Piotr Heszen, dyrektor biura poselskiego Konfederacji Korony Polskiej, wziął udział w przyjęciu w rosyjskiej ambasadzie z okazji Dnia Rosji, któzy przypada na 12 czerwca (Deklaracji o suwerenności państwowej RFSRR) – jak wiadomo, niesłychanie "przyjaznego" Polsce państwa. Później opublikował w internecie zdjęcie z rosyjskim ambasadorem Gieorgijem Michno oraz list, w którym wezwał do normalizacji stosunków między Polską a Rosją.
W oficjalnym liście do ambasadora napisał, że politycy Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna „nie są stronniczy” w ocenie wojny w Ukrainie. Zaznaczył, że ich zdaniem Zachód odegrał dużą rolę w wybuchu i podtrzymywaniu tego konfliktu. Dodał, że zależy im na normalizacji relacji z rosyjskim sąsiadem i zadeklarował, że jako przedstawiciel Konfederacji będzie działał w tym kierunku.
Jak podał Heszen, wizyta w ambasadzie była zaplanowana i uzgodniona z Grzegorzem Braunem. Chwali się gratulacjami od kolegów, deklaruje też, że pozytywnie odpowiedziałby na zaproszenie ambasady ukraińskiej.
Naiwnością co do Rosji wykazują się jej zwolennicy, ale i przeciwnicy
Skomentuję to tak: naiwnością co do Rosji wykazują się jej zwolennicy, ale i przeciwnicy, tzn. zwolennicy porozumienia z nią i negacji jakichkolwiek relacji. Niektórzy mówią, że z Rosją można normalnie handlować i współpracować (środowisko Brauna), inni wolą Rosję od NATO (Tomasz Gryguć „Pan Nikt”, ambasador Snechpf, czy lider Partii Zmiana Mateusz Piskorski. Z kolei inni czekają na pozwolenie Niemiec, by zacząć współpracę z Rosją, choć obecnie jej nie lubią i mają u ruskich przechlapane, jeszcze inni tak jej nienawidzą, że nie tylko nie mają żadnych makiawelicznych wizji relacji z Rosją, ale wprost przygotowują się na wojnę z Rosją, czemu się nie dziwię (PiS, PSL, Konfederacja, spora część PO, Razem).
Owszem, generalnie nie ma planu na relacje z Rosją. Oczywiście winna jest tu ta dominująca od wielu lat, a zwłaszcza po wejściu do NATO, rosyjska frustracja i nienawiść wobec Polski. Rosja to po prostu dziki kraj, pełen dzikich ludzi i toksycznych relacji. Przecież Europa i Polska chce dobrych relacji z Rosją, ale to Rosja zachowuje się jak agresywny pijak na imprezie, którego usilnie, lecz bezskutecznie uspokajają racjonalni koledzy. Ale on, w jakiś amoku swoich frustracji i furii, chce przywalić nawet im., dlatego trudno o jakąkolwiek wizję współpracy z Rosją. Spokojnie, z następcami Putina będzie tak samo. Ci ludzie są po prostu głupi, ale tego na siłę nie zmienimy.
Patrząc jednak ze strategicznego spojrzenia, z takiej głębi rozumienia polityki (bo polityka ma nie tylko tzw. „pierwsze” i „drugie”, ale także „trzecie” dno – słabo widoczne dla mediów, a jak już widoczne, to nie mogą o tym pisać, bo poszliby do sądu, albo złamaliby tajemnicę dziennikarską.
Chodzi po prostu o to, że nawet dosłowni zdrajcy, czy tzw. patrioci, ale prorosyjscy i proniemieccy w trudnych chwilach mogą się przydać, jako jakiś łącznik z wrogą stron. To taki potencjalny zasób do wykorzystania, i tak np. traktowałbym Grzegorza Brauna. Tyle i tylko tyle, bo na polityce, na prawdziwych realiach i mechanizmach, to nie wiem, czy Grzegorz Braun i jego ludzie się znają, i czy są w stanie przyjąć z pokorą, że mogą się mylić, czy że czegoś nie wiedzą. Ale mogą się przydać jako chłopcy na posyłki.
A Tu Piotr Heszen w towarzystwie Mateusza Piskorskiego, który chce sojuszy militarnego Polski z Rosją, i który ma dobre stosunki z ważnymi rosyjskimi politykami - skądinąd odbył ciekawy wywiad z rzeczniczką Kremla Mariją Zacharową. Wygląda raczej na niereformowalnego.

Zdjęcia:
Piotr Heszen, https://x.com/PiotrHeszen/status/2065085188422476057/photo/2


Komentarze
Pokaż komentarze (16)