Za czasów PiS trzeba oddać jedno – prokuratura działała w takich przypadkach bardzo skrupulatnie. Mam nadzieję, że i dziś tej skrupulatności w dochodzeniu do prawdy jej nie brakuje.
Krótko. Dzisiejszy Newsweek pisze o wątpliwościach wokół partyjnych pieniędzy PiSu. Chodzi między innymi o specyficzną „dotację” na rzecz firmy Akapit – wydawcy ostatniej książki Jarosława Kaczyńskiego: (http://polska.newsweek.pl/kto-zaplacil-za-ksiazke-prezesa-pis,104455,1,1.html).
Warto przypomnieć, że kiedy PiS sam rządził, był niezwykle „czuły” na tego typu proceder. Swego czasu, wszelkiej maści prokuratury skrupulatnie badały finanse Ligi Polskich Rodzin. Po wielkim szumie i przesłuchaniu setek świadków, ostatecznie ostały się bodajże dwa zarzuty (które w końcu też upadły). Pisała o tym swego czasu i Rzeczpospolita: (http://www.rp.pl/artykul/603547.html?print=tak).
Taka skrupulatność jest wielce zrozumiała. Chodzi przecież o środki publiczne. W duchu tejże skrupulatności postąpiłem dziś i ja, składając stosowny wniosek do prokuratury o zbadanie przedstawionych przez Newsweek przypadków. Za czasów PiS trzeba oddać jedno – prokuratura działała w takich przypadkach bardzo skrupulatnie. Mam nadzieję, że i dziś tej skrupulatności w dochodzeniu do prawdy jej nie brakuje.
Link do treści stosownego zawiadomienia dostępny jest tutaj:
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (111)