fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
423
BLOG

Ustawa antyzwiązkowa jak podatek Millera – odpowiadam Janikowi

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 21

  

Doceniam choćby niektóre z działań, które – wbrew własnemu profilowi ideowemu – rządy SLD zrobiły dla Polski. Jak choćby, chcąc ulżyć przedsiębiorcom, rząd Leszka Millera dokonał dla nich rzeczy wiekopomnej. Wprowadził 19% podatek liniowy dla firm. Ja – bijąc się o ustawę antyzwiązkową – chcę zrobić dokładnie to samo. Chcę ulżyć polskim przedsiębiorcom. Krzysztof Janik, doświadczony polityk, minister rządu Leszka Millera na pewno to świetnie rozumie…
 
 
Znany lewicowy polityk, niegdyś Minister Spraw Wewnętrznych i Sekretarz Generalny SLD Krzysztof Janik, na portalu RMF24.pl, postanowił zabrać głos w związkowej debacie, przy okazji – wywołując mnie do tablicy: (http://www.rmf24.pl/fakty/news-janik-dla-rmf-24-wole-guza-i-dude-od-mussoliniego,nId,1025995).
 
W swoim tekście porusza właściwie 2 kwestie: brak dialogu strony rządowej ze związkowcami, i że nazywając OPZZ postkomunistami czy też zarzucając Piotrowi Dudzie sojusz z nimi – de facto odgrzewam podziały sprzed 20 lat.
 
W takim razie odpowiadam krótko. Panie Ministrze! Jestem całym sercem za dialogiem. Z prawdziwą przyjemnością – znając Pana wiedzę i profesjonalizm – podyskutuje też z Panem! Trzeba tylko jeszcze raz postawić pytanie, jak ten dialog wygląda? I to nie od strony rządowej, a związkowej. Cała Polska – widziała – i to na filmie upublicznionym przez stronę związkową, jak na Komisji Trójstronnej Piotr Duda trzaska premierowi drzwiami przed nosem! Ten dialog wygląda też tak, jak moja niedoszła rozmowa z rzecznikiem „S”, w programie Andrzeja Mrozowskiego, w TVN24, z zeszłego piątku. Pan rzecznik nie chce ze mną dyskutować, bo obrażam związkowców. Chce rozmawiać w sądzie. Ma do tego pełne prawo. Skoro jednak prezentuje taką filozofię, to warto zapytać, dlaczego tak usilnie jego związek domaga się dziś dialogu z rządem, nazywając wcześniej premiera tchórzem i kłamcą? Czemu tu nie ma działać podobna zasada?
 
Nazwałem OPZZ postkomunistami. To prawda. Zwykle unikam takich określeń. Kiedy jednak – w sporze ze mną – organizacja pana Guza odwołuje się do paragrafów, wprowadzonych do Kodeksu Karnego w stanie wojennym, to uważam – mam do tego niestety – i wyjątkowo – pełne prawo.
 
Dlaczego unikam określenia „postkomuniści”? Bo doceniam choćby niektóre z działań, które – wbrew własnemu profilowi ideowemu – rządy SLD zrobiły dla Polski. Jak choćby, chcąc ulżyć przedsiębiorcom, rząd Leszka Millera dokonał dla nich rzeczy wiekopomnej. Wprowadził 19% podatek liniowy dla firm. Ja – bijąc się o ustawę antyzwiązkową – chcę zrobić dokładnie to samo. Chcę ulżyć polskim przedsiębiorcom. Krzysztof Janik, doświadczony polityk, minister rządu Leszka Millera na pewno to świetnie rozumie…
 
Tekst ukazał się pierwotnie na na portalu RMF24.pl, 15 września 2013.
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka