To jest moim zdaniem ze strony kolegów błąd polityczny. Nie tylko ze względów podanych powyżej. Także z takich, że łatwo jest dziś powiedzieć pod ich adresem, że szkodzą partii. I naprawdę trudno będzie im taki zarzut obalić. Udowodnić samemu tezę głoszoną przez politycznego konkurenta… Naprawdę trudno o bardziej niefortunne postępowanie…
Przyznam szczerze - jestem zaskoczony. Dziś w Sejmie głosowano bowiem de facto nowelizację budżetu. I dziś, w tym głosowaniu, Jarosław Gowin, John Godson i Jacek Żalek wstrzymali się od głosu.
Rozumiem rozterki kolegów. Powiększanie deficytu, zawieszanie progu ostrożnościowego i konieczność budżetowej nowelizacji to są dla ludzi o konserwatywno-liberalnych poglądach kwestie bardzo trudne.
Z drugiej jednak strony trudno wskazać w polityce inne, bardziej wymagające od każdej partii jedności politycznej głosowanie, jak właśnie głosowanie budżetowe. I w tym sensie, choć rozumiem rozterki kolegów, to jednak im się dziwię. To nie jest budżet Gowina, Żalka czy Godsona. To jest budżet Polski. To jest najważniejsza, coroczna, polityczna ustawa rządu Platformy Obywatelskiej. W takim głosowaniu potrzebna jest absolutna jedność. Tej jedności dziś nie było…
To jest moim zdaniem ze strony kolegów błąd polityczny. Nie tylko ze względów podanych powyżej. Także z takich, że łatwo jest dziś powiedzieć pod ich adresem, że szkodzą partii. I naprawdę trudno będzie im taki zarzut obalić. Udowodnić samemu tezę głoszoną przez politycznego konkurenta… Naprawdę trudno o bardziej niefortunne postępowanie…
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (79)