Jan Bodakowski
Jan Józef Lipski
Nakładem warszawskiego oddziału IPN ukazała się praca zbiorowa „Jan Józef Lipski z perspektywy XXI wieku”. Praca to hagiograficzny plon konferencji naukowej o Lipskim jaka miała miejsce rok temu w Warszawie. Jej redaktorem naczelnym jest Konrad Rokicki, wśród autorów znaleźli się też: Andrzej Kunert, Andrzej Friszke, Tadeusz Ruzikowski, Jacek Pawłowicz, Paulina Codogni, Łukasz Garbal, Michał Głowiński, Jan Lityński, Zbigniew Romaszewski, Kazimierz Wóycicki, Henryk Wujec.
Jan Józef Lipski od 1955 roku był kierownikiem jednej z redakcji Państwowego Instytutu Wydawniczego. W latach 50 współpracował z „Po prostu”, udzielał się w Klubie Krzywego Koła, i w Klubie Inteligencji Katolickiej pomimo że nie był katolikiem (syn Lipskiego był sekretarzem sekcji kultury KIK). Członkiem KKK był Lipski od 1956 do 1962 roku, szefował nim od 1057 do 1962 roku. Z publikacji można się dowiedzieć że KKK był oparciem dla Jana Olszewskiego, a według samego Lipskiego był fundamentem KOR. Jedną z inicjatyw KKK było domaganie się od władz PRL usunięcia za antysemityzm i faszyzm Bolesława Piaseckiego z Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Narodowego. W ramach walki z faszyzmem Lipski dał też w 1959 roku wykład o faszyzmie w PAX. W 1959 roku Lipski stracił prace w PIW i został na dwa lata członkiem redakcji czasopisma rolniczego. W 1961 roku został asystentem w Instytucie Badań Literackich PAN. W 1961 masoni zaprosili Lipskiegi do loży Kopernik. W loży Lipski organizował prace formacyjną wolnomularzy i szukał adeptów do masonerii. Szybko bo w 1962 roku został przewodniczącym loży.
Jan Józef Lipski był blisko związany z środowiskami literackimi. Zdarzało mu się publicznie krytykować linie władz komunistycznych. Dokumentem jego postawy, jest fakt że jego bliski znajomy Janusz Szpotański uczynił go bohaterem swojego poematu „Cisi i gęgacze” który dzieje się właśnie w domu Lipskiego.
Adam Michnik deklarował że Jan Józef Lipski był dla niego wzorem. Michnik poznał Lipskiego kiedy jako kilkunastoletni chłopak kiedy udzielał się w KKK. W „latach sześćdziesiątych Lipski nawiązał też bliską znajomość z Adamem Michnikiem i jego zaufanymi kolegami”. Lipski wspierał Michnika, Kuronia i Modzelewskiego. Jego najbliższym przyjacielem był Jan Olszewski. „Z Olszewskim i Cohnem łączyła Lipskiego także wymagająca najściślejszego zaufania współpraca w przechowywaniu dużych sum pieniędzy, odziedziczonych po okupacyjnej PPS – WRN”. Lipski miał bardzo szerokie znajomości w elitach opozycyjnych, dla których w swoim domu stworzył salon spotkań. Jednym z jego przyjaciół był Wojciech Ziembiński. Po 1976 roku w ramach KOR blisko współpracował z Janem Olszewskim i Antonim Macierewiczem. Lipski był jedną z najważniejszych postaci KOR. Zdaniem Andrzeja Friszke Antoni Macierewicz wbrew faktom całą zasługę za KOR przypisuje tylko sobie. Z czasem Macierewicz z Lipskim spierali się o przywództwo w KOR.
Celem Jan Józefa Lipskiego było nadanie opozycji charakteru lewicowego. Wbrew faktom twierdził że Ewangelia milczy o etycznym wymiarze relacji społecznych, i tą lukę w etyce należy wypełnić ideą lewicową. Lipski uważał że istnieje niebezpieczeństwo odrodzenia się prawicy. W lipskim najwięcej obaw wywoływał „sojusz polskiego kościoła z endecką prawicą, ksenofobią, nacjonalizmem, antysemityzmem”. Lipski uważał że katoendecja może być w przyszłości zagrożeniem. Zdaniem Lipskiego w Polakach tkwiły niebezpieczne pokłady postaw nacjonalistycznych i ksenofobicznych. Dla tego Lipski zwalczała, na łamach niezależnej prasy i podczas wygłaszanych prelekcji, spadkobierców Falangi działających w PAX. Lipski zasmucony był też pojawieniem się opozycyjnego Ruchu Młodej Polski który „deklarował się jako prawicowy i odwoływał się między innymi do myśli Romana Dmowskiego”.
Jan Józef Lipski z dystansem i nieufnością odnosił się do kościoła katolickiego, który postrzegał jako instytucje darzącą do zniewolenia człowieka poprzez narzucenia mu przekonań i kultury. Dziwnym trafem Lipski nie zauważał że to lewica dąży do niewolenia człowieka poprzez narzucenia mu lewicowej przekonań i lewicowych wzorów kulturowych. Mason, ateista i socjalista Lipski w czasie drugiego soboru watykańskiego „z zainteresowaniem i nadzieją przyjmował przezwyciężenie przez kościół katolicki tradycyjnego konserwatyzmu”.
Jan Józef Lipski zaangażował się też w działalność NSZZ Solidarność. W 1980 roku stał na stanowisku że należy stopniowo liberalizować system PRL i pozostawił przy władzy PZPR. Bardzo przeżył to ze część delegatów NSZZ Solidarność nie chciała oddać hołdu KOR. W 1981 roku został internowany. W 1982 władze zwolniły do z ośrodka internowanych, i umożliwiły mu wyjazd z żoną na leczenie do Wielkiej Brytanii. Po kuracji Lipski powrócił do PRL, w publikacji IPN nie ma niestety informacji kto tą kuracje finansował. W 1985 roku Lipski otrzymał kolejną zgodę na wyjazd do Wielkiej Brytanii. Działo się to w czasach kiedy paszporty były nagrodą za lojalność wobec systemu, albo opozycjonistom przyznawano paszporty bez możliwości powrotu. Dodatkowo Lipski swoje teksty w prasie opozycyjnej publikował pod swoim nazwiskiem, wygłaszał prelekcje dla opozycjonistów.
W 1987 roku Lipski wraz z Piotrem Ikonowiczem reaktywował PPS. Lipski by zyskać przychylność Polaków do programu wpisał odwołanie do Jana Pawła II, wzbudziło to pewny dysonans poznawczy wśród lewicowych aktywistów. Szybko jednak Lipski wystąpił z PPS i zaczął rozgłaszać że PPS jest zinfiltrowane przez SB, co dziś nie znajduje potwierdzenia w dokumentacji SB. Dzięki temu zmarginalizowano PPS i po 1989 postkomuna nie miała żadnej konkurencji ze strony niepodległościowej lewicy. W 1990 podzielone frakcje PPS się zjednoczyły. Liderem został Lipski.
Na mocy podpisanego 5 kwietnia 1989 przy okrągłym stole porozumienia komunistów z dobranymi przez nich opozycjonistami rozpisano wybory w PRL. Były one wolne w 100% do senatu i w 35% do sejmu. Listy kandydatów Solidarności układał Henryk Wujec z Andrzejem Wielowieyskim. Na listach znaleźli się nie reali przedstawiciele lokalnych struktur Solidarności, ale przedstawiciele środowiska które aspirowało do monopolizacji opozycji. Warszawiak Lipski został spadochroniarzem w Radomiu. Działacze radomskiej opozycji nie byli zainteresowani jego kandydaturą. Wystawiono kandydata reprezentującego lokalną społeczność. Był nim Jan Pająk z NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. Podobnie w Bytomiu Adam Michnik musiał konkurować z Kazimierzem Świtoniem, a w Warszawie Jacek Kuroń z Władysławem Siłą Nowickim. Poparcie Lecha Wałęsy zdecydowało o zwycięstwie Lipskiego. W publikacji IPN doskonale ukazane jest jak propagandyści nowej Solidarności cynicznie manipulowali wyborcami, ukrywając rzeczywiste poglądy swoich kandydatów takich jak Lipski. W konflikt lokalnej opozycji z Lipskim włączył się też kościół. Lipski podpadł kościołowi publikacją antykościelnych tekstów w RGN i w swojej książce. Przeciw Lipskiemu wypowiedział się biskup radomski, za co Lipski zrugał go na łamach Gazety Wyborczej. Lipskiego wsparł na łamach gazety jak zwykle czujny ksiądz Józef Tischner.
W senacie Lipski był przeciwny: nadaniu nadaniu orłowi białemu korony, temu by na tej koronie był krzyż (przeciw temu był też Edward Wende), karaniu za aborcje. Jego działalność przerwał nagła śmierć w 1991 roku.
Czytelnikom pozostaje żałować że w treści nie znalazły się żadne informacje o związkach braci Kaczyńskich z Lipskim.
Jan Bodakowski
![]()
tekst na ten temat ukazał się pierwotnie na portalu Prawy.pl http://www.prawy.pl/




Komentarze
Pokaż komentarze