Jan Bodakowski Jan Bodakowski
713
BLOG

Mord w Jedwabnem 10 lipca 1941. Prolog Przebieg Pokłosie - Marek

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

 

Jan Bodakowski

Mord w Jedwabnem 10 lipca 1941. Prolog Przebieg Pokłosie - Marek Jan Chodakiewicz

 

Po ośmiu latach od opublikowania w USA, ukazała się w Polsce książka Marka Chodakiewicza

„Mord w Jedwabnem 10 lipca 1941. Prolog Przebieg Pokłosie”. Zapewne będzie ona sporym zaskoczeniem dla wszystkich polskich fanów amerykańskiego historyka. Dotychczas bezkompromisowe teksty Chodakiewicza publikowane w Polsce zapewniły mu sławę szczerego i odważnego publicysty.

 

„Mord w Jedwabnem 10 lipca 1941. Prolog Przebieg Pokłosie” składa się z kilku części. W pierwszej autor porusza temat stosunków w Jedwabnym przed wojną, w kolejnych sprawę mordu, komunistycznego śledztwa, oraz śledztwa w III RP. Podczas gdy forma narracji dotycząca wydarzeń po wybuchu II wojny światowej nie wywoła zdziwienia polskich czytelników, to początek książki będzie sporym zaskoczeniem dla Polaków. Polscy czytelnicy poznają nowego o wiele bardziej politycznie poprawnego Chodakiewicza.

 

Ta nowa narracja spowodowana jest zapewne wymogami amerykańskiej rzeczywistości. W nowej narracji szokuje nachalny, wręcz karykaturalny, nie adekwatny do polskich doświadczeń, filosemityzm. Filosemickie zaklęcia mają charakter wręcz magiczny, są jak szamańska ofiara składana pogańskim bożkom z tajemnej amerykańskiej cenzury. Czytelnik dzięki takiej narracji ma dostęp do świata w którym filosemityzm jest jak szariat pod rządami talibów.

 

Z licznych przypisów czytelnik może się dowiedzieć że jedną z prymitywnych antysemickich reakcji na sprawę Jedwabnego była książka Jerzego Roberta Nowaka. Opisują relacje przed II wojną światową Chodakiewicz stwierdza że przeciw sowieckiej agresji w 1920 roku opowiedzieli się syjoniści i ortodoksi. O tym poparciu żydowskich elit dla państwa polskiego mieli wstrętni Polacy zapomnieć. Pisząc o poparciu Żydów w 1920 roku dla sowietów Chodakiewicz za każdym razem używa przymiotników podkreślających subiektywność relacji, oraz to że są one nie potwierdzone. W II RP, zdaniem Chodakiewicza, Polacy wierzyli w nieprawdziwy stereotyp żydokomuny. W pewnym momencie pisząc o Polakach w II RP autor książki kreuje ich agresywnych dzikusów, podczas gdy takiego wizerunku Żydów w swojej pracy nie przedstawia.

 

Opisując sytuacje po 1939 roku Chodakiewicz twierdzi że „powstało również podziemie żydowskie”, Żydzi mieli niewielki udział w zbrodniach sowieckich i tworzeniu sowieckiej administracji. W opisach sytuacji podczas II wojny światowej powtarza się specyficzny zabieg stylistyczny: opinie krytyczne wobec Żydów cytowane są jako czyjeś świadectwa – dzięki temu czytelnik odbiera je jako pozbawione obiektywizmu. Opinie pro żydowskie wypowiadane są zawsze wprost – dzięki czemu odbiera się je jako obiektywne informacje.

 

Na szczęście taka nowa narracja dotyczy właściwie tylko samego początku książki. W stylu dotychczas znanego polskim czytelnikom Chodakiewicza jest dominująca większość pracy. W wstępie do pracy Chodakiewicza czytelnicy znajdą informacje o: polskiej dyskusji o Jedwabnym, historii nadań nad zbrodnią, udowodnieniu przez naukowców Grossowi nieprzyzwoitych kłamstw, dyskusji nad paszkwilem Grossa w USA i III RP.

 

Na początku swojej pracy Chodakiewicz przybliża czytelnikom: socjologiczne uwarunkowania Jedwabnego i okolic przed II wojną światową, dobre relacje Polaków z Żydami, sympatie polityczne mieszkańców, popularność ruchu narodowego, realia sanacyjnej dyktatury.

 

Opisując realia sowieckiej okupacji Chodakiewicz zwrócił uwagę na: deportacje i eksterminacje ludności polskiej przez sowietów, przymusowy pobór Polaków do Armii Czerwonej, poparcie Żydów dla sowietów, dziesięć razy większy odsetek kolaborantów sowieckich w społeczności żydowskiej niż w społeczności polskiej.

 

Pisząc o mordzie popełnionym 10 lipca 1941 w Jedwabnym Chodakiewicz przybliżył czytelnikom: kłamstwa kolportowane przez Grossa, rzeczywiste realia, niemiecką eksterminacje zwolenników komunizmu na terenach wyzwalanych spod sowieckiej okupacji, utajnienie niemieckich zbrodni, organizacje przez Niemców w zajętym przez Niemców Jedwabnym eksterminacji Żydów, skalę niemieckich pogromów Żydów, mordowanie przez Niemców Polaków w Jedwabnym.

 

Kolejną kwestią poruszoną przez Chodakiewicza był komunistyczne śledztwo i proces w sprawie Jedwabnego. Opisując terror bezpieki i komunistycznych sądów Chodakiewicz przypomniał: powszechność fałszowania śledztw i skazywania niewinnych ludzi przez komunistyczne sądy, zapotrzebowanie komunistów chcących uprawomocnić swoją okupacje na kłamstwa o rzekomej współpracy Polaków z nazistami, standardowe działaniach bezpieki takie jak fałszowanie dowodów, wymuszanie zeznań i przyznań do winy torturami, zabijanie niewygodnych świadków, oraz kłamstwa żydowskich świadków podszywających się pod ofiary celem wyłudzenia mienia pożydowskiego.

 

Niezwykle bolesne są informacje jakie Chodakiewicz przedstawia czytelnikom na temat śledztwa w sprawie Jedwabnego prowadzonego w III RP od 2000 roku. Polscy prokuratorzy ferowali antypolskie wyroki bez posiadania dowodów, gdy je zdobyli musieli się wycofywań ze swoich antypolskich opinii. Po dokonaniu 160 odwiertów w Jedwabnym stwierdzono istnienie tylko dwóch grobów. Jednego wielkości 7,7 m na 2,6 na 1,3 m obok miejsca w którym stała stodoła. W tym grobie znajdują się zwęglone szczątki. I drugiego 5 m na 2,5 m na 0,6 m w miejscu stodoły. Gdzie znaleziono nie zwęglone szczątki zabitych przed podpaleniem stodoły. W obu grobach może być około 200 zwłok. Niestety decyzją ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego nie przeprowadzono ekshumacji i sekcji zwłok, które by ostatecznie obaliły kłamstwa Grossa. Stało się tak na życzenie Żydów, którzy mieli argumentować o zakazie ekshumacji w judaizmie. Co ciekawe śledczy izraelscy wbrew judaizmowi nieustanie przeprowadzają w Izraelu ekshumacje i sekcje zwłok. Nie przeprowadzono także badań balistycznych amunicji znalezionej na miejscu spalonej stodoły. Śledczych nie zainteresowało też skąd wzięło się 250 litrów benzyny niezbędnej do spalenia stodoły – w II RP samochody ani spalinowe maszyny rolnicze nie były w powszechnym użytku. Nie da się ukryć że nie tylko w Rosji śledztwa prowadzone są w bardzo dyskusyjny sposób.

 

Zdaniem Chodakiewicza, na zachodzie kłamstwa Grossa przyjmowane są bezkrytycznie. Gross wmówił Amerykanom i Europejczykom że Polacy byli gorliwymi pomocnikami Hitlera. Gross wpisał się swoją pracą w antypolską kampanie kłamstw o rzekomej polskiej odpowiedzialności za holocaust. W rasistowską hucpę przeciw Polakom. Współcześnie na zachodzie panuje powszechne przekonanie o odpowiedzialności Polaków za holocaust. Niemcy jako sprawcy zniknęli ze świadomości zachodnich społeczeństw. Dla tego też wszyscy obrońcy prawdy historycznej są na zachodzie postrzegani jako neonaziści.

 

Jan Bodakowski

 

tekst na ten temat ukazał się pierwotnie na portalu Prawy.pl http://www.prawy.pl/

 

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura