solidne spółki
solidne spółki
Independent Trader Independent Trader
60
BLOG

5 solidnych spółek po dużych spadkach. Okazja czy pułapka?

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 0
W 2026 roku uwagę inwestorów przyciągały kolejno: metale szlachetne, później wystrzał ropy, następnie rajd części spółek półprzewodnikowych, a na końcu debiut SpaceX. Tymczasem gdzieś w tle, po cichu, spadały ceny naprawdę solidnych biznesów. Mam dla Was kilka przykładów firm, które zjechały zaskakująco nisko jak na swoje standardy i których problemy wydają się mocno przesadzone.

Intuitive Surgical (ISRG)

Pierwszą z nich jest Intuitive Surgical, globalny lider robotyki chirurgicznej, twórca systemów Da Vinci i Ion. Na świecie działa już niemal 12 tysięcy Da Vinci oraz ponad tysiąc Ion, a udział firmy w rynku robotyki chirurgicznej sięga około 70%. Mimo tak silnej pozycji, akcje ISRG są dziś około 42% poniżej szczytu i wróciły do poziomów sprzed pięciu lat.

Rynek obawia się przede wszystkim spowolnienia wzrostu – przychody i zyski mają rosnąć o 14-15% rocznie, podczas gdy wcześniej było to nawet 24%. Dodatkowo pojawiły się konkurencyjne roboty, zarówno zachodnie, jak i chińskie, co podważyło „niepodważalną dominację” ISRG.

Jednocześnie inwestorzy zdają się zapominać, że chirurdzy są przyzwyczajeni do Da Vinci i niechętnie zmieniają narzędzia pracy, a za ISRG stoi gigantyczna baza danych zbierana od 26 lat. Konkurencja dopiero wchodzi na rynek i musi przekonać szpitale do swoich rozwiązań, podczas gdy ISRG nadal rozwija własne systemy, korzystając z ogromnego doświadczenia.

Wycena również zwraca uwagę – forward P/E jest dziś niższe niż na dnie bessy z 2022 roku.

ServiceNow (NOW)

Podobnie ciekawie wygląda sytuacja ServiceNow, firmy, której system pomaga organizować pracę wewnątrz przedsiębiorstw – choćby w procesie wdrożenia nowego pracownika. Produkt jest na tyle dobry, że wskaźnik przedłużeń umów sięga 98%. Mimo to kurs spółki spadł o 56% od szczytu, bo rynek obawia się, że agenci AI przejmą część jej zadań. Problemy innych firm software dodatkowo potęgują presję. Tymczasem ServiceNow nie boi się AI – wręcz przeciwnie, chce na niej zarabiać. Firma rozwija koncepcję systemu, który nadzoruje agentów AI, nadaje im uprawnienia i monitoruje ich działania.

Co więcej, połowa klientów płaci już nie za licencję, ale za zużycie, co czyni model bardziej elastycznym. Systemy ServiceNow są głęboko zintegrowane z działalnością klientów, więc trudno je zastąpić. Spółka ma rosnąć o około 20% rocznie, a forward P/E wynosi zaledwie 25, podczas gdy średnia z ostatniej dekady to 60-70. W pięć lat kurs spadł o 10%, mimo że zysk wzrósł dziesięciokrotnie. Strach przed AI wydaje się tu mocno przesadzony. Na marginesie, obszerna analiza ServiceNow dostępna jest w Portfelu Tradera.

Netflix (NFLX)

Kolejnym przykładem jest Netflix, marka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Notowania spadły o niemal 50% od szczytu. Przychody rosną wolniej – około 12% rocznie – a konkurencja jest ogromna: HBO, Disney, AppleTV, Prime Video. Do tego dochodzi niepewność dotycząca wejścia w transmisje sportu na żywo oraz rosnąca popularność platform z krótkimi treściami, które idealnie trafiają do odbiorców o coraz krótszej zdolności koncentracji. Netflix dopiero zamierza wejść w ten format.

Rynek nie był też zadowolony z decyzji o ograniczeniu raportowania liczby subskrybentów. Mimo to fundamenty pozostają mocne: rentowność jest najwyższa w historii, Netflix ma ogromną bazę treści nieanglojęzycznych, a szacunki sugerują bardzo niski churn (odsetek rezygnujących abonentow) – około 2%, znacznie mniej niż u konkurencji.

Firma podnosi ceny, rozwija tańsze plany z reklamami, a forward P/E spadło poniżej 20. Netflix jest dziś po prostu tani na tle rynku amerykańskiego.

Czytaj dalej: 5 solidnych spółek po dużych spadkach. Okazja czy pułapka?

Czym jest ROE?

Autor: Marcin Kremiec

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka