fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
458
BLOG

Dupokrytka Piotra Dudy

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 35

  

Czy więc jest owa akcja Piotra Dudy? Jak już pisałem, jest ona po prostu zwyczajną związkową dupokrytką. I to do tego dosyć prostacką. Prostacką w tym sensie, w jakim można próbować zmusić kogoś do czegoś atrapą pistoletu. Pistolet, który nawet nie działa na ślepaki. On jest zwykłym rewolwerem na wodę…
 
Kilka dni temu organizacja Piotra Dudy rozpoczęła zbiórkę 2 milionów podpisów pod apelem o skrócenie kadencji parlamentu. Nazywam to apelem, bo przecież działanie to – jak dobrze wiedzą jego organizatorzy – nie ma żadnej mocy prawnej. Trudno też nazwać to działanie tak naprawdę apelem, bo przecież apel to coś o wyraźnej konotacji moralnej. Tu o żadnej moralności mówić nie można. Pod czym więc chce on namówić do złożenia podpisu 2 miliony swoich współobywateli?
 
Ja nazwałbym petycją, pod którą mają się podpisać ci skołowani przez Dudę ludzie po prostu dupokrytką. Chodzi zwyczajnie o to, aby tysiące związkowych leniwców przedstawiło w ten sposób społeczne uzasadnienie do pobierania własnych, sowitych pensji. No i je przedstawiają. Zbierają podpisy. Zbierają je pod czymś, o czym z góry wiedzą, że nie jest w żaden sposób formalnie wiążące.
 
Jest jednak i owej dupokrytkowej akcji aspekt drugi. To miara tego, jak bardzo organizacja pana Dudy oddaliła się moralnie od dziedzictwa związku zawodowego, którego nazwę – absolutnym przypadkiem - nosi. Jak bardzo – jak ująłby to Jarosław Kaczyński – się ona moralnie stoczyła.
 
Otóż istotą wielkiego, patriotycznego ruchu społecznego, jakim była prawdziwa Solidarność, była walka o zaprowadzenie w Polsce zasad demokracji. Ich strażnikiem jest Konstytucja, a ta jasno mówi, w jaki sposób i jak można parlament rozwiązać. I naprawdę, nic nie ma w niej napisane o jakimkolwiek zbieraniu podpisów.
 
Czy więc jest owa akcja Piotra Dudy? Jak już pisałem, jest ona po prostu zwyczajną związkową dupokrytką. I to do tego dosyć prostacką. Prostacką w tym sensie, w jakim można próbować zmusić kogoś do czegoś atrapą pistoletu. Pistolet, który nawet nie działa na ślepaki. On jest zwykłym rewolwerem na wodę…
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka