27 obserwujących
764 notki
1005k odsłon
  285   1

Zdewastowano pomnik Lecha Kaczyńskiego

Foto ekranu: Romuald Kałwa
Foto ekranu: Romuald Kałwa

W nocy, prawdopodobnie z niedzieli na poniedziałek w Siedlcach oblano farbą pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego. Policję o zdarzeniu poinformował reporter Tygodnika Siedleckiego. Za Tygodnikiem Siedleckim sprawę nagłośniła Wirtualna Polska.

Mnie jednak zastanawia zachowanie, ten prymitywny chichot wściekłej gawiedzi, wychowywanej przez tę szczujnię w nienawiści, która nie tylko, że polubiła tę wiadomość, ale w promowanych przez redakcję WP komentarzach grozi zniszczeniem wszystkich pomników Lecha Kaczyńskiego (pomnik w Siedlcach postawiono w 2014 r.).

- jeden z małpoludów pyta:

 „A z jakiej okazji Kaczyński ma jakiekolwiek pomniki? Z okazji zginiecia w katastrofie? Czy jakieś inne zasługi? Bo jakoś żadnej nie pamiętam, a nie było to 100 lat temu” – pisownia oryginalna.

Zauważyłem, że nikt nie jest tak pyszałkowaty w swojej niewiedzy jak przeróżne głąby, kapuściane łby, matoły, osły, cymbały, przeróżne tłuki, kołki, trepy i pacany. Z zresztą, może to powtórka Black Lives Matter. Pytanie o murzyńskość w Polsce ma uzasadnienie. Nigdzie na świecie idol z murzyńskiego getta nie stał się wzorem do naśladowania, jak w Polsce 20 lat temu podczas nawały tej antykultury zwanej hip-hopem.

Przecież jeszcze niedawno czarni mieszkańcy Afryki, uprawiali kanibalizm, który popularny był również w Związku Radzieckim. Zresztą, kanibalizm jest tam uprawiany do dzisiaj.

Śp. Lech Kaczyński ma wielkie zasługi dla krzewienia patriotyzmu, prawdziwej historii Polski, honorował ludzi dotychczas pomijanych i zapomnianych. Budował niezależności Polski na arenie międzynarodowej. Ruscy nienawidzą go najbardziej za to, że zablokował aneksję Gruzji przez Goluma z KGB. No, i rozwiązanie WSI – długiego ramienia Stalina i stalinięt. Lech Kaczyński Przeciwstawiał się neoimprerailnym tendencjom Rosji i zapędom Niemiec, których elity rościły pretensje terytorialne do zachodnich ziem Polski.

Za czasów L. Kaczyńskiego Orlen w 2006 r. zakupił rafinerię w Możejkach od koncernu Jukos Michaiła Chodorkowskiego za 1,49 mld dolarów, co borykało się z problemami stwarzanymi przez stronę rosyjską, a potem litewską.

To w imię rosyjskiej przyjaźni do Polski „rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy do rafinerii w Możejkach, tłumacząc to awarią na odcinku ropociągu Przyjaźń. Później Rosjanie naprawili rurę na tyle, by wznowić nią dostawy ropy do rafinerii na Białorusi. Ale do Możejek ropa nie dopłynęła. Obserwatorzy oceniają, że awaria ropociągu to zemsta Rosji, która była niezadowolona, że litewską rafinerię nabyła polska firma, a nie rosyjska”.

Kolejnym ciosem był pożar w rafinerii jesienią 2006 roku, który strawił kluczowe instalacje w Możejkach, na półtora roku ograniczając potencjał rafinerii.

Centrum Informacji o Rynku Energii - https://www.cire.pl/item,147665,1,0,0,0,0,0,historia-inwestycji-pkn-orlen-w-rafinerii-w-mozejkach.html

A teraz plujcie, miłujący Rosję i Niemcy, polscy murzyni swoim jadem, dzięki temu tekst będzie miał więcej odsłon. Wiecie, gdzie ja to mam.

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale