Jan Bodakowski Jan Bodakowski
434
BLOG

Afera kryminalna w Ministerstwie Obrony Narodowej Rosji

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Polityka Obserwuj notkę 0

 

Jan Bodakowski

Afera kryminalna w Ministerstwie Obrony Narodowej Rosji

 

Można odnieść wrażenie ze media głównego nurtu zaprzestały już dostarczania konsumentom informacji, a swoją działalność ograniczyły do zalewania czytelników, widzów i słuchaczy, nieistotnymi bzdurami. Na szczęście poza mainstreamem istnieją też nie nagłaśniane media w których można znaleźć istotne informacje nie obecne w środkach masowego ogłupiania. Jednym z takich wartościowych pism jest tygodnik Najwyższy Czas, o ile ignoruje się w nim ramolenie Korwina Mike. Właście jedyne polskie pismo regularnie opisujące wydarzenia w Rosji, Chinach, Niemczech, Francji i USA. Właśnie w numerze 47 Najwyższego Czasu ukazały się dwa niezwykle interesujące artykuły opisujące gigantyczną aferę kryminalną w Ministerstwie Obrony Narodowej Rosji. Aferę którą, pomimo że Rosja to mocarstwo atomowe aspirujące do ingerowania w życie polityczne Polski, została niezauważona przez nadwiślańskich funkcjonariuszy propagandy.

 

Jak czytelnicy mogą przeczytać na łamach Najwyższego Czasu w artykule Marka Koprowskiego „Najbardziej skorumpowana struktura”, Władimir Putin odebrał kierownictwo nad Ministerstwem Obrony Narodowej Anatolijowi Sierdiukowowi. Jego następcą został Siergiej Szojgu wieloletni szef Ministerstwa do spraw Nadzwyczajnych. Powodem była afera kryminalna w podległej Ministerstwu Obrony firmie Oboronserwis. Firma ta zarządzała nieruchomościami opuszczonymi przez restrukturyzowaną armie rosyjską. Armia rosyjska zaprzestała użytkowania 2/3 swoich nieruchomości. W skład nie używanego majątku wchodziły działki o bardzo atrakcyjnej lokalizacji, sanatoria i inne budynki. Szefostwo Oboronserwis sprzedawało owe nieruchomości za grosze podstawionym figurantom, po czasie za grosze odkupowało od figurantów i sprzedawało po rzeczywistej cenie, zarabiają setki milionów dolarów. Podobnie rozkradano mienie armii rosyjskiej, w tym zarabowane przez Armie Czerwoną dzieła sztuki. Złodzieje nie kryli się ze swoim procederem i ostentacyjnie korzystali z łupów. Co bardziej bulwersujące Oboronserwis prowadzi działalność gospodarczą z wojskiem rosyjskim w wielu innych dziedzinach logistyki. Kończąc swój artykuł Koprowski zauważa że afera ta obnaża nieudolność rosyjskich służb bezpieczeństwa.

 

W drugim artykule „Jeszcze bliżej tronu”, jeden z najlepszych polskich reportażystów Wojciech Grzelak, przybliżył czytelnikom postać nowego ministra obrony Siergieja Szojguna. Siergiej Szojgu urodził się w 1955 roku w części Mongolii przyłączonej do ZSRR. Jego ojciec pochodzący z tubylczej ludności parał się w czasach ZSRR produkcją magicznej nalewki ziołowej wzmacniającej siły życiowej, którą cenili sobie zabobonni przedstawiciele komunistycznej nomenklatury. Inną pasją ojca obecnego ministra było pisanie książek, które syn korzystając ze swoich wpływów uczynił bardzo znanymi. Według plotek Siergiej Szojgu w dzieciństwie asystował przy rytuałach szamańskich, potem wspierał radzieckich archeologów profanujących starożytne kurhany. Pod koniec ZSRR znalazł się w Moskwie. Dla Jelcyna zorganizował oddziały zbrojne niezależne od KGB. Na ich czele wraz z bojownikami Szamila Basajewa bronił Jelcyna w czasie puczu Janajewa. Dzięki temu przez 21 lat był szefem Ministerstwa do spraw Nadzwyczajnych. Plotki głoszą że w ramach ministerstwa działało tajne komando śmierci. Likwidatorów z jednostki „Lider” mieli szkolić agenci izraelskiej bezpieki. Siergiej Szojgu jest buddystą, w pewnych kręgach uważa się go za reinkarnacje barona von Ungera, którego Szojgu jest miłośnikiem. Zresztą o ministrze rozsiewane są liczne przepowiednie, zapewne ta forma promowania jest dziełem służb związanych z jego resortem. Dodatkowo liczne rosyjskie mniejszości narodowe i etniczne uznają go za barierę dla rosyjskiego rasizmu. Rosyjski bloger, czyli pudło rezonansowe jednej z koterii rosyjskiej bezpieki, znany w Polsce z publikacji o Smoleńsku, oskarża rzekome komanda śmierci Szojgu o dokonanie licznych brutalnych morderstw i profanacji zwłok w celach magicznych zgodnie rytuałami szamanów. Ofiarą takiego rytuału mieli paść pasażerowie Tu 154. Dla ludzi przesiąkniętych racjonalną kulturą zachodu artykuł Grzelaka brzmi groteskowo, ale publikacje naukowe ojca Posackiego czy Grzegorza Górnego przynoszą mnóstwo faktów o poważnym traktowaniu okultyzmu już w czasach ZSRR przez władze sowieckie, a potem w krajach po sowieckich.

 

Jan Bodakowski

 

tekst na ten temat ukazał się pierwotnie na portalu Prawy.pl http://www.prawy.pl/

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka