć do dyspozycji środki. Dlatego każdy kraj potrzebuje silnej partii z wybitnym przywódcą na czele, a nie grupy indywidualistów. Wyobraźmy sobie niedawny "kryzys marszałkowski" w Sejmie wyobrażanym przez Pawła Kukiza, zdominowanym przez niezależnych posłów, reprezentujących sprzeczne interesy różnych grup. Zamiast kilkudziesięciu minut na zmianę marszałka mielibyśmy "telenowelę brazylijską": w następnym odcinku poznamy nazwisko nowego, czterdziestego kandydata na Marszałka Sejmu ... 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka