fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
598
BLOG

Poseł Bramora moje uznanie, ale…

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 27

  

Zachowując szacunek dla wrażliwości posła Bramory nie zdziwię się, jeśli kolejny, odchodzący poseł Ruchu, okaże się na przykład zaciekłym monarchistą. Albo i cielęciem z dwoma głowami!
   
Wczoraj Klub Parlamentarny Ruchu Palikota opuścił kolejny poseł. Tym razem zrobił to Artur Bramora. Dlaczego to zrobił? Bo miał dość wojującego antyklerykalizmu swoich kolegów (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/artur-bramora-opuszcza-klub-ruchu-palikota,1,5532696,wiadomosc.html).
 
Przyznam szczerze – poseł wzbudził moje uznanie. Może są jakieś inne, polityczne pobudki jego kroku, ale – szczerze mówiąc – ja ich raczej nie dostrzegam. Poseł wygląda raczej na szczerego w swoich deklaracjach. I chwała mu za to.
 
Jest jednak w tej sprawie i konstatacja druga. Przypadek Bramory to kolejny dowód na to, że posłowie Winiarza z Biłgoraja to jest absolutna, polityczna zbieranina. Jeśli bowiem z ugrupowania, które wjechało do życia publicznego na ostrym antyklerykalizmie odchodzi ktoś, dla kogo jest ono zbyt antyklerykalne, to znaczy, że rekrutacją w jego szeregi rządził absolutny przypadek. Mógł się w nim znaleźć naprawdę każdy. Zachowując szacunek dla wrażliwości posła Bramory nie zdziwię się, jeśli kolejny, odchodzący poseł Ruchu, okaże się na przykład zaciekłym monarchistą. Albo i cielęciem z dwoma głowami!
   
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka