Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
150 obserwujących
1819 notek
2299k odsłon
  108   3

Plotkowanie to naturalny imperatyw!

Skąd się wywodzi język? Czy z ostrzeżeń przed zagrożeniem? Nie. Takie sygnały to kwestia dalekich przodków człowieka. Wszystkie naczelne, w ogóle wszystkie ssaki, używają różnych znaków ostrzegawczych przed niebezpieczeństwem, co można nazwać mową, bo tych znaków bywa nawet kilkaset.

       Nawet mowa bardziej złożona nie jest unikatową cechą człowieka, bo szympansa daje się nauczyć operowania zdaniami składającymi się z dwóch wyrazów: podmiotu i orzeczenia. Nawet sygnały w trakcie polowania nie są jedynie przez ludzi stosowane. Inne zwierzęta jednak nie rozwinęły takiego języka jak człowiek.

       Więc po co człowiek zaczął gadać, stosując do tego skomplikowaną gramatykę? To proste: gadał, by plotkować. Plotki to pierwotne zastosowanie mowy. Dopiero plotkowanie, które operuje wyrafinowaną gramatyką, jest cechą typowo ludzką. Okoliczniki czasu, miejsca czy sposobu, partykuły, przydawki czy epitety, które w plotkach są kluczowe, w trakcie polowania, czy ostrzegania się, są zbędne, bo liczą się głównie wołacze, liczebniki i czas teraźniejszy.

       Pismo to co innego - to dość nowoczesny wynalazek, związany z powstaniem cywilizacji, a to tylko jakieś kilka, góra kilkanaście tysięcy lat istnienia homo sapiens - pozostałe kilkaset tysięcy lat ludzie tylko gadali, a konkretniej plotkowali - no i oczywiście wciąż się śmiali i śpiewali, tak jak robili to nasi przodkowie niegadający. Plotkowanie tak samo, jak śmianie się i śpiewanie, służy nawiązywaniu więzów społecznych, powoduje efekt narkotyczny w kontaktach z innymi. Ludzie samotni popadając w depresję, po prostu doznają fizjologicznej krzywdy.

       Jeśli się zastanawiamy, dlaczego człowiek współczesny tak dużo gada bez sensu, to nie ma wyjścia, musimy się cofnąć do jaskiniowców, by to wyjaśnić. Potrzeba gadania dla gadania, tak jak potrzeba pocenia się, czy chodzenie na nogach, wystąpiła milion lat temu, i dlatego dziś to mamy. Gadanie i ogniska są ze sobą ściśle powiązane. Najpierw przy ogniskach nasi przodkowie śmiali się, potem śpiewali, a potem zaczęli gadać – i to już byliśmy my.

       Oprócz pobocznej funkcji komunikacji gadanie głównie służy do nawiązywaniu więzów społecznych. Sąsiadki plotkują po to, by się znały, lubiły, czuły się ze sobą dobrze, by tworzyły wspólnotę, a nie po to, by wymieniać się danymi. Plotki, to taki rodzaj bajek, czyli konwencja literacka - ale najstarsza z możliwych, tak stara, jak język.

       Dwie trzecie wszystkich rozmów, jakie toczymy, w tym i pan, i pani, i społeczeństwo, to plotki, czyli obgadywanie innych - i nie ma znaczenia czy to prawda, czy nie. To służy tylko temu, byśmy się lepiej poczuli i się do siebie zbliżyli, by się nam endorfiny wydzieliły. I to ma sens, jest potrzebne. Pozostała jedna trzecia rozmów ma inny sens i cel, ale też w większości przyziemny - to przekazywanie informacji, ustalanie kwestii dotyczących jakiegoś współdziałania, rozmowy biznesowe etc... i to też jest potrzebne. Bardzo mała część z reszty to jakieś słowa górnolotne - literatura, filozofia, czy nauka, która służy wgryzaniu się w rzeczywistość, poznaniu świata, wspólnemu odkrywaniu.

       Dlatego portale blogowe są niszą, a plotkarskie dominują. Dlatego portal założony jako blogerski nieuchronnie przekształca się w brukowca, tabloida, szmatławca czy inną prasę plotkarską, w której dominuje szmira, banał, kicz, komunał i blaga. Ludzie siedzą sami w domu i by nie zwariować muszą czytać ploty, głupoty czy zmyślenia, by poczuć się lepiej. A od blogerskiej filozofii boli głowa. Na plotkach zarabia się wielokroć więcej niż na filozofii.

       Dlatego Salon24 pomija, ignoruje czy ukrywa wartościowe notki blogerskie, a promuje nieudolnie napisane przez płatnych redaktorów przepisane z serwisów dezinformacyjnych miałkie treści z klikbajtowym tytułem. Brakuje tylko ogniska.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Na wiosnę zapraszam na ognisko na działce w centrum Warszawy. Stałych czytelników proszę o danie mi sygnału, że cenią moje notki poprzez przelanie choć złotówki na konto: 89 1140 2004 0000 3602 8209 1248, lub BLIK na telefon: 603112486, lub z zagranicy: paypal.me/gps1965. W zamian, na działce, przy grillu, będziecie mogli plotkować na maksa. To zaspokoi nasze atawizmy i potem będziemy mogli czytać mądre rzeczy, a nie głupie portale dla jaskiniowców.

Notki powiązane:

------------------------------

Żydzi robią koszerne schabowe! <- poprzednia notka

następna notka -> Konsensus naukowy

------------------------------

Tagi: gps65, plotki, gadanie, atawizm, ognisko

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale