Ziobro ucieka przed więzieniem bez wyroku (aresztem) i przed niesprawiedliwym procesem. Nawet Demokraci go nie wydadzą, jeśli będzie współpracował ze służbami USA. Ale rządząc politycy i sprzyjające im media manipulują opinią publiczną dając im igrzyska. Nic tak nie bawiło starożytnych rzymian, jak walki gladiatorów. Głosujący na zło plebs lubi oglądać prymitywne reality show, wypadki samochodowe, ekscytuje się czyimś cierpieniem i nieszczęściem. To taka współczesna forma społecznej pornografii. Liczy się zaspokojenie najbardziej prymitywnych instynktów.
POlacy nienawidzą Polski
Nienawiść do Polski cechuje tzw. wyborców kosmopolitycznych liberałów i lewicy. Ale ich faworyci, a rządzący nami ludzie nie są tyko kosmopolityczni. Oni świadomie wspierają konkretne państwa, które mają wzbogacić się kosztem Polski. Są więc patriotami Niemiec, Brukseli, Moskwy (ohydnie promoskiewscy byli Sikorski, Tusk, Pawlak) Za rządów PO-PSL (2207-2015), poprzez zawieranie niekorzystnych kontraktów wspierano Rosję, czy kraje UE. Dziś najbardziej wspierane są Niemcy. Zarówno w przypadku relacji z Rosją, jak i Niemcami, możemy mówić o zdradzie.
Pospólstwa nie obchodzi zadłużanie jego wnuków ("po nas choćby potop"). Plebs w swojej wściekłości podąża za tymi, którzy kazali mu nienawidzić prawicę.
W związku z SAFE szykuje się wiele przekrętów, ustawionych przetargów, czy bezmyślnych zakupów. Podpisujący umowę Domański i Kosiniak-Kamysz (zobaczycie Państwo, że znowu Kosiniak-Kamysz będzie za to w przyszłości przepraszał, jak za podniesienie wieku emerytalnego) nie wie, na jaki procent są te pieniądze.
Mamy wiele przykładów, gdzie przetargi były ogłaszane pod konkretnych dostawców. Nie chodzi tylko np. o szybką kolej, ale np o system SZPROT.
https://www.salon24.pl/u/gotowynawszystko/1435686,afera-na-22-mln-zlotych-ministerstwo-finansow-wybralo-drozsza-oferte
Odnośnie tego kredytu uważam, że rząd Tuska świadomie rekordowo zadłuża Polskę, aby Niemcy mogli w przyszłości przejmować polskie porty i elektrownie. Stąd wysokie ceny prądu zaniżające konkurencyjność polskiej gospodarki, co ma nas na zawsze trzymać w pułapce średniego wzrostu gospodarczego.
Oczywiście, że Polsce przydałyby się pieniądze. Ale nie na zasadach, gdy nie wiadomo, jaki jest koszt kredytu, decydowania przez Brukselę i Niemcy, co mamy kupić i na jakich warunkach i nie z mechanizmem warunkowości, który jest zaplanowanym elementem szantażu, gdy zmieni się władza na prawicową (patriotyczną) – a zmieni.
Demokracja bardzo łatwo zamienia się w ochlokrację, czyli rządy motłochu i ciemnego tłumu, który chce krwi. By taki system skutecznie działał, źli ludzie przeprowadzili w Polsce tzw. marsz przez instytucje, który nie dotyczy tylko komunistów, ale wszystkie idee i organizacje zmierzające do złowrogich przejęć i podbojów.
Prawda i dobro nie mają znaczenia
Sebastian Stodolak, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, 5,5 roku temu napisał ciekawy tekst: "Najważniejsze to mieć rację. Nawet jeśli fakty temu przeczą". Prawda nie ma jakiegokolwiek znaczenia.
Wyborcy PO, wbrew jakiemukolwiek zdrowemu rozsądkowi i faktom, krzyczą do działaczy PiS "Won do Moskwy!". Ci ludzie nie są tylko chamami i głupkami. Oni robią to świadomie. Nazywa się to stawianiem chochoła.
Stawianie chochoła (z ang. straw man fallacy), jak piszą mądrzy ludzie, to technika manipulacji i mniej lub bardziej świadomy błąd erystyczny polegający na zniekształceniu, wyolbrzymieniu lub przeinaczeniu argumentów przeciwnika, aby łatwiej było je obalić. Przykładowo, gdy ktoś krytykuje Unię Europejską, to nazywany jest ruską onucą i agentem Putina. Generalnie chodzi o to, że zamiast odnosić się do faktycznych poglądów interlokutora, tworzy się ich fałszywą wersję ("chochoła"), którą oszczercy "dzielnie" obalają i krytykują.
Z takimi ludźmi nie można jakkolwiek dyskutować. Może nawet nie powinno się z nimi przebywać, w jednym pomieszczeniu, aby nie zostać pomylonym. A tak bardziej serio, to np. w studiach telewizyjnych wszelka dyskusja kończy się milczeniem, redaktora telewizyjnego gdy lewak opowiada wierutne kłamstwo, czy najgorszą bzdurę.
Dlatego nie lubię hasła „PiS – PO = jedno zło”. PiS daleko do ideału, ale to co robi Platforma, Tusk i reszta, woła o pomstę do nieba (ale spoko, zostaną rozliczeni). To strona lewicowa, GieWu, Unia Demokratyczna i inni antypaństwowcy.
Wolności, czy różne postkomunistyczne środowiska od 1989 prowadzą antypatriotyczną, liberalno-kosmopolityczną narrację. Tu nie ma równowagi zła.
A w przyszłym roku Donald Sutek (taki anagram, żart) będzie wpuszczać do Polski islamskich imigrantów, bo kończy się okres przejściowy. Oby byli lokowani w okręgach, gdzie wygrywa PO – sławne wrocławskie Jagodno, czy Miasteczko Wilanów. I tego tym ludziom, wyborcom PO, życzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)