Jan Bodakowski Jan Bodakowski
256
BLOG

Fobie, mary i inne czary (rzecz o urojeniach publicystki Frondy)

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Polityka Obserwuj notkę 0

Jan Bodakowski
Fobie, mary i inne czary (rzecz o urojeniach publicystki Frondy)

Na portalu Fronda, od którego można oczekiwać rzetelności, ukazał się tekst Marty Brzezińskiej będący doskonałym przykładem ohydnego kłamstwa na miarę gazety której nazwy nie wolno wymieniać. Już sam tytuł „Łysi neonaziści - jedyna alternatywa dla marszu dewiantów?” wmawia czytelnikom że uczestnicy demonstracji homofobicznych to naziści (co jest wierutną bzdurą).

Publicystka Frondy twierdzi że w Krakowie „Kilkuset działaczy ONR i NOP, w swoich tradycyjnych „strojach”, koszulkach z krzyżem celtyckim i napisami „Blood&Honour”, z wygolonymi w większości na łyso głowami. Mieli ze sobą także potężną płachtę ze znakiem „Zakaz pedałowania”. Taki obraz rysuje się z relacji zamieszczonych nie tylko przez „Gazetę Wyborczą”, ale także inne media”. Co ciekawe urojeń publicystki Frondy nie potwierdza zawartość strony internetowej gazety wyborczej (nie ma na nich ani nazistowskich koszulek ani glanów, a wielu spośród kontrmanifestantów ma włosy). Co każdy może sam stwierdzić na stronie krakowskiego wydania gazety wyborczej.
http://krakow.gazeta.pl/krakow/51,44425,11757015.html?i=0

Pisząc o warszawskiej demonstracji gejów publicystka Frondy twierdzi że w 2011 spotkała na niej
„całe mnóstwo nowoczesnych rodziców z przewiązanymi w chustach maluchami, albo popychających przed sobą dziecięce wózeczki”. Gejparadę określa mianem „pokojowego marszu uśmiechniętych ludzi”. Co ciekawe nie dokumentowała tego zdjęciami. Publicystka nie wspomina też o inne innych niezbyt bliskich Frondzie atrakcje jakie można spotkać na gejparadach.

Od kilku lat staram się dokumentować barwne przejawy ludycznej polityki której wyrazem są manifestacje. Byłem świadkiem gejparad i homofobicznych kontrmanifestacji. Udało mi się udokumentować te wydarzenia na fotografiach. Mam więc prawo stwierdzić że publicystka Frondy kłamie pisząc o warszawskich gejach i homofobach. Dowodem moich twierdzeń niech będą fotografie jakie zamieściłem na swoim profilu na Facebooku.

Kilka zdjęć, jak to ujęła publicystka Frondy „pokojowego marszu uśmiechniętych ludzi”. Zdjęcia pochodzą z o wiele obszerniejszego albumu „archiwum III RP - gejparada Warszawa 2010” zamieszczonego na stronie
http://www.facebook.com/jan.bodakowski.3?sk=photos







Oraz z obszerniejszego albumu „archiwum III RP - gejparada 2011” zamieszczonego na stronie
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.324871970921984.72499.100001975500377&type=3






Publicystka Frondy homofobiczne kontrmanifestacje określa mianem „skupiska nabuzowanego złością” „faszyzującego tandemu MW-ONR”, potworów ubrany w subkulturowe skinowskie ubranka. Swoich chorych oskarżeń autorka nie podparła dokumentacją fotograficzną. W rzeczywistości homofobiczne manifestacje wyglądały odmiennie od urojeń publicystki Frondy.
Zdjęcia dokumentujące homofobiczną manifestacje w 2010 pochodzą z albumu „archiwum III RP - NOP przeciw gejparadzie 2010” znajdującej się na stronie
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.324664704276044.72435.100001975500377&type=3





I z albumu „archiwum III RP - kontrmanifestacja gejparada 2011”
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.324693654273149.72442.100001975500377&type=3


Jan Bodakowski

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka