Wygląda więc na to, że i w sporcie nasi reprezentanci potwierdzają starą prawdę, że Polacy nie umieją pracować w normalnych, stabilnych warunkach. Sukcesy odnoszą dopiero w sytuacjach naprawdę ekstremalnie trudnych, takich, w których nikt inny nawet by o nich nie pomyślał.
Wczoraj nasz skoczek narciarski, Kamil Stoch, zdobył drugi złoty medal olimpijski w Soczi. Co tu gadać – po prostu przeszedł do historii polskiego sportu. Zresztą cały wczorajszy dzień do niej przeszedł, bo wczoraj mieliśmy też drugi olimpijski złoty medal. Na 1500 metrów zdobył go nasz panczenista Zbigniew Bródka.
Przypadki obu naszych medalistów są zresztą najlepszą ilustracją polskiego paradoksu. Bródka zbierał w Internecie kasę na odżywki, pracuje w straży pożarnej, jest więc amatorem, a w Polsce nie mamy nawet krytego toru. Mimo to, mimo tych iście chałupniczych przygotowań, które pewnie jego rywalom nie mieszczą się zwyczajnie w głowie, to jednak właśnie on jest olimpijskim mistrzem. Stawiam przysłowiowe dolary przeciwko orzechom, że nasz dubeltowo złoty Kamil Stoch miał warunki startów i treningów tylko trochę mniej chałupnicze.
Tymczasem nasi piłkarze nożni, na których PZPN wydaje krocie, mają kłopoty w meczach z reprezentacjami, których nazwy nawet trudno sobie przypomnieć. Wygląda więc na to, że i w sporcie nasi reprezentanci potwierdzają starą prawdę, że Polacy nie umieją pracować w normalnych, stabilnych warunkach. Sukcesy odnoszą dopiero w sytuacjach naprawdę ekstremalnie trudnych, takich, w których nikt inny nawet by o nich nie pomyślał.
Kiedy byłem dzieckiem, pewien francuski inżynier budujący tunel pod kanałem La Manche mówił mojemu ojcu: wiesz, ja to najbardziej lubię pracować z Polakami! Dlaczego? Bo jak mi się zepsuje jakaś maszyna to inne nacje siadają czekając na serwis – no i mam 3 dni z głowy! A Polacy? Chwile pomyślą, podrapią się w głowę, własnym sumptem maszynę naprawią i praca idzie dalej!
Własnym sumptem. Właśnie! Wygląda na to, że Stoch i Bródka – gdyby było trzeba – poradzili by sobie również pod kanałem La Manche.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (25)