Jan Bodakowski Jan Bodakowski
447
BLOG

Ubek - Rymanowskiego

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

 

Jan Bodakowski

Ubek - Rymanowskiego

 

Nakładem wydawnictwa Zysk ukazała się książka Bogdana Rymanowskiego „„Ubek. Wina i skrucha”. Książka ta, która wzbudził już duże zainteresowanie recenzentów, oparta została na rozmowach autora z Januszem Molką, jednym z najbardziej aktywnych opozycjonistów w PRL który okazał się funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. Jednym z niewielu konfidentów i funkcjonariuszy bezpieki którzy zdecydowali się zdradzić co nieco o SB. I co ważniejsze z człowiekiem który nie idealizuje swojej przeszłości, swój udział w aparacie zbrodni nazywa po imieniu.

 

SB manipulowała tak opozycją by opozycja nie stanowiła zagrożenia dla reżimu. Liberalnie traktowała opozycjonistów skłonnych do kompromisu, terroryzowała nieprzejednanych. W arsenale działań operacyjnych SB znajdowała się i inwigilacji poczynań opozycji, i prowokowanie konfliktów miedz opozycjonistami. Konfidentom, których pod koniec PRL było 70.000, i funkcjonariuszom SB manipulowanie opozycjonistami sprawiało ogromną przyjemność. Pozyskiwanie informacji przez tajnych współpracowników nie polegała na zadawaniu pytań, ale na cierpliwym czekaniu aż figurant sam się wygada. Ludzie bezpieki nie lekceważyli swoich rozmówców, wychodzili z założenia że każdy może dysponować interesującymi informacjami.

 

Funkcjonariuszami bezpieki byli na początku PRL ideowi komuniści. Z czasem SB zdominowali pragmatycy korzystający z przynależności do uprzywilejowanej kasty. Ludzie których psychikę wyniszczała praca w aparacie terroru. By podbudować swoje ego funkcjonariusze bezpieki opozycjonistów postrzegali jako degeneratów pozbawionych idealizmu, oraz żywili głębokie antyklerykalne uprzedzenia.

 

Bohater książki Bogdana Rymanowskiego już w 1970 roku nawiązał relacje ze środowiskami antykomunistycznej młodzieży. W 1983 roku został tajnym współpracownikiem SB. SB pozyskała go do współpracy grożąc ujawnieniem rodzinnej tajemnicy Molki, traumy która naznaczyła jego życie, zniszczyła jego psychikę i uczyniła go podatnym na szantaż. W ramach współpracy z SB Molak donosił na opozycjonistów, w tym na swoich przyjaciół i rodzinę. Jego ofiary, w tym młode dziewczęta, trafiały na podstawie jego donosów do więzień. Molka identyfikował opozycjonistów na zdjęciach z demonstracji zrobionych przez SB, pomagał SB zakładać podsłuchy w domach figurantów, typował kandydatów do werbunku, zachęcał młodych opozycjonistów do agresji wobec milicji. Swoją legendę operacyjną uwiarygodniał kolportując opozycyjne książki, wykładając historie na opozycyjnych prelekcjach, utrzymując kontakty z czołowymi opozycjonistami. W 1985 roku Molka zostaje funkcjonariuszem SB. Był bardzo pozytywnie oceniany przez przełożonych resortu.

 

Tłem dla bardzo szczegółowo opisanej historii anty opozycyjnych działań Janusza Moli są wydarzenia z historii PRL, informacje o SB, opisy opozycji w PR, sugestie co do realnych stosunków panujących w III RP. Podnosi to niewątpliwie walor edukacyjny książki. Uświadamia czytelnikom że: politycy PO i PIS są bliskimi znajomymi z opozycji, w 1989 roku komunisci i wybrani przez nich opozycjoniści zawarli porozumienie do do podziału władzy. Z relacji Molki wynika że Jaruzelski został prezydentem głosami tajnych współpracowników SB. Podobnie Mazowiecki zawdzięczał tekę premiera wsparciu SB. Zdaniem Molki sfotografowane archiwa SB i agentów SB przejęły wywiady Rosji, Ameryki, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Izraela. A w kierownictwie PIS znajduje się dwu agentów SB.

 

Większość z recenzentów „Ubeka” zainteresowały informacje dotyczące III RP. O opozycjonistach kradnących pieniądze opozycji, o zbieraniu przez SB materiałów kompromitujących czyli informacji o homoseksualizmie lub zdradach małżeńskich, o podporządkowaniu polityki III RP środowisku tajnych współpracowników i funkcjonariuszy SB. Dzięki instalacji kamer i aparatów fotograficznych SB dysponowała dokumentacją fotograficzną seksu opozycjonistów. Wszystkie te materiały służą dziś do wymuszaniu na politykach i urzędnikach określonych działań.

 

Wśród osób opisanych na kartach „Ubeka” znalazł się: Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński, Arkadiusz Rybicki, Grażyna Gęsicka, Przemysław Gosiewski, Jan Krzysztof Bielecki, Bogdan Borusewicz, Zbigniew Bujak, Aleksander Hall, ksiądz Henryk Jankowski, Krzysztof Kozłowski, Jan Józef Lipski, Jan Lityński, Lech Wałęsa, i wielu innych.

 

Jan Bodakowski

 

tekst na ten temat ukazał się pierwotnie na portalu Prawy.pl http://www.prawy.pl/

 

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura