Otóż wyobraź sobie, że Macierewicz, Kaczyński, Hofman i jeszcze paru innych, pisowskich tuzów było by w tej sprawie aktywnych. Że powołaliby na przykład kolejny Zespół Badawczy. Że nie wychodziliby z mediów, w swoim stylu apelując do rodaków. Co by się wtedy stało? Otóż minister Sienkiewicz i prezes Belka byliby wtedy – i mówię to całkiem serio – najpopularniejszymi, polskimi politykami…
„Żadnego "Chodźcie z nami", "Zapraszamy do nas wszystkich rozczarowanych PO", "Chcemy naprawiać Polskę razem z Wami". Zgodnie z ostatnim hasłem z kampanii do europarlamentu PiS może i "słucha Polaków", ale do nich nie mówi” – napisał wczoraj na Salonie24 znany dziennikarz Marek Magierowski (http://marekmagierowski.salon24.pl/590690,gdzie-pis-ma-wyborcow).
Dziwi się i żali. Temu, że PiS jest nieudolny. Że nie komunikuje się z wyborcami. Że ma ich – jak to pisze – „między ch…. a kupą kamieni.
Otóż Drogi Marku! Ze swojego punktu widzenia, oczekiwania, że ta sprawa przyniesie mu polityczne zyski, PiS – wykazując brak aktywności - robi znakomicie. Dlaczego?
Otóż wyobraź sobie, że Macierewicz, Kaczyński, Hofman i jeszcze paru innych, pisowskich tuzów było by w tej sprawie aktywnych. Że powołaliby na przykład kolejny Zespół Badawczy. Że nie wychodziliby z mediów, w swoim stylu apelując do rodaków. Co by się wtedy stało? Otóż minister Sienkiewicz i prezes Belka byliby wtedy – i mówię to całkiem serio – najpopularniejszymi, polskimi politykami…
Tu polityka zaczyna swój dzień:www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (31)