Nieruchomości - Independent Trader
Nieruchomości - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
78
BLOG

Jak kupić 60 000 mieszkań bez kredytu?

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 0
Większość ludzi myśli, że aby zarabiać na nieruchomościach, trzeba mieć setki tysięcy złotych na wkład własny i użerać się z lokatorami. A co, jeśli powiem Ci, że możesz zostać współwłaścicielem 60 tys. mieszkań w USA za ułamek tej kwoty, a prawo zmusza zarządzające nimi firmy do przekazywania akcjonariuszom co najmniej 90% dochodu?

W dzisiejszym materiale wyjątkowo przeanalizuję dwa sektory. Pierwszy z nich to nieruchomości. Znajdziemy w nim firmy zajmujące się wynajmem, zarządzaniem nieruchomościami oraz działalnością deweloperską. Drugi to sektor usług komunikacyjnych. Jego skład może zaskakiwać, ponieważ kojarzy się głównie z telefonami, światłowodami i dostarczaniem internetu, a w praktyce obejmuje również firmy działające w reklamie, filmach, serialach czy grach komputerowych.

Najważniejszą zasadą serii dywidendowej jest staranny wybór spółek. Szukam przedsiębiorstw, które rozwijają swój biznes, a jednocześnie regularnie zwiększają dywidendę. Nie interesują mnie firmy oferujące wysokie wypłaty dla akcjonariuszy, jeśli nie stoją za nimi realne perspektywy dalszego wzrostu.

Jak wiecie z poprzednich odcinków tej serii, gospodarka dzieli się na 11 sektorów. Dziewięć z nich mamy już za sobą (oznaczone czerwona ramką na poniższej grafice).

image

Podział gospodarki na 11 sektorów. Źródło: https://www.msci.com/indexes/index-resources/gics

Do przeanalizowania pozostały nam więc dwa sektory: nieruchomości oraz usługi komunikacyjne. Zaczniemy od pierwszego z nich, który jest znacznie bardziej zróżnicowany, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Co obejmuje sektor nieruchomości?

Sektor nieruchomości możemy podzielić na dwie główne grupy:


  1. REIT-y, czyli fundusze inwestujące w nieruchomości. Dzięki specjalnym regulacjom nie muszą płacić podatku dochodowego, ale w zamian są zobowiązane do wypłaty akcjonariuszom minimum 90% dochodu. To sprawia, że są interesującym wyborem dla osób szukających powtarzalnych dywidend. REIT-y dzielą się również według branż, w których działają. Mogą wynajmować hotele, mieszkania, magazyny, a nawet centra danych. Przykładami takich firm są Realty Income oraz Iron Mountain.
  2. Spółki deweloperskie, firmy zarządzające nieruchomościami i całymi portfelami nieruchomości, a także pośrednicy uczestniczący w ich finansowaniu, kupnie lub sprzedaży. Reprezentantami tej grupy są m.in. Howard Hughes Holdings oraz Lennar Corporation.

Na co zwracać uwagę, inwestując w sektor nieruchomości?

Sektor nieruchomości jest bardzo zależny od stóp procentowych. Działające w nim spółki są często mocno zadłużone, ponieważ przy inwestycjach posiłkują się kredytem. Kiedy stopy procentowe rosną, koszty obsługi długu potrafią zwiększyć się bardzo szybko. Dobrym przykładem jest polski rynek mieszkaniowy.

Załóżmy, że we wrześniu 2021 roku zaciągnąłeś kredyt na 25 lat w wysokości 300 tys. zł.. Początkowo rata wynosiła około 1300 zł. W ciągu kolejnego roku stopy procentowe wzrosły z 0,1% do 6,75%, a rata zwiększyła się do około 2500 zł, czyli niemal dwukrotnie. Gdy stopy rosną, firmy z branży mają mniej klientów, ponieważ część z nich traci zdolność kredytową, a jednocześnie wyższe koszty finansowania negatywnie wpływają na marże. Spadek stóp działa odwrotnie: obniża koszty i poprawia dostępność kredytów, co sprzyja spółkom nieruchomościowym.

Lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. To trzy najważniejsze rzeczy w inwestowaniu w nieruchomości. Trzeba zwracać uwagę na to, gdzie firma prowadzi działalność i jakie są perspektywy danego regionu. Czego innego możemy oczekiwać po Nowym Jorku, a czego innego po wyludniających się miastach przemysłowych w USA. Inwestując w spółki giełdowe, nie mamy takiej swobody jak osoba, która może kupować mieszkania wyłącznie w kilku największych i rozwijających się miastach. Lokalizacja pozostaje jednak jednym z kluczowych czynników sukcesu.

Pomiędzy poszczególnymi rodzajami REIT-ów występują ogromne różnice. Inaczej zachowują się podmioty wynajmujące mieszkania, które zaspokajają podstawową potrzebę i zwykle mogą liczyć na dość stabilny popyt, a inaczej właściciele biurowców, których znaczenie spadło w epoce pracy zdalnej. Jeszcze inną charakterystykę mają galerie handlowe, centra logistyczne czy centra danych.

REIT-y cechują się stosunkowo wysoką stopą dywidendy. Ze względu na obowiązujące ulgi podatkowe są zmuszone dzielić się znaczną częścią dochodu z akcjonariuszami. Dzięki temu mogą być atrakcyjne dla inwestorów szukających kwartalnych, a czasem nawet miesięcznych wypłat.

REIT-y są znacznie bardziej zmienne niż mieszkania na wynajem. Mieszkania nie są notowane publicznie, mają niską płynność i nie sprawdzamy ich ceny każdego dnia. REIT-y znajdują się na giełdzie, więc ich kurs zmienia się co kilka sekund. Dla części inwestorów może to być problem. Osoby śledzące tę serię są już zapewne oswojone ze zmiennością aktywów giełdowych, ale warto o niej pamiętać, ponieważ REIT-y często porównuje się z bezpośrednim wynajmem mieszkań.

REIT-y zarabiają przede wszystkim na czynszach, dlatego ogromne znaczenie mają obłożenie nieruchomości, długość umów oraz liczba i jakość najemców. Lepiej, aby REIT wynajmował garaże lub lokale socjalne i miał niemal pełne obłożenie, niż oferował luksusowe nieruchomości w centrach drogich miast, z których większość stoi pusta.

Wybierając najlepsze spółki do tej serii, analizuję kilka parametrów. Sprawdzam, od ilu lat firma podnosi dywidendę, jaki procent jej przychodów pochodzi spoza USA, jaką ma kapitalizację, w jakim tempie zwiększa wypłaty oraz jaka część zysku trafia do akcjonariuszy.

Czytaj dalej: Jak kupić 60 000 mieszkań bez kredytu?

P/E vs ROIC – którym wskaźnikiem warto się kierować?

Autor: Karol Natonik

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka