Chcemy obalić rząd na ulicy i przy pomocy OPZZtowskich, postkomunistycznych sojuszników. Ciekawe, co by powiedziały o tym tuzy pierwszej Solidarności?
Dziś, w Kontrwywiadzie RMF wystąpił Piotr Duda. I naprawdę warto było posłuchać tego wywiadu. Dlaczego? Bo bez ogródek i szczerze, przewodniczący Solidarności wyjawił w nim swoje prawdziwe intencje (http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-duda-rzad-jest-chory-na-wladze-jego-miejsce-to-smietnik-hist,nId,1024150). Co mianowicie powiedział?
Ano powiedział dość wprost, że tu nie chodzi specjalnie o kwestie pracownicze. Że cała ta gra, zaczynająca się jutro w Warszawie ulicznymi burdami, ma przesłanki czysto polityczne. Chcemy obalić rząd i powołać parlament narodowy – oznajmił nam ten eks komandos. Chcemy to zrobić – to już sam dodam – z innymi organizacjami związkowymi, w tym z OPZZem. Do czego się to więc sprowadza?
Ano do tego, że zamiast walczyć o „prawa pracownicze” mówimy wprost, że chcemy obalić wybrany w demokratycznych wyborach rząd. I to nie – co w demokracji jest czymś naturalnym – chcemy obalić go wyborczą kartką. Chcemy obalić rząd na ulicy i przy pomocy OPZZtowskich, postkomunistycznych sojuszników.
Ciekawe, co by powiedziały o tym tuzy pierwszej Solidarności? Co powiedziałby o tym nawet śp. Lech Kaczyński, skoro także PiS się od całej tej akcji dystansuje? No cóż… Widać, że gdy idzie o własne etaty, o polityczne kariery, czas odłożyć na bok wysublimowane zasady demokracji….
Tekst pierwotnie ukazał się na portalu RMF24.pl, 10 września 2013 roku.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (118)