8 obserwujących
148 notek
500k odsłon
  2174   0

Niejaki Kuczyński i służbowe mieszkanie Rady Ministrów

Największym przypadkiem, tu i tam, przeczytam czasem wynurzenia niejakiego Waldemara Kuczyńskiego. Jak to z takimi myślątkami bywa – są na poziomie ich autora i nie ma co się nad nimi pochylać. Ale, jak to powiedział onegdaj pewien klasyk o paniach uprawiających ”ów” zawód - „bezczelne te „panie” są i zuchwałe one są!” – koniec cytatu. Takoż i niejaki Kuczyński mi te „panie” przypomina w swoich wypowiedziach. Ponieważ niejaki Kuczyński przekroczył już granice dobrego smaku to i ja nie wytrzymałem. Zadam zatem owemu Kuczyńskiemu proste pytanie, a nawet kilka:

Niejaki Kuczyński, sprawując urząd ministra RP przejął na własność luksusowe mieszkanie służbowe z zasobów mieszkaniowych Rady Ministrów, a więc przywłaszczył sobie dobro publiczne Skarbu Państwa. Dobro wartości setek tysięcy złotych. Jak w języku przyzwoitych ludzi można takie działanie określić? Jeżeli już to działanie określimy, to kim zatem jest niejaki Kuczyński?

Dodam jeszcze skromnie, że i na początku lat 90tych, gdy Kuczyński zawłaszczył owo luksusowe mieszkanie wiele polskich rodzin mieszkało w gorszych niż Kuczyński przed przywłaszczeniem mieszkania warunkach. Ludzie ci nie byli ministrami i nie mieli możliwości zawłaszczenia dobra publicznego. Kuczyński widocznie, jak widać po skutkach, taką możliwość miał. I pytanie – czy to go usprawiedliwia i rozgrzesza?

I jeszcze jedno pytanie : Czy czyn niejakiego Kuczyńskiego daje mu prawo do pouczania Polaków co jest dla nich dobre, a co nie, ponieważ Kuczyński o tym wie? Zważywszy oczywiście na to, co sam zrobił w stosunku do dobra publicznego, naszej wspólnej własności, jaką było warte setki tysięcy złotych mieszkanie?

Proste pytania. Uprzejmie bardzo proszę o proste wypowiedzi, bo przecież sprawa jest prosta. Nieprawdaż?


Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości