Wyzwania dla Polski - Independent Trader
Wyzwania dla Polski - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
48
BLOG

10 wyzwań dla Polski na najbliższą dekadę cz.2

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 0
W pierwszej części tekstu pisałem, jak demografia, drożejąca energia i emigracja odbierają Polsce zasoby, na których przez ostatnie trzy dekady rosła gospodarka. W tej części sprawdzam trzy kolejne obszary, które ciągną w tym samym kierunku: dlaczego kolejki w szpitalach nie znikają mimo rosnących wydatków na zdrowie, jak duże korporacje legalnie płacą u nas ułamek podatku, jaki płacą polskie firmy na tym samym rynku i czemu nawet kraje bogatsze od Polski potrafią utknąć w pułapce średniego rozwoju.

Ochrona zdrowia

Polska wydaje na zdrowie 8,1% PKB, licząc razem środki publiczne i prywatne. Dane pochodzą z najnowszego raportu „Health at a Glance 2025”. To więcej niż jeszcze dwa lata wcześniej (6,4% PKB), ale wciąż poniżej średniej OECD, która wynosi 9,3% PKB. W przeliczeniu na mieszkańca, z uwzględnieniem siły nabywczej, wydajemy 15,7 tys. zł rocznie, podczas gdy średnia w krajach OECD to blisko 22,4 tys. zł, a Niemcy wydają 29,9 tys. zł. Same środki publiczne wydane na ochronę zdrowia to w Polsce nieco ponad 6% PKB i to wokół tego wskaźnika, a nie wokół całości wydatków, toczy się od lat polityczna debata. Część tego nominalnego wzrostu wydatków na NFZ zjadła jednak inflacja. Po odliczeniu wzrostu cen, dodatkowe miliardy złotych w budżecie ochrony zdrowia kupują dziś zauważalnie mniej sprzętu, leków i godzin pracy personelu niż jeszcze kilka lat temu, mimo że na papierze nominalna kwota rośnie z roku na rok.

image

Wykres pokazuje wzrost wydatków na ochronę zdrowia w Polsce. Od 2020 do 2025 roku wartość publicznych usług zdrowotnych wzrosła z 99 do 189 mld zł, czyli niemal dwukrotnie. Mimo to główny problem polskiego lecznictwa, czyli kolejki, wcale nie zniknął. W trzecim kwartale 2025 roku w trybie pilnym na przyjęcie do szpitala czekało 119,1 tys. pacjentów, o 16,1% więcej niż rok wcześniej, z medianą czasu oczekiwania 21 dni. W ambulatoryjnej opiece specjalistycznej liczba pilnie oczekujących wzrosła o 14,4%, a mediana czasu czekania wynosi już 57,5 dnia. Najdłużej czeka się na oddziały leczenia oparzeń (mediana 228 dni) i otolaryngologię dziecięcą (83 dni), a najwięcej osób w kolejce, bo aż 36,6 tys. czeka na chirurgię urazowo-ortopedyczną. Przy tak odległych terminach leczenie często zaczyna się za późno, by realnie pomóc. Efekt jest taki, że część pacjentów w ogóle nie pojawia się na tak odległych wizytach, bo zdążyła poradzić sobie gdzie indziej albo po prostu przestała czekać.

Częścią problemu jest wciąż za mała liczba personelu, choć nie tak niska, jak się powszechnie sądzi. Na 1000 mieszkańców przypada w Polsce 3,5 lekarza, podczas gdy średnia unijna to 4,2. Choć akurat tym wskaźnikiem wyprzedzamy Francję (3,2) i jesteśmy zbliżeni do Belgii (3,2-3,3) czy Finlandii (2,9). Polacy korzystają z wizyt lekarskich częściej niż mieszkańcy innych badanych krajów. 7,6 konsultacji rocznie na osobę wobec średniej 6, co dodatkowo obciąża system, który i tak nie ma wystarczających mocy przerobowych.

Do niewydolności ochrony zdrowia dochodzi czynnik omówiony już w pierwszej części artykułu, czyli starzejące się społeczeństwo. Liczba osób w wieku 65 lat i więcej ma wzrosnąć do 2060 roku o 2,5 mln, a to właśnie ta grupa generuje zdecydowanie więcej wizyt, hospitalizacji i procedur niż osoby w wieku produkcyjnym. System, który już dziś nie radzi sobie z kolejkami przy obecnej strukturze wieku społeczeństwa, będzie obsługiwał coraz większą grupę pacjentów o coraz większych potrzebach. Sam wzrost nakładów finansowych może tutaj nie wystarczyć, jeśli nie zmieni się sposób, w jaki te pieniądze są w systemie wydawane.

Rewizja wycen i zarobków lekarzy

Sposób wyceny w NFZ premiuje konkretne zabiegi, a nie całość opieki nad pacjentem, więc szpitale i lekarze racjonalnie skupiają się na tym, co jest dobrze wycenione. Przykładowo ablacja serca, czyli zabieg na zaburzenia rytmu, wyceniana była do końca 2025 roku na 33-68 tys. zł, co czyniło ją jednym z najbardziej zyskownych świadczeń w kardiologii. Wykonywano ją czasem zamiast trudniejszego, gorzej wycenianego leczenia niewydolności serca, na które w tym samym oddziale czasem brakowało już miejsca.

Czytaj dalej: 10 wyzwań dla Polski na najbliższą dekadę cz.2

Jak zarządzać ryzykiem portfela w praktyce?

Autor: Bartosz Piwko

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka