34 obserwujących
318 notek
264k odsłony
3767 odsłon

Trump, Chiny i izraelskie wybory...

Wykop Skomentuj46

Jeden świat, dwa kraje, dwie kampanie wyborcze i kilka refleksji. Rzeczywiście PiS jest w dużo lepszej sytuacji niż formacja Trumpa, który będzie walczył o życie, a PiS tylko o zwiększenie marginesu zwycięstwa. Jednak przyszłość i pomyślność obydwu formacji zawiera wiele wspólnych pierwiastków. Oczywiście US to zagrożone w swojej pozycji supermocarstwo, a Polska to potrzebny im kraj, klin w kalkulacji zablokowania potencjalnego niemiecko-rosyjskiego sojuszu, który wypchnął by US z Europy. Amerykę o ból głowy przyprawia rosnąca jak na drożdżach potęga ekonomiczna i militarna Chin i również z tego powodu Trump chce dokonać remontu kapitalnego dotychczasowej polityki zagranicznej na kontynuowanie której Ameryki po prostu już nie stać . 

CHINY

Rosnąca potęga Chin znajduje pełne zrozumienie Rosji w projekcie wypchnięciu Ameryki z Euroazji, choć na dłuższą metę taka polityka może być zabójcza dla przyszłości Rosji. Postaram się również odnieść do takich palących zagadnień jak dzisiejsze wybory w Izraelu i jakby skoordynowany czasowo 9/11, Pearl Harbor w Arabii Saudyjskiej, czyli niespotykany atak na jej przemysł naftowy. Jeżeli zastosujemy rzymską zasadę ten winien, któremu przyniosło to korzyść, to sytuacja nie wygląda najciekawiej. Na pewno z jednej strony wzmocni to upadającą pozycję Netanyahu w dzisiejszych wyborach, z drugiej strony można dopuścić, że obłożony limitami embarga Iran może mieć w tym układzie swój interes.

image                                                                                                                                                   Totalnie zawiodły 40 letnie usiłowania i oczekiwania zachodnich globalistów zakładających, że gruntowna modernizacja i budowany na eksporcie dobrobyt zdemokratyzuje Chiny na zachodnią modłę i zintegruje je z planami globalistów. Jednak dumne i ekspansywne, ciągle komunistyczne Chiny kolonizujące Azję i Afrykę, twardo wchodzące do Europy, odtwarzające starożytny Jedwabny Szlak zachowały się inaczej. Budowany szlak ma ominąć królującą na oceanach Amerykę. Chiny szybko stają się poważnym jej konkurentem w walce o dominację najpierw w regionie, a następnie i w świecie. Budując sztuczne wyspy, dotując Pakistan, będą chciały wykrwawić i zrujnować US w afgańskiej już 18 letniej wojnie. Jednak biznesmen Trump próbuje zejść z dotychczasowej “drogi do nikąd” i praktycznie rozpoczyna zimną wojnę z Chinami żądając proporcjonalnego otwarcia chińskich rynków i zaprzestania kradzieży amerykańskich patentów. 

 Prezydent Xi Jinping miał poprowadzić Chiny do wielkości, nawet zlikwidowano limity prezydenckiej kadencyjności, przeprowadzono antykorupcyjne czystki w wiodącej Partii Komunistycznej, praktycznie dając mu dyktatorską władzę. Zresztą, może dlatego został dyktatorem, że od 2008 r. powstał problem utrzymania szalonego wzrostu chińskiej ekonomii polegającej na eksporcie. Xi postanowił zwiększyć (na wzór US) wewnętrzną konsumpcję, co w ciągle biednych Chinach wzmogło wewnętrzne zadłużenie zagrażające kryzysem. Dalej Xi spróbował przestawić się z produkowania tanich rzeczy na Hi-Tech, co nie jest łatwe. Od Chin Trump oczekuje otwarcia chronionego taryfami chińskiego rynku dla amerykańskich produktów i zaprzestania manipulacji walutą. 

Pewnie w roku kampanii wyborczej Trump nie może podejmować zbyt ryzykownych kroków, jednak w tej wojnie taryf/ceł bardziej zaszkodzą one Chiną, gdyż dochód z eksportu do US stanowi aż 4% chińskiego GDP, a przypadku amerykańskiego eksportu do Chin jest to jedynie 0.6% GDP US. Widocznie Trump postępując w ten sposób chce zmusić Chińczyków do obniżenia wydatków na zbrojenia. Jednocześnie wzmacnia swoją sojuszniczą pozycję z Japonią, Australią, a nawet Wietnamem, aby powstrzymać chiński pochód. Chińczycy oskarżają też US o zaangażowanie w protestach w Hong Kongu, gdzie Xi wstrzymał się z pacyfikacją myśląc, że protesty wygasną same (powód: ustawa o ekstradycji do Chin). Xi jest dyktatorem, panuje i włada wszystkimi zasobami armii (PLA) i aparatu przemocy, ale jeśli zawiedzie oczekiwania KC Komunistycznej PCh, która dała mu władzę, spadnie tak jak powstał, ale dość o Chinach, wracajmy na główne podwórko.

IZRAEL

Oczywiście obserwując stosunki polsko-amerykańskie bardzo łatwo potknąć się o problem żydowski o silnie rozbudowanych zasobach i zapleczu właśnie w US i ogromnych ambicjach roszczeniowych wobec Polski. Spójrzmy najpierw na Izrael dotowany roczną amerykańską kroplówką w wysokości co najmniej $4 mld, kraj wspierany przez 6 mln żydowską diasporą (ok. 2% populacji US). Kraj z najlepiej zorganizowanym lobby w Ameryce. Najlepiej, ponieważ używającym wątków religijnych, podporządkowujący i wprzęgający amerykańskich ewangelików w troskę i dbałość o interesy w ich rozumieniu odrodzonego biblijnego państwa Izrael.  

Wykop Skomentuj46
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka