Węgierski współpracował też blisko z Janem Amosem Komeńskim i pozostawił po sobie znaczny dorobek pisarski, do którego należą między innymi: Kaznodzieja osobny, Kaznodzieja domowy, Kaznodzieja zborowy oraz wydana, już po jego śmierci, w roku 1652, Systema historico-chronologicum Ecclesiarum Slavonicarum per provincias varias praecipue Poloniae, Bohemcae, Lituaniae, Russiae, Prussie, Moraviae etc. Distinctiarum czyli Historia Reformacji w Krajach Słowiańskich – dzieło będące dziś najważniejszym źródłem do dziejów ówczesnej Reformacji tej części Europy.
Dziś piszę o kolejnym mieszkańcu naszego regionu. O Ostrorożaninie, Andrzeju Węgierskim. Kilka dni temu minęła właśnie 412 rocznica jego urodzin. Na świat przyszedł bowiem w tym mieście dnia 16 listopada, Roku Pańskiego 1600nego. Jego nazwisko – choć wskazywać mogło na obce pochodzenie - wywodziło się jednak z całkiem wielkopolskiego źródłosłowu, pochodził bowiem z położonych pod Wrześnią Węgierek.
Pochodził z rodziny głęboko związanej z Reformacją. Już jego – należący do drobnej szlachty – ojciec Wacław był głęboko zaangażowanym kalwinem. W tym duchu też wychował swoich 5 synów – wszyscy bowiem byli znanymi kaznodziejami swego wyznania.
Andrzej uczył się najpierw w miejscu swego urodzenia, w Ostrorogu, a później w słynnym leszczyńskim Gimnazjum Braci Czeskich. Kształcił się także w Bytomiu Odrzańskim oraz na Śląsku.
Po powrocie z nauk młody duchowny praktykował wpierw u boku swego brata Tomasza, będącego wtedy ministrem zboru w Barcinie. Następnie znów udał się na zgłębianie nauk w Gimnazjum Akademickim w Toruniu, a później – po roku 1623 – na Uniwersytecie w Lejdzie.
Mniej więcej w tym też okresie, ale już po zakończeniu stypendium uniwersyteckiego, został ordynowany na diakona i skierowany do pomocy ministrowi pracującemu w zborze, w leżącym nieopodal rodzinnego Ostroroga Kwilczu. Tam też został młody duchowny kierownikiem funkcjonującej w parafii szkoły przyzborowej.
W roku 1625, zaproszony do Opola Lubelskiego przez Barbarę z Leszczyńskich Słupecką, został jej osobistym kaznodzieją. Następnie, w dwa lata później, znów udał się do Lejdy, Franeker i Groningen, gdzie odbywał studia teologiczne. Były one tak gruntowne, że po powrocie do kraju, w roku 1629 pozwoliły mu od razu na zostanie rektorem Leszczyńskiego Gimnazjum, w którym niegdyś studiował.
Na prośbę Rafała Leszczyńskiego, w roku 1633, został ministrem zboru we Włodawie. Dla wielkopolskiego protektora Reformacji placówka ta była szczególnie uciążliwa, skupiała bowiem w swej wspólnocie wiele licznych odłamów zarówno narodowościowych jak i zwolenników rozmaitych, protestanckich denominacji. Pastor Andrzej szybko opanował sytuację i zjednoczył wspólnotę , zyskując rozgłos i poważanie w całej ówczesnej, protestanckiej Rzeczpospolitej. Miarą tego uznania były odbywające się we Włodawie trzy ogólnonarodowe zjazdy kalwińskie, odbyte w latach: 1639, 1642 i 1644. Uczestniczył Andrzej także intensywnie w pracach nad ujednoliceniem ksiąg liturgicznych Kalwinów i Braci Czeskich. Symbolem tego było porozumienie w tej sprawie, podpisane właśnie we Włodawie, 22 września 1634 roku. Po tym wydarzeniu jego kościelna pozycja stale rosła, a jej symbolem był wybór pastora Węgierskiego na kalwińskiego seniora okręgu lubelskiego w roku 1644.
Węgierski współpracował też blisko z Janem Amosem Komeńskim i pozostawił po sobie znaczny dorobek pisarski, do którego należą między innymi: Kaznodzieja osobny, Kaznodzieja domowy, Kaznodzieja zborowy oraz wydana, już po jego śmierci, w roku 1652, Systema historico-chronologicum Ecclesiarum Slavonicarum per provincias varias praecipue Poloniae, Bohemcae, Lituaniae, Russiae, Prussie, Moraviae etc. Distinctiarum czyli Historia Reformacji w Krajach Słowiańskich – dzieło będące dziś najważniejszym źródłem do dziejów ówczesnej Reformacji tej części Europy.
Zasłużony duchowny zmarł nagle, w pełni sił twórczych, w wieku zaledwie 49 lat nieopodal Kwilcza, przeziębiwszy się podczas pogrzeby. Jego śmierć była dla ówczesnej polskiej Reformacji jedną z najboleśniejszych strat intelektualnych. Spoczywa w podpoznańskich Skokach.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl




Komentarze
Pokaż komentarze (16)