"Podobno media publiczne są dla wszystkich. Podobno."
Wybory '25: Kandydat na prezydenta krytykuje TVP i rząd. "Stronniczość" i "brutalizacja" kampanii w tle: W okresie kampanii wyborczej dostęp kandydatów do mediów, a zwłaszcza do telewizji publicznej, staje się tematem kluczowym. W tej gorącej atmosferze, Marek Woch, reprezentujący Bezpartyjnych i Samorządowców w wyścigu o fotel prezydencki, wyraził w ostatniej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 (30.04.2025) szereg poważnych zastrzeżeń dotyczących zarówno organizacji debaty prezydenckiej przez TVP w likwidacji, jak i szerszego kontekstu kampanii. Jego wypowiedź rzuca światło na percepcję równości szans w polskich mediach w przededniu ważnych decyzji Polaków.
Kandydat na prezydenta: TVP z Warszawy mnie pomija, regionalni - chwalę
Kandydat Woch nie kryje obaw co do bezstronności prowadzących planowaną debatę w TVP, wskazując konkretnie na Dorotę Wysocką-Sznep. Zdaniem Wocha, osoby moderujące tak kluczowe wydarzenie nie powinny być związane z polityką ani dyplomacją. Jego sceptycyzm wobec centrali TVP w Warszawie, którą oskarża o brak obiektywizmu i pomijanie go w dotychczasowej kampanii, kontrastuje z pochwałami kierowanymi pod adresem regionalnych ośrodków TVP oraz mediów niezależnych, które - jak podkreśla - umożliwiły mu przedstawienie swojego programu wyborcom. Ta dwoista ocena sugeruje, że problem stronniczości może być zlokalizowany, a nie systemowy w całej strukturze telewizji publicznej, co jednak nie umniejsza wagi zarzutów wobec jej głównej anteny.
Marek Woch odniósł się również krytycznie do decyzji TVP o wyborze prowadzących debatę, pomimo rzekomego sprzeciwu sztabów wyborczych. Uważa, że takie postępowanie traktuje kandydatów instrumentalnie. Przypomniał także debatę w Końskich, gdzie według niego TVP nie zachowała wymaganej obiektywności, co wzmacnia jego obecne obawy o przebieg nadchodzącego starcia na antenie publicznej. Jego perspektywa wskazuje na wzorzec zachowań, który w jego ocenie, powtarza się i buduje negatywne oczekiwania.
Kandydat Bezpartyjnych i Samorządowców poruszył także inne gorące tematy. Akcję profrekwencyjną Fundacji Twój Głos nazwał "brutalizacją" i "szykaną", odwołując się do własnych doświadczeń z Koalicją Obywatelską i krytykując "niszczenie mniejszości" w procesie demokratycznym. Skomentował również deficyt budżetowy, uznając go za wynik "nieudolności rządu" i sugerując, że jego skala była ukrywana przed wyborami, a obecna ekipa "nie ma szczęścia" i próbuje "zaklinać rzeczywistość".
Woch wyraził stanowczy sprzeciw wobec skierowania żołnierzy na spotkanie z Agnieszką Holland, twórczynią filmu "Zielona Granica". Nazwał to działanie "obrażającym żołnierzy" i zapowiedział, że jako prezydent natychmiast zabroni rządowi ingerowania w wojsko i inne służby, podkreślając, że ich zadaniem jest służba krajowi, a nie udział w wydarzeniach o zabarwieniu politycznym.
|
Marek Woch, wPolsce24, 30 04 2025
|
Wypowiedź Marka Wocha, choć przedstawia perspektywę jednego z kandydatów, stawia ważne pytania o standardy mediów publicznych w kampanii wyborczej, równość dostępu do informacji i fair play między uczestnikami demokratycznej rywalizacji. Kwestie te, niezależnie od sympatii politycznych, mają fundamentalne znaczenie dla zdrowia polskiej demokracji.
Oprac. redaktor Gniadek
|
Przeczytaj również: |


Komentarze
Pokaż komentarze (1)