47 obserwujących
1933 notki
2616k odsłon
  445   1

Jarosław Kaczyński naprawdę kocha koty

fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski

Wszyscy wiemy, że Jarosław Kaczyński uwielbia koty. I chociaż ja zdecydowanie wolę psy, to jednak tę jego pasję uważam za coś pozytywnego. Może nawet, lubi te koty bardziej niż ludzi. Ale o tym musieliby się już wypowiedzieć bardziej członkowie i parlamentarzyści jego partii. 

Nie myślałem jednak, że ta miłość do kotów ma u prezesa, aż takie rozmiary. Oto bowiem – na kongresie PiS – mówił on o tym, że partię dotknął syndrom „tłustych kotów”. Dodał jednak zaraz, że nie jest to zjawisko szerokie, ale szkodliwe, bo korzysta z niego opozycja. 

Ciekawe... Bo oto wczoraj rzecznik prasowy PSL – Koalicji Polskiej, Miłosz Motyka, przedstawił listę 357 działaczy PiSu i ich rodzin, zasiadających w radach nadzorczych i zarządach spółek skarbu państwa. A przecież do tego trzeba dodać podobne zjawisko w administracji państwowej oraz na niższych stanowiskach w tych samych spółkach, których ten spis nie obejmował. 

Jeśli więc dla Jarosława Kaczyńskiego jest to zjawisko niewielkie, oznaczać to może tylko tyle, że naprawdę bardzo kocha koty. Kocha je wszystkie. I tłuste i mniej tłuste. I chce mieć ich jak najwięcej. 

Trochę się o prezesa obawiam. Czyy ta miłość do kotów nie ma już jednak pierwszych znamion choroby?


Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl

Poznań 2.0 – najważniejsi w jednym miejscu – bo informacja nie musi być nudna

http://miastopoznaj.pl/ 

Wielkopolski Portal Osób Niepełnosprawnych – www.pion.pl   

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka