Chociaż, wedle Antoniego Macierewicza, jedynym prezydentem, który prowadził prawdziwą politykę w tej sprawie był Lech Kaczyński, to jednak w tej sprawie widocznie nie miał racji. Nie miał racji, bo jak zawsze dla PiSu najważniejsze jest jedno: nawet krótkotrwała, brutalna awantura jeśli ma to, choć teoretycznie, przybliżać do władzy.
Wczoraj Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą zbrodnię wołyńską. Upadła uchwała PiSu składającą się z najostrzejszych słów. Patrioci, także z portalu odgrywającego rolę zbiorowego Zygmunta Broniarka, w związku z tym, obrzucili Platformę najgorszymi słowy. Stwierdzenia, że Polska nie ma ministra spraw zagranicznych były tymi naprawdę najdelikatniejszymi…
Na marszu wołyńskim Antoni Macierewicz stwierdził, że jedynym prezydentem, który prowadził prawdziwą politykę w tej sprawie był Lech Kaczyński. Nie wiem czy był on jedyny, ale faktem niezbitym jest, że – dla dobra strategicznych, polsko ukraińskich stosunków, w sprawie Wołynia były prezydent kluczył. Kluczył, a Wołyniacy się oburzali. Nie wierzycie? Oto materiały TVNu i Rzepy: (http://tvnplayer.pl/programy-online/fakty-odcinki,516/odcinek-5671,11072013,S00E5671,21063.html), (http://www.rp.pl/artykul/161085.html).
Jarosław Kaczyński mówi, że wtedy sytuacja była inna. Że wtedy była szansa na prozachodni kurs Ukrainy, a dziś jej nie ma. Nie ma, choć właśnie teraz, w Wilnie ma się to zadecydować….
Widać więc, że chociaż, wedle Antoniego Macierewicza, jedynym prezydentem, który prowadził prawdziwą politykę w tej sprawie był Lech Kaczyński, to jednak w tej sprawie widocznie nie miał racji. Nie miał racji, bo jak zawsze dla PiSu najważniejsze jest jedno: nawet krótkotrwała, brutalna awantura jeśli ma to, choć teoretycznie, przybliżać do władzy. Wtedy to nie liczy się nawet Lech Kaczyński,,,
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (143)