fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
1555
BLOG

Prymas Kowalczyk rozwiał złudzenia. Czas na Gowina

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 48

  

Ten wpis, to narzekanie, to rozgoryczenie Karnowskiego jest naprawdę znamienne. Dlaczego? No, bo odsłania ogromne rozczarowanie. Rozczarowanie, że od dawna zaplanowany proces zaprzęgnięcia Kościoła do politycznego rydwanu Największej Partii Opozycyjnej – której Karnowski, używając humorystycznej formuły „dziennikarstwa tożsamościowego”, stał się oficjalnym agitatorem – jakoś kuleje.
 
Czołowa postać znanego portalu, zwanego przeze mnie „Zbiorowym Zygmuntem Broniarkiem”, Michał Karnowski, narzeka na tymże portalu na Prymasa Kowalczyka. Narzeka na to, że opowiedział się on przeciw warszawskiemu referendum – a więc de facto – w obronie Hanny Gronkiewicz – Waltz (http://wpolityce.pl/artykuly/60850-prymas-polski-wspiera-partie-rzadzaca-ma-pelne-prawo-problem-w-tym-ze-rzady-koalicji-po-sld-beda-dla-kosciola-niebezpieczne).
 
Ten wpis, to narzekanie, to rozgoryczenie Karnowskiego jest naprawdę znamienne. Dlaczego? No, bo odsłania ogromne rozczarowanie. Rozczarowanie, że od dawna zaplanowany proces zaprzęgnięcia Kościoła do politycznego rydwanu Największej Partii Opozycyjnej – której Karnowski, używając humorystycznej formuły „dziennikarstwa tożsamościowego”, stał się oficjalnym agitatorem – jakoś kuleje.
 
Oj straszenie tego, żałuje Karnowski, a z nim pewnie cały PiS, ale cóz… Akurat w tej sprawie Prymas Kowalczyk wykazał się wyjątkowo trzeźwą oceną sytuacji. Oceną, że przed tym procesem polski Kościół musi się bronić. Bronić się by nauczania katolickiego nie zastąpiło smoleńskie nauczanie Antoniego Macierewicza, a pism Ojców Kościoła nie zastąpiły publikacje Doroty Kani jak ostatnio stało się to w głośnym, smoleńskim kazaniu jezuity, ojca Aleksandra Jacyniaka…
 
Poza tym – Kościół nie patrzy na wydarzenia społeczne z punktu widzenia takiej czy innej efektywności zarządzania miastem, a bardziej z perspektywy wierności przez daną osobę jego nauczaniu. Tu o Hannie Gronkiewicz – Waltz Kościół może mówić tylko dobrze. Bo co prawda nie ma takiej zasługi jak pewien pisowski bonzo, który podjął inicjatywę budowy w Radomiu pomnika prezydenckiej pary, ale też – choćby nie poszła jego wzorem – i nie darła publicznie listu Episkopatu, wzywającego posłów do obrony życia.
 
No tak, ale skoro nie da się zinstrumentalizować Kościoła, to może chociaż trzeba zachęcać Jarosława Gowina, by „poszedł dalej” (http://wpolityce.pl/dzienniki/jak-jest-naprawde/60871-wynik-wyborow-w-po-to-mocny-sygnal-polityczny-ze-tusk-traci-poparcie-takze-we-wlasnym-obozie-a-gowin-albo-pojdzie-dalej-albo).
 
No cóż… Złudzeniami żyć można…
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka