fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
1141
BLOG

Przemysław Wipler… Kto jeszcze nie lubi Poniedziałków?

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 19

  

Rozszerza się ponadpartyjny klub polityków, którzy nie lubią poniedziałków. Pierwszego, roboczego a nie ewangelicznego, dnia tygodnia nie lubi już - jak wiadomo - Jarosław Gowin. Chyba nie lubi i zdolny poseł Wipler. Ilu jeszcze polityków i z ilu partii podziela ów wstręt do poniedziałków? Nie wiem. Ale warto to śledzić. Ich liczba z pewnością będzie rosnąć… 
 
Kilka miesięcy temu pisałem o obiecujących osobach w PiS. Pisałem na Salonie24, że jest w tej partii kilka osób, które do niej zwyczajnie nie pasują. Które - prędzej czy później - się z nią pożegnają. Pożegnają się, bo mają jedną wadę – samodzielnie myślą i o coś im chodzi. Na pierwszy rzut takiej operacji wyznaczyłem specyficzne trio. Trio w składzie: Przemysław Wipler, Krzysztof Szczerski i Andrzej Duda. Odsyłam do tego wpisu: (http://jflibicki.salon24.pl/450860,w-kolejce-duda-wipler-i-szczerski).
 
Wygląda na to, że słowo właśnie staje się ciałem. Oto na moim ulubionym – stojącym zawsze i jedynie po stronie pisowskiej prawdy portalu – ukazał się wywiad właśnie z Przemysławem Wiplerem. Wywiad bardziej niż jednoznaczny. Wywiad wskazujący, że młody, zdolny poseł PiS jest już zmęczony etatystyczno – związkowo – populistycznymi hasłami tego ugrupowania. Jest tym zmęczony aż tak bardzo, że niemal wprost, deklaruje chęć swojej ewakuacji: (http://wpolityce.pl/wydarzenia/52450-kraza-pogloski-ze-przemyslaw-wipler-chce-opuscic-pis-bo-partia-skreca-gospodarczo-w-lewo-czy-to-prawda-nasz-wywiad).
 
Bardzo to ciekawe. I to z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że chyba skończył się taktyczny sojusz Przemysława Wilpera z Adamem Hofmanem… No chyba, że Wipler – dotąd czołowy współpracownik rzecznika PiS – wypowiada się również w jego imieniu? Stawiam raczej jednak na zakończenie współpracy obu panów… No… Gdyby był to wariant drugi, to oznaczałoby to jednak dla partii Jarosława Kaczyńskiego poważny wybuch i kilkutygodniowe turbulencje (ach te komunikacyjne skojarzenia…).
 
Jest jednak i powód drugi, który czyni wypowiedź Wiplera niezwykle interesującą. Dowodzi ona bowiem, że rozszerza się ponadpartyjny klub polityków, którzy nie lubią poniedziałków. Pierwszego, roboczego a nie ewangelicznego, dnia tygodnia nie lubi już - jak wiadomo - Jarosław Gowin. Chyba nie lubi i zdolny poseł Wipler. Ilu jeszcze polityków i z ilu partii podziela ów wstręt do poniedziałków? Nie wiem. Ale warto to śledzić. Ich liczba z pewnością będzie rosnąć…  
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka