Jeśli obie strony sporu tej niezdrowej zabawy nie przerwą to może się ona fatalnie skończyć dla nas wszystkich. Naprawdę tego chcecie? Piszę to, bo zdaje się, że w najbliższych dniach czeka nas prawdziwy „taśmowy” maraton…
Trwa afera taśmowa w dolnośląskiej PO. Za głos na Jacka Protasiewicz, na szefa tamtejszej struktury partyjnej poseł Norbert Wojnarowski miał oferować jednemu z działaczy załatwienie pracy (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14865932,Zlozono_wniosek_o_uniewaznienie_zjazdu_wyborczego.html#MT). Zjazd może być powtórzony.
Niezależnie jak naprawdę było, jedno jest pewne. SLD wykończyły taśmy Rywina. PiS osłabiły taśmy Renaty Beger. Dziś taśmy Wojnarowskiego i działacza Klimka potężnie osłabiają PO. Ostrzegam więc dolnośląskich Platformersów: Panowie! Naprawdę źle się bawicie. Jeśli obie strony sporu tej niezdrowej zabawy nie przerwą to może się ona fatalnie skończyć dla nas wszystkich. Naprawdę tego chcecie? Piszę to, bo zdaje się, że w najbliższych dniach czeka nas prawdziwy „taśmowy” maraton…
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (60)