Jan Bodakowski
Fotorelacja PIS emerytury 14.03.2012
W czwartkowy wieczór 14.03.2012 z warszawskiego placu Trzech Krzyży wyruszyła demonstracja PIS przeciw podwyżce wieku emerytalnego. W tym kilku tysięcznym marszu wzięli udział głównie emeryci (zwolennicy PIS) wspierani przez statecznych działaczy Solidarności. Młodych ludzi właściwie nie było. Bardzo liczni byli dziennikarze którym PIS zafundował przejażdżkę angielskim piętrowym autobusem. Na czele pochodu za kordonem związkowców szli politycy PIS. Za nimi podążali sympatycy partii.
Obserwator warszawskich demonstracji może dostrzec pewne charakterystyczne cechy każdego z demonstrujących środowisk. PIS potrafi na swoje demonstracje zmobilizować tylko emerytów, i to w ilości małej jak na drugą siłę polityczną w kraju, identyczną z liczbą warszawskich młodych nacjonalistów jacy mobilizują się na swoje warszawskie nacjonalistyczne manifestacje (niestety nacjonalistom sukces frekwencyjny na demonstracjach nie przekłada się na sukces wyborczy). Tylko na demonstracjach PIS działacze PIS alienują się od swoich wyborców. Nie ma też na demonstracjach PIS własnej twórczości demonstrantów. Za to sympatycy PIS bardzo lubią stać bardzo blisko siebie, w zwartej grupie, tyłem do przechodniów.
Swoją specyfikę mają też demonstracje feministek. Lewicowy, feministki, zdają się prezentować pewną specyficzną urodę jakby istniało między nimi pewne pokrewieństwo rodzinne.
Przed wieloma laty stałym elementem krajobrazu demonstrującej warszawy byli sympatycy UPR. Jednak dzięki ciężkiej pracy JKM formacja ta uległa anihilacji. Podobnie zanikli narodowcy swego czasu aktywni w ramach MW i LPR. Na ich miejsce pojawili się nacjonaliści (autonomiczni) wspierani przez mniejszy liczebnie ONR, NOP czy MW (jednak trudno wśród tej ogromnej rzeszy młodych ludzi dostrzec aktywistów sprzed kilku lat). Zresztą żywotność idei narodowej jest zaskakująca. Ruch narodowy całkowicie wyniszczony przez nazistów i komunistów, w ciągu ostatnich dwudziestu lat, w zadziwiający sposób, wbrew establishmentowi, eksplodował w coraz to nowej formie. Narodowcy wydali setki książek, czasopism, są bardzo aktywni w internecie. Na tle narodowców, sanacyjny sentyment, żywotny za czasów Solidarności, wspierany odgórnie w III RP, jest właściwie martwy.
Jan Bodakowski




































Komentarze
Pokaż komentarze (9)