fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
422
BLOG

Węgierski, ale Polak

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 16

 Węgierski współpracował też blisko z Janem Amosem Komeńskim i pozostawił po sobie znaczny dorobek pisarski, do którego należą między innymi: Kaznodzieja osobny, Kaznodzieja domowy, Kaznodzieja zborowy oraz wydana, już po jego śmierci, w roku 1652, Systema historico-chronologicum Ecclesiarum Slavonicarum per provincias varias praecipue Poloniae, Bohemcae, Lituaniae, Russiae, Prussie, Moraviae etc. Distinctiarum czyli Historia Reformacji w Krajach Słowiańskich – dzieło będące dziś najważniejszym źródłem do dziejów ówczesnej Reformacji tej części Europy.

Dziś piszę o kolejnym mieszkańcu naszego regionu. O Ostrorożaninie, Andrzeju Węgierskim. Kilka dni temu minęła właśnie 412 rocznica jego urodzin. Na świat przyszedł bowiem w tym mieście dnia 16 listopada, Roku Pańskiego 1600nego. Jego nazwisko – choć wskazywać mogło na obce pochodzenie - wywodziło się jednak z całkiem wielkopolskiego źródłosłowu, pochodził bowiem z położonych pod Wrześnią Węgierek.

Pochodził z rodziny głęboko związanej z Reformacją. Już jego – należący do drobnej szlachty – ojciec Wacław był głęboko zaangażowanym kalwinem. W tym duchu też wychował swoich 5 synów – wszyscy bowiem byli znanymi kaznodziejami swego wyznania.

Andrzej uczył się najpierw w miejscu swego urodzenia, w Ostrorogu, a później w słynnym leszczyńskim Gimnazjum Braci Czeskich. Kształcił się także w Bytomiu Odrzańskim oraz na Śląsku.

Po powrocie z nauk młody duchowny praktykował wpierw u boku swego brata Tomasza, będącego wtedy ministrem zboru w Barcinie. Następnie znów udał się na zgłębianie nauk w Gimnazjum Akademickim w Toruniu, a później – po roku 1623 – na Uniwersytecie w Lejdzie.

Mniej więcej w tym też okresie, ale już po zakończeniu stypendium uniwersyteckiego, został ordynowany na diakona i skierowany do pomocy ministrowi pracującemu w zborze, w leżącym nieopodal rodzinnego Ostroroga Kwilczu. Tam też został młody duchowny kierownikiem funkcjonującej w parafii szkoły przyzborowej.

W roku 1625, zaproszony do Opola Lubelskiego przez Barbarę z Leszczyńskich Słupecką, został jej osobistym kaznodzieją. Następnie, w dwa lata później, znów udał się do Lejdy, Franeker i Groningen, gdzie odbywał studia teologiczne. Były one tak gruntowne, że po powrocie do kraju, w roku 1629 pozwoliły mu od razu na zostanie rektorem Leszczyńskiego Gimnazjum, w którym niegdyś studiował.

Na prośbę Rafała Leszczyńskiego, w roku 1633, został ministrem zboru we Włodawie. Dla wielkopolskiego protektora Reformacji placówka ta była szczególnie uciążliwa, skupiała bowiem w swej wspólnocie wiele licznych odłamów zarówno narodowościowych jak i zwolenników rozmaitych, protestanckich denominacji. Pastor Andrzej szybko opanował sytuację i zjednoczył wspólnotę , zyskując rozgłos i poważanie w całej ówczesnej, protestanckiej Rzeczpospolitej. Miarą tego uznania były odbywające się we Włodawie trzy ogólnonarodowe zjazdy kalwińskie, odbyte w latach: 1639, 1642 i 1644. Uczestniczył Andrzej także intensywnie w pracach nad ujednoliceniem ksiąg liturgicznych Kalwinów i Braci Czeskich. Symbolem tego było porozumienie w tej sprawie, podpisane właśnie we Włodawie, 22 września 1634 roku. Po tym wydarzeniu jego kościelna pozycja stale rosła, a jej symbolem był wybór pastora Węgierskiego na kalwińskiego seniora okręgu lubelskiego w roku 1644.

Węgierski współpracował też blisko z Janem Amosem Komeńskim i pozostawił po sobie znaczny dorobek pisarski, do którego należą między innymi: Kaznodzieja osobny, Kaznodzieja domowy, Kaznodzieja zborowy oraz wydana, już po jego śmierci, w roku 1652, Systema historico-chronologicum Ecclesiarum Slavonicarum per provincias varias praecipue Poloniae, Bohemcae, Lituaniae, Russiae, Prussie, Moraviae etc. Distinctiarum czyli Historia Reformacji w Krajach Słowiańskich – dzieło będące dziś najważniejszym źródłem do dziejów ówczesnej Reformacji tej części Europy.

Zasłużony duchowny zmarł nagle, w pełni sił twórczych, w wieku zaledwie 49 lat nieopodal Kwilcza, przeziębiwszy się podczas pogrzeby. Jego śmierć była dla ówczesnej polskiej Reformacji jedną z najboleśniejszych strat intelektualnych. Spoczywa w podpoznańskich Skokach.

 

Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl

www.facebook.com/flibicki

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura