intuicja
"Trzeba raczej umieć rozpoznać pszenicę rosnącą wśród kąkolu (...)" papież Franciszek w Adhortacji "Querida Amazonia"
129 obserwujących
443 notki
784k odsłony
  830   0

Bądźmy więc jak dzieci

90 lat temu – 22 lutego 1931 r. św. Faustyna ujrzała Jezusa, a Ten poprosił ją, aby wymalowała obraz, który widzi…

Tak rozpoczęła się Ewangelia Jezusa Miłosiernego (?)

Dzisiaj obraz ten jest najbardziej rozpoznawalnym obrazem Jezusa na świecie, a niezgłębione (jak pisała św. Faustyna) Miłosierdzie, jako istota Boga, który jest przede wszystkim Bogiem Przebaczającym, przebiło się do świadomości miliardów ludzi i za sprawą św. Jana Pawła II ma swoje Święto – Niedzielę Miłosierdzia, które jest Koroną Wszystkiego (nad Wszystkim).

Niezgłębione. To kwintesencja.

Jeśli więc ktokolwiek chciałby wyznaczyć mu jakiekolwiek granice, porywa się na rzecz niemożliwą. Można powiedzieć mocniej – jest głupcem.

Wrócę jeszcze na chwilę do pierwszego obrazu namalowanego przez Eugeniusza Kazimirowskiego. Obejrzałam wczoraj film „Miłość i Miłosierdzie”, w którym znalazła się informacja, że Eugeniusz Kazimirowski był masonem. W filmie padła też sugestia, że popełnił samobójstwo, a jego ostatnie obrazy były autoportretami, na których przedstawił siebie jako Judasza. Nie potrafię ocenić, na ile sprawdzone są te informacje. Poczciwa Wikipedia podaje jedynie, że malarz zginął 23 września 1939 r., a „Cały dorobek białostocki Kazimierowskiego zaginął po jego śmierci w 1939. Dorobek malarski pozostawiony w Krakowie i we Lwowie zaginął w czasie II wojny światowej. Zachowało się tylko kilka obrazów z okresu wileńskiego.”  Także, jeśli ktoś z czytających wie coś więcej – proszę o linki w komentarzach.


A teraz o Miłosierdziu – jakiś czas temu napisałam notkę „Nie z powodu żalu następuje przebaczenie, to przebaczenie jest przyczyną żalu”: https://www.salon24.pl/u/intuicja/982787,nie-z-powodu-zalu-nastepuje-przebaczenie-to-przebaczenie-jest-przyczyna-zalu


A w niej takie słowa za Enzo Bianchi z książki „Skandaliczna Miłość Boga”:

„Oto przesłanie miłosierdzia Bożego, które usuwa każdy grzech, przebaczenie uprzedzające nasze nawrócenie. To tu ujawnia się skandaliczna i gorsząca wyjątkowość Jezusa, odrzucona przez tych, którzy czują się sprawiedliwi, a przyjęta przez grzeszników. Zawsze naprzeciw siebie stają niewyczerpane miłosierdzie Boże i nasza nędza… Jedyna rzecz, która jest oczekiwana z naszej strony, to rozpoznanie z całą świadomością własnej nędzy i zaakceptowanie tego, że Pan okryje ja swoim miłosierdziem.”


Bóg przebacza uprzedzająco. My z naszą skruchą i żalem jesteśmy wtórni, jesteśmy w stanie je okazać tylko dlatego, że On nam JUŻ przebaczył.

Dlatego od dawna modlę się przekształconą Koronką do Miłosierdzia Bożego, która stała się dla mnie Koronką Uwielbienia Boga Ojca, takimi słowami:

„Ojcze Przedwieczny dla Jego Bolesnej Męki bądź uwielbiony w grzechach naszych i całego świata! Nasz Tatusiu Kochany!”


Każdy, kto się lęka przyszłości, chaosu, chipów i Bila Gatesa razem wziętych :)  – tak naprawdę nie ma zaufania w Łaskawość Miłosiernego Boga (bardzo często to stan zupełnie nieuświadomiony).

A każdemu będzie dane wg jego Wiary (?)

I dlatego wraz z dzisiejszą rocznicą, warto zawołać – w górę Serca albo Jezu ufam, Tobie! 

Wszystkie włosy na naszej głowie są policzone i nie spadnie nam żaden z nich, jeśli w to uwierzymy :)

A uwierzymy w to, jeśli wierzymy w Miłość Wszechmocnego, Miłosiernego i niezmiernie Czułego Tatusia.

Jeśli nie wierzymy, to... ?

Bądźmy więc jak dzieci.



Lubię to! Skomentuj114 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo