22 obserwujących
723 notki
963k odsłony
  1733   1

Prawda jest straszniejsza - Rafał A. Ziemkiewicz nie ma racji

Foto ekranu: Romuald Kałwa
Foto ekranu: Romuald Kałwa

* Film Antoniego Macierewicza * Rafał Ziemkiewicz i powątpiewanie w zamach * Ewa Stankiewicz * Teza jest taka: prawda o katastrofie smoleńskiej jest tak straszna, że Polacy nie mogą się o niej dowiedzieć.

Prawda o katastrofie smoleńskiej przypomina tajemnicę katastrofy w Gibraltarze 4 lipca 1943 r. – w której zginął m.in. Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych oraz premier Rządu RP na Uchodźstwie podczas II wojny światowej – Władysław Sikorski.

Brytyjczycy przedłużyli klauzulę tajności w sprawie śmierci Sikorskiego 50 lat, by przedłużyć ją na okres kolejnych 50 lat, do 2043 roku. Polacy, zarówno w okresie II wojny światowej, jak i obecnie, nie mogą się dowiedzieć, że brytyjski mąż stanu Winston Churchill wiedział o planowanej zbrodni, na którą wydał milczącą zgodę. Zbrodnię przeprowadzili sowieci. Poszło o Katyń, aby polski żołnierz pokornie walczył o nie swoje interesy na Zachodzie i by żaden Polak oraz mieszkaniec naszego regionu nie wiedział, że Europa Środkowo-Wschodnia została oddana Stalinowi.

Obejrzałem film „Antoniego Macierewicza” o katastrofie Smoleńskiej. To dobry film, a że wielu od niego będzie odwracało głowy?

Oprócz wielu świetnych analiz, mnóstwa danych i znakomitych grafik, film z raportu podkomisji Antoniego Macierewicza zawiera wstrząsające nagranie – zapis z kabiny pilotów:

38:25 – wybuch

38: 27 – k...a mać....

38: 29 – Aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!

38:30 – k...a!!!!!!!!!!!!!

38:31 – trzask, pyknięcie, cisza – moment, gdy zginęło 96 przedstawicieli polskiej elity w Smoleńsku. Właśnie doszło do największej narodowej tragedii po 1989 roku i jednej z największych zmów milczenia w historii świata.

To wówczas, 10 kwietnia 2010 r. Polacy zaczęli się naprawdę bać. Tak bardzo, że agresywnie atakowali tych, którzy mówili prawdę o „katastrofie smoleńskiej” i podawali w wątpliwość łatwo weryfikowalne fakty. Efektem tego były podjudzane bandy zdziczałych ludzi pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu.

My, zwykli Polacy, wszędzie napotykaliśmy kłamstwo. Mówienie prawdy jest niebezpieczne. Może doprowadzić do wojny z Rosją, i nikt Polsce nie pomoże. Tak myślał przeciętny Polak przerażony perspektywą wojny z Rosją. Bez dwóch zdań, po tragedii II wojny światowej nie jesteśmy już tym samym narodem. Duch walki został złamany.

Na swoim filmie „Smoleńsk - na zdrowy rozum” https://www.youtube.com/watch?v=SzJu9irXqdA zamieszczonym 11 kwietnia Rafał Ziemkiewicz, którego niesłychanie szanuje, w sprawie „Smoleńska” niestety nie ma racji. Ten genialny publicysta i pisarz, bagatelizuje prace Antoniego Macierewicza i dotychczasowe działania komisji. Nie analizuje faktów. Rafał Ziemkiewicz mówi np. o braku doszkolenia pilotów. Tymczasem kpt. Protasiuk lądował poprawnie – komentuje w filmie kpt. Janusz Więcławski.

Przecież wiele faktów zostało potwierdzonych. Biada faktom. Ludzie się ich boją. Nie chcą znać prawdy. Chcą tańczyć, jeść, pracować, spać, wychowywać dzieci. Niech inny zadbają o realizację snu demokracji i wolności. Prawda jest niebezpieczna i niepokojąca.

Rafał A. Ziemkiewicz dodał, że filmu nie będzie oglądał. Niestety, ale to właśnie powyższe podejście jest polityczne.

Nie wiem jak u Rafała Ziemkiewicza, humanistów i zwykłych prostych ludzi ze zrozumieniem podstawowych praw fizyki, mechaniki, ale informacje płynące z filmu są wiarygodne. Sprawa jest oczywista. TO NIE BYŁA ZWYKŁA KATASTROFA.

Elementów doprowadzających do tragedii było wiele, np. fałszywe dane nawigacyjne i wiele, wiele innych. Maszyna rozpadała się w locie. Każdy, kto śledził najważniejsze informacje na ten temat od 11 lat wie, że informacje zawarte w filmie są prawdziwe.

Ten film to horror dokumentalny i dramat polityczny w jednym.

                                                 Prawda jest straszniejsza

Ewa Stankiewicz w audycji na Radia Wnet publikowanej na YT pt.: „Stankiewicz: Macierewicz jest w chórze winnych za to, że po kilkunastu latach mamy zbrodnię bez kary” https://www.youtube.com/watch?v=SzJu9irXqdA mówi, że w złożonej z wielu tajnych członków podkomisji Macierewicza postawiona jest ścianą, a sam Macierewicz jest odpowiedzialny, że winni w tej sprawie nie zostaną skazani.

Stankiewicz apeluje o raport końcowy. Mówi, że choć Macierewicz jest zasłużony, „to nie o niego tu chodzi, tylko o polskie bezpieczeństwo”. Autorka bojkotowanego przez TVP filmu „Stan zagrożenia” mówi o aktywnej roli osób po polskiej stronie, którzy są winni katastrofy.

Tu nie chodzi o analizę sporu pomiędzy Antonim Macierewiczem a Ewą Stankiewicz i jej mężem. Tymczasem mąż Ewy Stankiewicz Glenn Jørgensen to pochodzący z Dani (kraju, który wydał sekretarza Generalnego NATO), pilot, inżynier, niedoszły naukowiec z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego - były członek podkomisji smoleńskiej, który sam swoje usługi miał zaoferować Antoniemu Macierewiczowi. Czy Glenn Jørgensen jest współpracownikiem jakiś służb?

Dla tygodnika „Sieci” Glenn Jørgensen napisał:

Tymczasem (...) mamy do czynienia nie tylko z poważnym opóźnieniem lub wstrzymaniem prac, lecz także nieodwracalnymi szkodami powstałymi w wyniku decyzji podejmowanych przez przewodniczącego”.

Ktoś to musi wreszcie powiedzieć, ale mam nadzieję, że reżyserka Ewa Stankiewicz nie jest wykorzystywana i nikt nie ma takich zamiarów. Wszakże za mąż wyszła bardzo późno, a jej maż na pewno nie ma celów politycznych służących wciągnięciu Polski do konfliktu przeciw Rosji. Szykuje się „gorąca wojna”. Polska takiego konfliktu może nie przetrwać.

Można powiedzieć, że Ewa Stankiewicz jest głosem swojego męża, który bardzo chce nagłośnić sprawę. Problem w tym, że to nagłośnienie może być bardzo niebezpieczne dla nadchodzącej wojny.

Moje najgorsze obawy są takie, że podejrzani są obywatelami, nie tyle wielu państw, co istotnych organizacji. Trudno złapać kogoś za rękę. A może przesadzam i sprawcy katastrofy już nie żyją?

Jedno jest pewne, to nie była zwykła katastrofa, a wyciszanie tej sprawy ma cele polityczne, i to takie, aby przeciętny Polak mógł spokojnie spać i „nie ginąć za Katyń 2010”.

Ps. Ludzie pytają, kiedy wreszcie poznamy prawdę. Już ją poznaliśmy, nie rozumiecie? Tylko nie możemy dać się sprowokować.

NATO ma w Polsce istotne interesy. Nie możemy dać się wykorzystać, jako mięso armatnie do nadchodzącej wojny na Wschodzie. A czyż wielu zagranicznych komentatorów nie pisało, że gdyby prawda wyszła na jaw, albo do takiej katastrofy doszłoby obecnie, to na terenie Europy Środkowo – Wschodniej, w tym przede wszystkim na terenie Polski, doszłoby do wielu niekontrolowanych reakcji jądrowych?

Czy Glenn Jørgensen dokonuje mniej więcej tego samego, co robił w sierpniu 1939 roku przypływający do Gdyni na jachcie „Czarodziejka” w 1939 roku Lord Duff Cooper, minister rządu Jego Królewskiej Mości Króla Jerzego VI?

Błogostanu życzy wszystkim

Romuald Kałwa


Ps. Jeśli prawda przeczy faktom, to biada faktom:

image

image

Powyżej: Fragmenty filmu podkomisji smoleńskiej (zrzuty ekranu)

Lubię to! Skomentuj55 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka