A może ja nie mam racji? Może TO się nie wydarzy? Obym się mylił. Bardzo bym chciał. Ale chyba się nie mylę. TO się niestety jednak wydarzy. Bardzo szkoda…
Czy TO się stanie? Czy do TEGO dojdzie? Moim zdaniem niestety tak. Ale o TYM dowiemy się za niecałe 30 godzin.
Sprawa będzie dosyć nieprzyjemna. Bo do bólu i cynicznie będą TO wykorzystywać nasi rywale. TO będzie kolejnym wydarzeniem, które uznają za – seryjny już – podmuch wiatru w swoje żagle. I w takim sensie owe pierwsze dni po TYM będą dla nas z pewnością bardzo trudne. Trzeba będzie je przetrwać. Trzeba będzie zręcznie się bronić. Tu wierzę, że umiemy to robić dobrze…
Przede wszystkim jednak trzeba będzie zręcznie i szybko TO odwrócić. Jak? Moim zdaniem jak najszybciej doprowadzić do kolejnej – i to udanej dla nas – weryfikacji. Jest naprawdę duża szansa, aby taki manewr do niej doprowadził. Dlaczego? Bo ci, którzy swoim czynem TO spowodują, już następnego dnia rano się tego czynu przestraszą. I będą chcieli TO odwrócić. Dlaczego? Bo zrozumieją dobrze, że TO naprawdę niczego dobrego im nie przyniesie. Poza jedną, wielką, codzienną awanturą. Będą trochę jak dzieci, które ostrzegane przed dotknięciem gorącego garnka jednak biorą go w ręce. A potem z płaczem obiecują same sobie, że już nigdy więcej tego nie zrobią,
I to ta logika sprawi, że nawet ci sami, którzy w wyniku TEGO chyba niestety odejdą, bardzo prędko wrócą. I jeszcze jedna rada. Żeby szybko wrócili, trzeba zatrudnić Miśka. Wiecie którego…
A może ja nie mam racji? Może TO się nie wydarzy? Obym się mylił. Bardzo bym chciał. Ale chyba się nie mylę. TO się niestety jednak wydarzy. Bardzo szkoda…
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (39)