fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
365
BLOG

Bruksela bardzo potrzebuje Ukrainy. Jak powietrza

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 15

 Przywódcy unijni – przez rosnących w siłę sobie niechętnych zwani eurokratami – powinni zrozumieć, że maszerujący w Kijowie demonstranci są dla zmniejszenia szeregów eurosceptycznych tak samo ważni, jak ważna jest Bruksela dla Kijowa.

 
Tak. Być może do tej pory nikt nie zwrócił na tę kwestię wystarczającej uwagi. Bo, że demonstrujący dziś kolejny dzień w Kijowie Ukraińcy chcą i potrzebują Unii – dla wszystkich jest jasne. Że natomiast Bruksela jak powietrza potrzebuje Ukrainy już nie. A moim zdaniem dla przywódców unijnych powinno być to jasne. Dlaczego?
 
Nawet nie z powodu jakiejś głębokich wizji politycznych, ale z powodu czystych racji marketingowych. Nie ma, co ukrywać, że UE przeżywa kryzys. Że narastają w niej głosy eurosceptyczne. Że także wielu zwykłych Europejczyków przestaje wierzyć w jej sens. To więc, że nagle w jakimś dużym, europejskim kraju tysiące ludzi wychodzi na ulicę i chce obalić rząd stojący mu na drodze do Unii,  może się już naprawdę długo nie powtórzyć. Turcy też tak chcieli i chyba już nie chcą. Przywódcy unijni – przez rosnących w siłę sobie niechętnych zwani eurokratami – powinni zrozumieć, że maszerujący w Kijowie demonstranci są dla zmniejszenia szeregów eurosceptycznych tak samo ważni, jak ważna jest Bruksela dla Kijowa. Bruksela po prostu bardzo potrzebuje Ukrainy. Jak powietrza.
 
Kwestia druga. Sprawa ukraińska to nie jest rzecz łatwa. Bo to nie są dawne komunistyczne kraje Europy Wschodniej, których reżimy opierały się na sowieckich bagnetach. Na Ukrainie naprawdę są równie duże, co demonstrujące grupy społeczne, które swą przyszłość po prostu wiążą z Rosją.
 
Wreszcie kwestia trzecia. To dobrze, że polscy politycy jeżdżą do Kijowa. Że w najlepszym interesie naszym – ale i samych Ukraińców – swą obecnością wspierają ich dążenia. Kiedy jednak widzę niektóre płomienne wystąpienia (i wcale nie myślę tu o Prezesie PiS) to przypomina mi się znana konstatacja Lorda Actona o bezrobotnej polskiej szlachcie błąkającej się po Europie i wszczynającej wszędzie rewolucje….


Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka