Robert Mazurek będzie mógł mieć dziennikarską satysfakcję. Satysfakcję z tego, że – być może – przeprowadził dla polskiej polityki wywiad znaczący. Dlaczego? Bo John Godson nie będzie wtedy sam. Tych Godsonów będzie przynajmniej kilku. A może więcej niż kilku?
Poseł John Godson udzielił dziś wywiadu Robertowi Mazurkowi w Rzeczpospolitej. Bardzo odważnego, szczerego, jasnego wywiadu. Powiedział po prostu co myśli: (http://www.rp.pl/artykul/365403,1007948-Zboczenie-z-glownego-nurtu.html).
Powiedział, co myśli zresztą nie tylko on. Tak – biorąc pod uwagę drobne akcenty – myśli większość tych, których nazywa się platformianymi konserwatystami. Także i ja. Gdy czytam wywiad z Johnem Godsonem, to – zwyczajnie – mam w 90% procentach wrażenie jakbym czytał wywiad, którego sam udzieliłem. Ten wywiad jednak może być przełomowy. Dlaczego?
Bo po pierwsze Godson wymienia tych w Platformie, którzy – zapewne sami uchodząc w swych własnych oczach za tolerancyjnych – dopuszczają się wobec niego najzwyczajniejszych aktów nietolerancji. I albo będzie tak, że to się skończy, albo wręcz przeciwnie – nasili się. A jeśli się nasili i John Godson – w efekcie tego – przestanie być członkiem Platformy Obywatelskiej – to Robert Mazurek będzie mógł mieć dziennikarską satysfakcję. Satysfakcję z tego, że – być może – przeprowadził dla polskiej polityki wywiad znaczący. Dlaczego? Bo John Godson nie będzie wtedy sam. Tych Godsonów będzie przynajmniej kilku. A może więcej niż kilku?
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (31)