Ks. Stanisław Streich, 1902 - 1938
Ks. Stanisław Streich, 1902 - 1938
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
730
BLOG

Strzały w kościele

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 16

  

Pierwszy luboński proboszcz, ksiądz Stanisław Streich, czekając na zmartwychwstanie, spoczął obok kościoła, który sam wybudował. A dziś – z racji swej męczeńskiej śmierci – cieszy się w Archidiecezji Poznańskiej zasłużonym tytułem Sługi Bożego.
 
Był zimowy dzień, 27 lutego 1938 roku. W nowej parafii, pod wezwaniem świętego Jana Bosko, w pod poznańskim Luboniu, tutejszy proboszcz odprawiał właśnie Mszę świętą dla dzieci. Kiedy po odczytaniu Ewangelii, ruszył w stronę ambony, w świątyni padły strzały.
 
Strzelał ubrany w czarny płaszcz, komunistyczny zamachowiec, który gdy tylko umilkły odgłosy wystrzału, natychmiast wzniósł okrzyki uznania dla rewolucji światowego proletariatu. Nie trwało to jednak długo, bowiem w kilka sekund później został on obezwładniony przez kilku lubońskich parafian, z trudem unikając natychmiastowego linczu.
 
Tymczasem pierwszy proboszcz parafii św. Jana Bosko – bo o nim tu mowa – ksiądz Stanisław Streich, spoczywał martwy na podłodze swojego kościoła. Tak zatem doszło do najgłośniejszej zbrodni politycznej w przedwojennej Wielkopolsce.
 
Jej ofiara, wspomniany już powyżej ksiądz Streich, urodził się w Bydgoszczy, 27 sierpnia 1902 roku. W 23 lata później, po ukończeniu poznańskiego seminarium duchownego, otrzymał święcenia kapłańskie w tutejszej katedrze.
 
Swoją posługę duchowną rozpoczął młody kapłan od studiowania filozofii klasycznej na Poznańskim Uniwersytecie. Następnie był po kolei kapelanem tutejszych sióstr elżbietanek, nauczycielem religi w poznańskiej Szkole Handlowej, by kolejno posługiwać jako wikariusz w tutejszej parafii świętego Floriana, w parafii Koźmińskiej w ziemi kaliskiej, oraz znów a Poznaniu – w parafiach Bożego Ciała i świętego Marcina.
 
W roku 1933 został wreszcie ksiądz Streich proboszczem parafii świętej Barbary w pod poznańskim Żabikowie, z zadaniem wzniesienia nowej świątyni w pobliskiej wsi Luboń. Energiczny ksiądz z zadnia tego wywiązał się stosunkowo szybko, bo już w roku 1935 został pierwszym proboszczem parafii lubońskiej.
 
W trzy lata później, dosięgnęła go jednak wspomniana, tragiczna śmierć. Śmierć zadana mu z ręki komunistycznego działacza Wawrzyńca Nowaka. Człowieka, który w pięć miesięcy później został za ten czyn skazany na karę śmierci, którą to karę niezwłocznie wykonano.
 
Tymczasem jego ofiara, pierwszy luboński proboszcz, ksiądz Stanisław Streich, czekając na zmartwychwstanie, spoczął obok kościoła, który sam wybudował. A dziś – z racji swej męczeńskiej śmierci – cieszy się w Archidiecezji Poznańskiej zasłużonym tytułem Sługi Bożego. Tytułem, którym cieszy się wielu, podobnych mu męczenników.
 
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl
 

www.facebook.com/flibicki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura