Jako jeden z twórców Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, był też jego prezesem. W ukochanym Kórniku założył słynne arboretum oraz planował utworzenie uczelni rolniczej.
Urodził się w rok po zniknięciu Polski z mapy Europy. Gdy przyszedł na świat, w Wigilię Bożego Narodzenia roku 1796, w rodzinnym pałacu przy Starym Rynku w Poznaniu, rodzice nadali mu imię Adam, chcąc zapewne w ten sposób podkreślić ten niecodzienny w polskiej tradycji dzień jego urodzin. Nie pod tym imieniem zapisał się jednak w dziejach Wielkopolski. Imię, pod którym znali go współcześni, a znamy także i my było dopiero drugim nadanym mu na chrzcie.
Tytus Działyński – bo o nim tu mowa - był synem arystokraty i senatora Ksawerego oraz Justyny z Dzieduszyckich. Najpierw kształcił się w domu, a w latach 1807 – 1815 kolejno w Berlinie, Paryżu i na politechnice w Pradze. Zakończywszy nauki, powrócił do kraju i oddał się pasji dalekiej od swego pierwotnego wykształcenia. Pasji historycznej. Najpierw uporządkował rodzinny księgozbiór i archiwum w podpoznańskim Konarzewie, a potem rozpoczął kolekcjonowanie rękopisów i starodruków. Eksponatów, które następnie zaczął gromadzić w swoim zamku w Kórniku, z którego od 1826 roku uczynił rodzinną rezydencje.
Był jednym z pierwszych ochotników, którzy zgłosili się do Powstania Listopadowego. Jako podporucznik służył najpierw w 2 Pułku Strzelców Konnych, a później w sztabie głównym Insurekcji, jako jeden z adiutantów generała Skrzyneckiego.
Po zakończeniu walk, ukarany konfiskata majątku, przez jakiś czas mieszkał w Galicji, w majątku Oleszyce, należący do jego żony Gryzeldy z Zamoyskich. Gdy w roku 1839 wygrał proces z rządem pruskim o zwrot swych dóbr, pospiesznie powrócił do Wielkopolski.
Tu aktywnie uczestniczył w życiu politycznym regionu. W latach 1841-1846 był posłem na Sejm Prowincjonalny, a w okresie Wiosny Ludów organizował oddziały zbrojne. Ta działalność skończyła się dla niego trwającym 3 miesiące więzieniem w twierdzy poznańskiej.
W styczniu 1850 roku Tytus Działyński został wybrany deputowanym do parlamentu niemieckiego w Erfurcie. Tu zasłynął szczególnie gorącym sprzeciwem wobec włączenia Księstwa Poznańskiego do Związku Niemieckiego.
Od 1829 roku zasłynął też wydawaniem polskich źródeł historycznych oraz działaniami na rzecz założenie w Poznaniu uniwersytetu, dla którego otwartych wykładów przeznaczył jedną z sal swego pałacu.
Od 12 lutego 1858 roku, jako jeden z twórców Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, był też jego prezesem. W ukochanym Kórniku założył słynne arboretum oraz planował utworzenie uczelni rolniczej.
Zmarł niespodziewanie w Poznaniu, 12 kwietnia 1861 roku, w tym samym pałacu, w którym się urodził. Pochowany natomiast został w Kórniku, w tutejszym kościele. Do dziś tam spoczywa będąc jedną z najznamienitszy postaci nie tylko dla tego miasta, ale i dla swoich czasów.
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl




Komentarze
Pokaż komentarze (12)