I bardzo chciałabym, aby właśnie tak było. Bo jeśli krzyż zapłonął od przyniesionych poprzedniego dnia zniczy, to naprawdę nie mamy już czego się bać. Przecież znicze zostały tam przyniesione na znak pamięci, z serca.
"Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i tak bardzo pragnę, aby zapłonął." (z pamięci)
Wczoraj zadałam pytanie: jak to odczytać, bo że symbolika niezwykle mocna, to dla każdej wierzącej osoby od początku było jasne.
Wszystko działo się ok. godz. 15.00, która w Wielki Piątek, jest godziną śmierci Jezusa, ale jednocześnie jest przecież Godziną Miłosierdzia. A to tak blisko Dzienniczka św. Faustyny...
Oby więc przyczyną były zapalone znicze...:)
SPOKOJNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY, KTÓRA WCIAŻ PRZED NAMI!
WSZELKICH ŁASK OD ZMARTWYCHWSTAŁEGO PANA!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)