„Kocham wszystko, co polskie, choćby jedynie, dlatego, że jest polskie”.
Słowa te mógł napisać Polak. Ale jeszcze bardziej ktoś, kogo rodzina Polskę wybrała. Tak jak rodzina żołnierza, dziennikarza i geografa, Edmunda Calliera.
Edmund pochodził z rodziny hugenockiej, która w XVII wieku osiedliła się w Polsce. Urodził się 2 października 1833 roku w Szamotułach, ale dzieciństwo spędził w Buku i we Wrześni. Wraz z bratem Oskarem był wychowany przez matkę, gorliwą patriotkę. Przyjacielem ich domu był Andrzej Niegolewski uczestnik bitwy pod Somosierrą, co również wpłynęło na patriotyczne wychowanie Edmunda.
Od 1840 roku młody Callier uczęszczał do niemieckiego gimnazjum w Poznaniu. Potem uczył się handlu, a następnie – w trakcie wojny szlezwitzkiej – wstąpił do armii pruskiej. Z powodu młodego wieku nie zagrzał tam jednak długo miejsca i po wyjściu z wojska podjął pracę w zarządzie miasta Wrześni.
W 1854 roku udał się do Francji, gdzie zaciągnął się do Legii Cudzoziemskiej. Za udział w wojnie krymskiej oraz szczególne bohaterstwo w walkach pod Sewastopolem, dosłużył się w niej stopnia sierżanta i obywatelstwa francuskiego.
W 1859 roku wrócił do Poznania, gdzie uczył języków obcych i prowadził działalność publicystyczną. Gdy wybuchło powstanie styczniowe utworzył oddział powstańczy w Środzie, a na początku marca 1863 – po przekroczeniu granicy – połączył się z oddziałem Kazimierza Mielęckiego. Początkowo ranny pod Olszakiem, po powrocie do zdrowia, powrócił znów na teren zaboru rosyjskiego, gdzie ranny Mielęcki mianował go swoim następcą na stanowisku szefa mazowieckich powstańców. Rząd Narodowy mianował zaś Calliera pułkownikiem.
Wiosną i latem 1863 roku jego wojska stoczyły kilkanaście bitew i potyczek, w których Callier zasłynął, jako nieprzeciętny dowódca, zwłaszcza w wojnie partyzanckiej. Jego sława była tak duża, że z jego opiniami wojskowymi liczyć musiał się sam Romuald Traugutt.
W sierpniu 1863 roku, po waśniach z generałem Taczanowskim, złożył dowództwo i udał się do Paryża. Już jednak na początku następnego roku wrócił do powstania i zaczął formować ochotnicze oddziały w Prusach Wschodnich. Aresztowany podczas wykonywania tego zadania został skazany za zdradę stanu na rok twierdzy w Grudziądzu.
Resztę życia spędził w Poznaniu. Był szefem „Dziennika Poznańskiego” i „Tygodnika Wielkopolskiego” oraz prowadził znany w mieście antykwariat książkowy. Był autorem licznych prac geograficzno-historycznych. Zmarł w stolicy wielkopolski, jako katolik, dnia 14 grudnia 1893 roku. Spoczął na cmentarzu zasłużonych Wielkopolan, a jego pogrzeb stał się ogromną manifestacją patriotyczną. Najlepszym dowodem na to, że Edmund Callier, choć krwi francuskiej najbardziej w swoim życiu ukochał wszystko, co polskie.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl




Komentarze
Pokaż komentarze (4)